- Do tej pory stosunki między naszymi klubami nie były zbyt dobre – powiedział Zdzisław Kotarski, prezes ZKS Stoczniowiec Płock podczas spotkania, na którym porozumienie zostało podpisane. – Teraz jest szansa by się dogadać, dojść do porozumienia, znaleźć wspólny język dla dobra płockiej młodzieży, mieszkającej po obydwu stronach Wisły.Pomysł wcale nie jest nowy, ale jak na razie, jego realizacja nie była możliwa. Powód? – Trafiali różni uzdrowiciele, którzy przede wszystkim chcieli przejąć lub likwidować klub – powiedział Z. Kotarski. – Były różne momenty, czasem dobre a czasem złe. Były takie czasy, kiedy obydwa kluby grały w jednej klasie rozgrywkowej i rywalizowały ze sobą, ale nie było to źródłem sukcesów. Stocznia upadła, a klub istnieje, choć boryka się z ogromnymi kłopotami. Zawsze dla nam ważne było to, by pracować z młodzieżą, wielu piłkarzy wyszło właśnie z tego klubu i dalej kontynuowało karierę w kraju. Porozumienie zostało podpisane z inicjatywy prezydenta Płocka Stanisława Jakubowskiego i prezesa ORLEN-u Krzysztofa Dmoszyńskiego. – Mamy nadzieję, że to porozumienie pozwoli wyprowadzić płocką piłkę nożną na szersze wody – powiedział na wstępie spotkania przewodniczący Rady Miasta Wojciech Hetkowski. – Założenie jest proste, by w I-ligowej drużynie było jak najwięcej wychowanków, by zbudować drużynę emocjonalnie związaną z Płockiem. Udało nam się znaleźć wspólny język, by się dogadać. Zadowolenia nie krył także Krzysztof Dmoszyński, który obiecał, że oba kluby będą traktowane jak równoprawni partnerzy. – Takie porozumienie jest potrzebne. Chcemy stworzyć bazę dla pierwszego zespołu, by mogli szkolić się młodzi, przyszli piłkarze, by drużyna wywodziła się z Płocka. Dziękuję władzom miasta, że doprowadziły do podpisania porozumienia. Porozumienie w sprawie rozwoju piłkarstwa w Płocku zostało podpisane: „mając na uwadze doskonalenie szkolenia młodego pokolenia, poprawę bazy materialnej i szkoleniowej oraz zwiększenie masowych imprez piłkarskich dla dzieci i młodzieży”. Prezydent zobowiązał się do podjęcia działań dla uregulowania spraw własnościowych terenów, na których zlokalizowane są obiekty ZKS Stoczniowiec. Nowy stan prawny będzie podstawą do zawarcia umowy dzierżawy dla ORLEN SSA. Tereny zostaną wykupione lub wywłaszczone. Miasto zobowiązało się także do udostępnienia boiska na stadionie przy ul. Kochanowskiego, by tam zespoły Ośrodka Piłkarskiego rozgrywały mecze mistrzowskie, i hali przy SP nr 20. Zarząd miasta ma także rozważyć możliwość wprowadzenia do projektu budżetu na rok 2002 zadań związanych z zapewnieniem pełnej infrastruktury technicznej stadionu Stoczniowca. ORLEN SSA przede wszystkim zobowiązał się do opracowania koncepcji zagospodarowania i rozwoju Ośrodka, zaś Stoczniowiec przekaże boiska i obiekty ORLEN-owi i włączy się w system organizacji imprez dla dzieci i młodzieży. Oczywiście na stadionie nadal będzie prowadzone szkolenie dzieci i młodzieży. ORLEN SSA ma bardzo poważne zamierzenia dotyczące zwiększenia efektywności szkolenia dzieci i młodzieży. - Stworzenie Ośrodka ma poprawić bazę materialną szkolenia i organizacji masowych imprez piłkarskich – tłumaczy Włodzimierz Małowiejski, trener koordynator piłki nożnej ORLEN SSA. – Chcemy przede wszystkim zmodernizować płyty boiskowe i adaptować istniejące budynki. Docelowo chcemy wybudować tam ośrodek z siłownią, gabinetami odnowy. Planujemy powołanie klas z rozszerzonym programem wf w czterech szkołach podstawowych, dwóch gimnazjach i jednej szkole ponadgimnazjalnej. Zamierzamy zatrudnić specjalistów w wybranych szkołach, przede wszystkim nauczycieli wskazanych przez klub. Chcemy wspierać szkolenie sportowe wychowaniem fizycznym w szkołach. Efektem ma być podporządkowanie kształcenia ogólnego kształceniu specjalistycznemu w klasach sportowych i wyedukowanie piłkarza zawodowego lub zawodów pokrewnych. Pomysł bardzo podoba się Andrzejowi Streilauowi, trenerowi, znawcy piłkarstwa, a obecnie wiceprezesowi ORLEN-u SSA. – Po raz pierwszy spotykam się z taką troską władz miasta i decydentów, którzy zrozumieli, jak ważne jest koncentrowanie się na sprawach młodzieży. Nigdzie wcześniej nie spotkałem się z tak szybkim działaniem i doprowadzeniem do podpisania porozumienia, niejako zwaśnionych stron. Na razie boiska na stadionie Stoczniowca nie są w najlepszym stanie, ale jest przygotowany program poprawy ich stanu. Klub dysponuje trzema pełnowymiarowymi boiskami, ale w planie jest 6-7 boisk. Problemem jest teren, ale jak się okazuje, podjęte zostały działania, by było gdzie budować kolejne. Na razie na pewno będzie tam ciasno, ale powoli warunki powinny się poprawiać. Podpisane zostało również porozumienie z Komunikacją Miejską, na mocy którego dzieci będą wożone specjalnymi autobusami na zajęcia. - Przez tyle lat działam w klubie – powiedział prezes Z. Kotarski – i często się zastanawiam, czy warto się tak męczyć. Teraz wiem, że warto było, bo zmiany o których dziś mówimy, muszą doprowadzić do dobrego. A oto chodziło mi przez te wszystkie lata, które spędziłem na Stoczniowcu. Było kilka podejść wcześniej do stworzenia podobnego ośrodka. Jednak wszystkie rozmowy kończyły się na tym, że partner chciał przejąć klub. Teraz jest zupełnie inaczej i dlatego istnieje nadzieja, że wspólnymi siłami zrobimy coś dobrego. Podpisanie porozumienia między klubami wcale nie oznacza, że druga drużyna piłki nożnej ORLEN-u zmieni miejsce rozgrywania ligowych spotkań. – Na dziś nie będzie żadnych zmian – poinformował K. Dmoszyński. – Wynajęty jest obiekt w Gostyninie i tam grać będzie druga drużyna. Bazę Stoczniowca wykorzystamy na szkolenie młodzieży. W życiorysie K. Dmoszyńskiego, prezesa ORLEN-u jest taki epizod, dotyczący powołania do życia Pogoni Konstancin, czyli klubu, będącego zapleczem dla drużyn I-ligowych. Pomysł był prosty. Kupuje się zawodników do Pogoni, a potem wypożycza ich do innych klubów. Czyżby taką „stajnią” miał być także Stoczniowiec Płock? J. Marciniak Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze