Zauważyli to już wszyscy, którzy interesują się płockim życiem gospodarczym. Po ostatnich zmianach we władzach Loży Płockiej Business Centre Club ta zrzeszająca pracodawców organizacja wyraźnie się ożywiła. W ostatni piątek zorganizowała kolejne ciekawe klubowe spotkanie gospodarcze. Gościem głównym był Janusz Steinhoff, wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka.
Spotkanie odbyło się w hotelu Herman. Steinhoff mówił m.in. o polskiej gospodarce w ostatnim ćwierćwieczu, jak też o wyzwaniach, które stoją przed obecnym rządem i kolejnymi. – Z perspektywy 25 lat oceniam, że był to jeden z najlepszych okresów w polskiej historii – zainicjował swój wykład dr Steinhoff. – Zrealizowaliśmy 2 najważniejsze projekty polityczne: wejście w struktury NATO i Unii Europejskiej. Warto podkreślić, że Polska jest jedynym krajem byłego bloku wschodniego, który osiągnął tak duży i tak stabilny rozwój gospodarczy.
Wyzwania, z którymi Polacy w ciągu najbliższych lat muszą sobie poradzić, to – według byłego wicepremiera – szeroko rozumiana energetyka, a także infrastruktura. Steinhoff z dużym dystansem podchodzi do działań Unii Europejskiej zmierzających do ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Chodzi tu o słynny pakiet klimatyczny. Jego zdaniem problem ma charakter globalny, a nie lokalny, jedynie europejski. Tymczasem Unia Europejska sama narzuca sobie bardzo restrykcyjne ograniczenia w tej materii, co może powodować bardzo złe dla europejskiej gospodarki następstwa. W Europie wzrosną drastycznie koszty pracy, w efekcie czego spora część zakładów przemysłowych, dużych koncernów przeniesie swoją produkcję choćby poza granice Unii. Póki co zarówno wysoko rozwinięte gospodarki, jak amerykańska, czy kraje bardzo szybko się rozwijające: Indie, Chiny nawet nie myślą przyłączyć się do procesu samoograniczenia się w kwestii emisji CO2.
Za jedno z największych niepowodzeń całego okresu transformacji w Polsce Steinhoff uznaje poziom rozwoju infrastruktury. Krótko mówiąc, nie ma dostatecznie rozwiniętej sieci szybkich dróg, dobrej kolei, a przemysł nigdy nie będzie dobrze się rozwijał w regionach, które są słabo skomunikowane. Zdaniem wicepremiera w tej kwestii potrzebne są nie działania ewolucyjne, a prawdziwa rewolucja. Zdecydowanie większy nacisk trzeba tu położyć na sektor prywatny, mający swoje sukcesy chośby w przypadku budowy autostrady A-2. Reasumując: budowa nowoczesnych dróg i kolei przesądzi o rozwoju naszego kraju.
Steinhoff mówił także o potrzebie głębokiej i faktycznej restrukturyzacji polskiego górnictwa, a także o wadach systemu podatkowego. Oczywiście nie mogło zabraknąć spraw związanych z Płockiem, głównie w kontekście największego naszego zakładu pracy – firmy PKN Orlen S.A. Większość zebranych w sali hotelu Herman gości – a byli wśród nich m.in. prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, były prezes Petrochemii Konrad Jaskóła oraz szef Izby Gospodarczej Regionu Płockiego Jan Brudnicki – zgodzili się, że to polityczne decyzje stały za kupnem przez Orlen litewskich Możejek, co ma i będzie miało negatywny wpływ na sytuację finansową firmy, a pośrednio także na wpływy podatkowe do kasy naszego miasta. T. Szat
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze