Zawodniczki MMKS Jutrzenki Płock przygotowania do nowego sezonu, w którym zagrają na zapleczu Superligi, rozpoczęły 2 sierpnia. Kilka dni temu rozegrały pierwszy sparing, gdzie sprawdziły, na jakim etapie rywalizacji są z przeciwniczkami.
Pierwszy mecz kontrolny w okresie przygotowawczym dziewczęta rozegrały bez wcześniejszego kontaktu z piłką. I choć wynik był dla nich niekorzystny – przegrały z przeciwniczkami z Norwegii, Forde Handball 2.divisjon damer 18:28 (7:14) – pojedynek należy uznać na udany. Sztab trenerski uzyskał mnóstwo materiału do analizy i wiarę, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Zmęczone treningiem siłowym i biegowym płocczanki rozpoczęły spotkanie dość ospale, co natychmiast wykorzystały przeciwniczki z Forde, obejmując prowadzenie 6:1. Podopieczne Jarosława Krzemińskiego i Marcina Krysiaka niezbyt dobrze radziły sobie w ofensywie, jedynie do obrony nie było większych zastrzeżeń.
Postawa w defensywie szybko zaczęła przynosić efekty. Co prawda nie udało się zmniejszyć rozmiarów porażki, ale na parkiecie widać było równorzędną walkę z dużo wyżej notowaną ekipą.
Mimo że w 24. min spotkania Norweżki prowadziły różnicą dziesięciu trafień (13:3), w ostatnich kilku minutach cieszyła postawa siódemki będącej na parkiecie, co przełożyło się na zmniejszenie strat do wyniku 14:7 dla gości. Z takim rezultatem oba zespoły udały się do szatni.
W drugiej odsłonie płocka drużyna wciąż była na delikatnej fali wznoszącej i w 38. min płocczanki przegrywały tylko 12:15. Te kilkanaście minut pokazało, jak duży potencjał drzemie w dziewczętach z Jutrzenki.
Niestety potem pojawiło się zbyt wiele prostych błędów własnych oraz brak skuteczności, co nie jest niczym dziwnym na tym etapie przygotowań. Ale zawodniczki zespołu Forde Handball wykorzystywały każdy błąd natychmiast i w rezultacie pozbawiły płocczanki nadziei na pozytywny wynik.
W 50. min meczu Norweżki ponownie uzyskały większą przewagę, prowadziły 24:13. Płocczanki nieco przysiadły i do końca już niewiele się działo. Ostatecznie po meczu, który przyniósł mnóstwo materiału szkoleniowego, Jutrzenka przegrała 18:28.
Trener drużyny Jutrzenki Jarosław Krzemiński cieszył się, że żadna z zawodniczek nie doznała kontuzji. – Mamy, podobnie jak trener rywalek, pogląd na to, nad czym należy pracować. W naszej drużynie zabrakło kilku zawodniczek, które z różnych względów nie mogły się sprawdzić w pierwszym pojedynku obecnego sezonu. Dziękujemy bardzo klubowi Forde Handball 2.divisjon damer za zaproszenie na mecz towarzyski i życzymy powodzenia w zbliżających się rozgrywkach – powiedział.
W okresie przygotowawczym pracują nie tylko dziewczęta na treningach. Kilka dni temu klub pozyskał nowego partnera – Wisła Isotonic – Energy Drink. Prawdopodobnie już wkrótce zostanie wzmocniony skład Jutrzenki. Trwają rozmowy z trzema absolwentkami SMS-u, które trenują z zespołem od początku przygotowań i wszystko wskazuje na to, że rozmowy zakończą się podpisaniem kontraktów. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze