Już 12 maja, czyli w najbliższą sobotę Studio Tańca „FALCON” zaprasza na turniej tańca towarzyskiego, który odbędzie się na sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 22 w Płocku. Początek imprezy – godzina 11:00.Jak zapowiadają organizatorzy będzie to niesamowite widowisko sportowe, a zarazem ostatni sprawdzian dla najlepszych par płockiego klubu, które już w czerwcu wezmą udział w Międzynarodowym Festiwalu Tańca Towarzyskiego we włoskim Lacio. Studio Tańca „FALCON” istnieje w Płocku już od trzech lat. Przez ten krótki okres czasu klub wychował pary taneczne, które z powodzeniem zaczynają konkurować na arenie europejskiej. Trzy lata działalności ST „FALCON” pod kierownictwem Tomasza i Izabeli Kadylak spowodowało, że o Płocku coraz częściej mówi się w światku tanecznym Polski, a z parami reprezentującymi nasz nadwiślański gród zaczynają się liczyć najlepsi wychowankowie potęg tanecznych Warszawy, Olsztyna, Gdańska czy Łodzi. O obecnej sytuacji w ST „FALCON” i ostatnich przygotowaniach do włoskiego sprawdzianu „TP” rozmawia z licencjonowanym trenerem klubu Tomaszem Kadylakiem. Jak oceniasz szansę Michała i Joanny we Włoszech? - Jest to para rokująca nadzieje na wielkie sukcesy. Wiadomo, że taniec jest taką dyscypliną sportu, że nie od razu zdobywa się najwyższe laury. Na najwyższe miejsca na podium trzeba mozolnie zapracować. Obecnie Michał i Joanna potwierdzają swoimi wynikami i rywalizacją z najlepszymi parami Polski, że ich treningi i rozwój idą dobrą drogą. Myślę, że w czerwcu pokażą się w Lacio z jak najlepszej strony i zostaną zauważeni przez sędziów jako para taneczna z przyszłością. Można powiedzieć, że są oni pierwszymi prekursorami tańca towarzyskiego w Płocku. Na dobrą sprawę pary klasy B i C trenujące obecnie w „FALCONIE” są pierwszymi parami mającymi tak wysoki poziom w historii Płocka. Te wielkie sukcesy jakie osiągają podczas turniejów, w trakcie których nie tylko tańczą, ale także reklamują Płock nie przewróciły im w głowach. Doskonale wiedzą ile jeszcze mają do zrobienia w klasie B, do zdobycia jeszcze klasę A i S. Ile par ST „FALCON” obecnie startuje podczas ogólnopolskich turniejów? - Płock reprezentuje w imieniu Studia Tańca „FALCON” piętnaście par, które plasują się w ścisłych finałach oraz stając na podium. Wielkie nadzieje pokładamy w młodych parach, które przychodzą do nas na treningi. Czeka nas ciężka praca z tymi młodymi tancerzami, tak by wytrwali, pokochali taniec, chcieli sami zdobywać potrzebną do tańca wiedzę i umiejętności. Mamy, jak to się mówi odpowiedni materiał i być może ostatnio trochę o „FALCONIE” przycichło, ale naprawdę ciężko pracujemy. Mam nadzieję, że już wkrótce będzie o nas i naszych zawodnikach bardzo głośno. Kiedy nowy nabór do klubu? - Wszystko wskazuje na to, że nabór przeprowadzimy we wrześniu, po wakacjach. Zapraszamy dzieci już w wieku przedszkolnym, bo wiadomo, że w tym sporcie im wcześniej się zaczyna, tym lepiej. Obecnie mamy grupę maluchów, które zadziwiają nabytymi umiejętnościami rodziców i widzów, którzy przypadkowo trafiają na nasze treningi. W sobotę będzie można także obejrzeć ich pokazy. Do niedawna trenowaliście na parkiecie Szkoły Podstawowej nr 22, od dwóch miesięcy uległo to zmianie... - Dzięki uprzejmości Wektra Holding trenujemy na nowej sali usytuowanej w budynku przy ulicy Otolińskiej, gdzie można wykonać całkiem inny zakres ćwiczeń, treningów i choreografii. Trenujemy w sali, gdzie nikt nam nie przeszkadza, sala jest przystosowana do tańca, parkiet jest specjalnie woskowany, by można było ćwiczyć w butach do tańca. Na ścianach są lustra, by się można było zobaczyć podczas wykonywania zalecanych choreografii, mamy profesjonalne nagłośnienie z nowoczesną muzyką. Trzeba głośno o tym powiedzieć, że zaplecze mamy obecnie jedno z lepszych w Polsce. Dla klubu tanecznego jest to już w 30 procentach droga wiodąca do sukcesów. W sobotę kolejny turniej tańca, będący swoistym sprawdzianem przed Lacio. Trzy lata potrzebowaliście z Izą Kadylak, by pary płockie zaczęły startować za granicą Polski. Jakie to były trzy lata? - Jak pamiętasz zaczynaliśmy z trzema parami „dorosłymi”, z których obecnie pozostała jedna. Po trzech latach dorobiliśmy się wielu młodych par, które już osiągają sukcesy. Zrobiliśmy wiele ogólnopolskich i regionalnych turniejów w Płocku promujących taniec, ostatni o randze Grand Prix Polski. Żal nam tylko, że strona finansowa nie pozwala nam na zorganizowanie w Płocku turnieju o randze międzynarodowej. Wydaje mi się, że udało nam wychować w Płocku młode pokolenie, które pokochało taniec towarzyski, a dyscyplina ta na stałe zagości w tym jakże pięknym i historycznym grodzie. Dziękuje Ci Tomku za rozmowę, życzę dalszych sukcesów na polu tanecznym, zadowolenia z pracy z tymi młodymi, ale jakże utalentowanymi ludźmi i do zobaczenia podczas sobotniego turnieju. Rozmawiał: Radosław Mustwiłlo
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze