W zaroślach mieści się wszystko
Poetyckie małżeństwo, Anna i Krzysztof Barańscy wystąpili na kolejnym spotkaniu w cyklu Środa Literacka w Muzeum Mazowieckim, organizowanym wspólnie z płockim oddziałem ZLP. Okazją był najnowszy, siódmy tomik poetycki Anny Sulimy-Barańskiej W zaroślach, który prezentował Krzysztof. Wiersze czytała autorka.
Promocja odbyła się w sali malarstwa przełomu wieków, a literacka dyskusja na muzealnym patio. Uczestnicy wieczoru prosili m.in. o wyjaśnienie tytułu tomiku. Autorka tłumaczyła, że gąszcz splątanych roślin to nie tylko obraz zaniedbania. On daje również spokój, wytchnienie od natarczywego otoczenia, cień. Zarośla mogą być też doskonałym miejscem, aby „zasadzić się na potencjalnego wroga”. Anna Sulima-Barańska odpowiedziała na pytanie, dlaczego pisze białym wierszem, a nie tradycyjnym opatrzonym rymami, oraz o swoje inspiracje. – Nie potrafię powiedzieć, kiedy piszę. Piszę wtedy, kiedy mam czas, gdy mnie coś lub ktoś zainspiruje. Czasami jest to fragment filmu, jak w wypadku wiersza „Nocne czekanie przy drodze”. Czasami wracam do kart ewangelii, tak powstało osiem wierszy zebranych w cykl „Trudne macierzyństwo” – powiedziała. W najnowszym tomiku są też wiersze bardzo osobiste jak Kantyczka szpitalna czy Oddział przetrwania – pokłosie wypadku, któremu uległa autorka. Warto zwrócić uwagę na wiersze płockie: zadedykowany pamięci Marka Szufy wiersz bez tytułu: -pokochała/ od pierwszego wejrzenia/ jak go nie kochać/ pogodny/ odważny jak mało kto/ niepomny przestróg żony/ zabierał ją wszędzie/ latała z nim/ przytulona do skrzydła/ piszcząc cichutko ze strachu/ teraz też spowita w czarny dym/ w ostatniej ewolucji/ dotknęła wraz z nim/ chłodnej tafli wody/- to nie tak miało być-/ usłyszała idąc na dno/ a jak miało być?
Malarski liryk dedykowała Anna pani Marii, jednej z najbarwniejszych postaci Płocka, którą ubraną w piękne kapelusze można spotkać na różnych wydarzeniach kulturalnych. Wiersz nosi tytuł Rajski ptak. Obecna na promocji pani Maria, która pokonuje spory wysiłek, żeby uczestniczyć w niemal każdym wernisażu czy spotkaniu z poezją, otrzymała bukiet kwiatów.
Anna Sulima-Barańska pochodzi z Szydłowca. Z Płockiem związana jest od 1973 r. Zadebiutowała tomikiem Impresje (2002 rok). Trzy lata później ukazał się Jakby pamiętnik, potem jeszcze kilka tomików. W 2013 roku wyszedł zbiór opowiadań – Rzeczy dziwne. Autorka należy do Związku Literatów Polskich. (lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze