Aż tak źle nigdy chyba nie było. W Orlen Arenie odbył się mecz 13. kolejki Superligi. Jeszcze wczoraj Klub starał się o przełożenie spotkanie na inny termin z powodu braku sześciu płockich piłkarzy.
Związek nie wyraził zgody i w drugiej połowie zobaczyliśmy to, czego spodziewali się szefowie klubu. Drużyna Orlen Wisły nie istniała, a na parkiecie królem był Andreas Wolf.
Wielka szkoda, że tak zakończył się praktycznie sezon 2020/2021. Płocczanie mają jeszcze szansę odegrać duża rolę w Lidze Europejskiej.
Orlen Wisła - Łomża Vive Kielce 19:31 (12:14)
fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze