Reklama

Spór o stację paliw

10/12/2003 12:37
Nadal nie udało się uzyskać porozumienia w kwestii budowy stacji paliw przy zbiegu ulic Piłsudskiego i Otolińskiej w Płocku. Z kolejnego spotkania, w którym uczestniczyli przedstawiciele mieszkańców przy ulicy Rozego, Stat-Oil oraz władz miasta, każda ze stron podtrzymywała swoje argumenty. Mieszkańcy zwracali uwagę, że ta inwestycja w znacznym stopniu niekorzystnie będzie oddziaływała na środowisko. Miasto nie będzie miało żadnych wymiernych korzyści, a oni sami będą siedzieli jak na bombie.
Przedstawiciele Stat-Oil wskazywali, że zostały dopracowane i określone wszystkie szczegóły dotyczące stosownych zabezpieczeń wymaganych w przypadku tego rodzaju inwestycji. Mieszkańcy, którzy nie wyrażają zgody na takie przeznaczenie terenu, z nadzieją czekają na rozstrzygnięcie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Jedyna deska ratunku
Tak mówią o wyniku rozprawy w NSA rodziny, których domy znajdują w bezpośrednim sąsiedztwie działki, na której planowana jest budowa stacji paliw. Wskazują, że od początku nikt z nimi nie konsultował decyzji o ewentualnej budowie stacji benzynowej. - Przecież wiadomo było, że nie wyrazilibyśmy zgody, bo tym samym wydalibyśmy na siebie wyrok. Nie po to ciężką pracą, przez wiele lat staraliśmy się, by stworzyć nam i naszym rodzinom godziwe warunki życia - mówili mieszkańcy domków przy ulicy Rozego. - Poza tym ten teren, powinien być wykorzystany pod budowę obiektów handlowych, usługowych, z których miasto miałoby wymierne korzyści.
Przypomnijmy, że teren ten na przestrzeni kilkudziesięciu lat czterokrotnie zmieniał właściciela. Ostatecznie mienie zostało skomunalizowane i właścicielem został Urząd Miasta. Ówczesne władze sprzedały działkę i właścicielem stał się Stat-Oil Polska. - Zastanawiające jest to, że miastu bliższe są interesy jakiejś firmy niż nasze zdrowie i bezpieczeństwo - dodawali mieszkańcy.
W czasie spotkania w Urzędzie Miasta mieszkańcy przypominali, iż inwestycja nie była ujęta w planie zagospodarowania przestrzennego z 28.12. 1984 roku i następnych z 22.03.1990 oraz 27.06. 2000 roku. A świadczy o tym wydana pierwsza decyzja z 8.05.2001 r o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, która została w całości uchylona przez Kolegium Odwoławcze. Także postanowienie Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego dotyczące uzgodnienia warunków zabudowy i zagospodarowania terenu zostało w całości uchylone przez mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Warszawie. - Inwestor dopiero po uchyleniu decyzji raczył się łaskawie z nami spotkać i na pytanie, co jest ważniejsze pieniądze czy człowiek, otrzymaliśmy stanowczą odpowiedź, że pieniądze. Na zakończenie spotkania usłyszeliśmy, że szkoda naszych protestów, bo i tak stacja będzie wybudowana - powiedzieli mieszkańcy. - Nas można odgrodzić wysokim parkanem i mamy mieszkać jak w getcie. Słyszymy o ekranach akustycznych, zakrzewieniach, które i tak niewiele zmienią. Wielokrotnie podnosiliśmy kwestię negatywnych wyników analiz i wniosków w sprawie lokalizacji stacji, ale nikt nas nie słucha.
Lech Zajkowski, przedstawiciel Stat-Oil Polska, zwracał uwagę, że stacja została zaprojektowana optymalnie, zgodnie z posiadaną wiedzą. - W związku z tym nie widzę potrzeby zmiany projektu, przeprojektowywania drogi wewnętrznej ani układu komunikacyjnego, tym bardziej w przypadku, gdy inwestycja ta jest w całości negowana.
Spełniono wymogi,
brak podstaw
Jeszcze przed ostatnim spotkaniem mieszkańców i przedstawicieli Stat-Oil o komentarz w sprawie budowy stacji poprosiliśmy Iwonę Wierzbicką, dyrektor Wydziału Urbanistyki, Architektury, Geodezji i Katastru w Urzędzie Miasta w Płocku.
- Teren ten, zgodnie z przeznaczeniem, mógł być wykorzystany pod usługi. Takiego rodzaju usługą jest także działalność związana z prowadzeniem i funkcjonowaniem stacji paliw. Po sprzedaży terenu od inwestora zażądaliśmy stosownych dokumentów gwarantujących zgodność z przepisami prawa, ochrony środowiska, zabezpieczenia terenu przed ewentualnym wybuchem. Wymogi w tym zakresie zostały spełnione i nie było podstaw do wydania decyzji odmownej.
W piśmie skierowanym do mieszkańców z Urzędu Miasta po spotkaniu znajduje się zapis, że ze złożonej dokumentacji projektowej przez Stat-Oil wynika, iż inwestycja nie spowoduje konieczności ustalenia obszaru oddziaływania obiektu, a w związku z tym określenia obszaru uciążliwości To oznacza, że nie można będzie dowodzić faktu obniżenia wartości nieruchomości sąsiadujących ze stacją, ani dochodzić odszkodowania związanego z istotnym ograniczeniem korzystania w dotychczasowy sposób z nieruchomości lub ich części. Władze miasta podkreślają, że jeżeli nie zostaną usunięte wady formalno - prawne i materialno - prawne w projekcie budowlanym ten nie zostanie zatwierdzony a inwestor nie otrzyma pozwolenia na budowę. Mieszkańcy zastanawiają się, czy ich argumenty znajdą siłę przebicia w rzeczywistości rządzącej się prawami dżungli.
rad

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości