Reklama

Spadek po dyrektorze sportowym Marku Jóźwiaku. Kto odejdzie, kto zostanie

06/05/2021 09:00

Wielokrotnie pisaliśmy o tym, że lista zawodników drużyny piłki nożnej Wisły przekracza 30 piłkarzy. Bardzo wielu z nich, to spadek po Marku Jóźwiaku, który w Płocku nie był zbyt długo, raptem od maja 2019 roku do listopada 2020 roku, ale naściągał wielu piłkarzy, z których kilku nawet nie znalazło się w wyjściowej jedenastce.

Lista zawodników drużyny jest bardzo długa. Co prawda są na niej nazwiska piłkarzy, których już dawno pokochali kibice, ale są i tacy, którzy nie mogli trafić do składu. Wielu z nich ma kontrakty tylko do końca tego sezonu i jak na razie nie wiadomo, co z nimi będzie dalej, ale są i tacy, którzy mają dłuższe umowy, nawet do końca czerwca 2023, jak Milan Obradovic.
Zwykle miesiąc przed zakończeniem sezonu już wiadomo, z kim klub przedłuży umowę, a komu podziękuje za grę. Prezes Wisły Tomasz Marzec wie zapewne, jak zakończą się rozmowy z poszczególnymi piłkarzami, ale z kilku względów nie może się tą wiedzą podzielić.
Po pierwsze, do końca rozgrywek zostały dwie ważne kolejki. O ile kilka tygodni temu fachowcy, także eksperci dobrze wiedzieli, kto utrzyma się w Ekstraklasie, a kto spadnie, o tyle teraz nikt nie jest pewien, która drużyna pożegna się z najwyższą klasą rozgrywkową.
Wiele wskazuje na to, że walka będzie do końca, a spadnie ta, która nie wytrzyma nerwowej atmosfery. Jedni stawiają na Podbeskidzie Bielsko-Biała, inni na Stal Mielec, ale patrząc w tabelę widać, że wcale nie jest wykluczone, że może to być  również ktoś z trójki: Wisła Płock, Wisła Kraków i Cracovia. 
Ostatnie kolejki na pewno będą bardzo emocjonujące, ale jest to jeden z powodów, dla których trudno już teraz podejmować decyzje o przedłużaniu kontraktów. Inaczej rozmawia się z zawodnikami z Ekstraklasy i inaczej z I ligi.
Drugi powód to zaprezentowanie przez piłkarzy swoich możliwości na murawie. Jeszcze kilka tygodni temu przedłużanie kontraktów było uzależnione od formy pokazywanej w meczach. A jak można ocenić formę Giorgiego Merebaszwilego, Rafała Wolskiego, Huberta Adamczyka, czy Piotra Tomasika?
Merebaszwili jest już w Płocku od pięciu lat, dostarczył kibicom wielu radości i emocji. Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników Wisły. Ale czy to wystarczy, by pozostawić go w Płocku? Fani piłkarza robią wszystko, by został na kolejny sezon, zwłaszcza że sam zawodnik zapewnia, że jest w dobrej formie, tylko nie mógł dogadać się z byłym trenerem Radosławem Sobolewskim.
Tak jak Giorgi nie mógł znaleźć wspólnego języka z Sobolewskim, tak po odejściu szkoleniowca stracił szansę na miejsce w wyjściowym składzie Filip Lesniak, ulubieniec Sobolewskiego. Trener nie ukrywał, że widzi w piłkarzu znacznie więcej niż wszyscy fachowcy i że zawodnik jest wart więcej niż kilometry, które przebiegał w każdym meczu.

Gromadka Jóźwiaka

Reklama

Dyrektor Marek Jóźwiak zakontraktował do Wisły w ciągu 18 miesięcy pracy kilkunastu zawodników.


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

Jola Marciniak
fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości