Na to spotkanie kibice w Płocku czekali od 10 lat. Bo dokładnie 10 lat temu, ostatni raz grali o dużą stawkę – miejsce w tabeli najwyższej klasy rozgrywkowej. Mecz w minioną sobotę miał być początkiem sukcesów. Choć piłkarze Wisły strzelili dwa gole, a rywale tylko jeden, to właśnie przeciwnicy płocczan schodzili z murawy szczęśliwi. Trzeba sobie głośno powiedzieć – Wisła nie potrafi grać przy pełnych trybunach. W ostatnich czasach było wiele spotkań, podczas których mobilizowało się około 5 tys. widzów. Pragnęli zobaczyć triumf zespołu, a wychodzili ze stadionu rozczarowani. W sobotę stadion przy ul. Łukasiewicza odwiedziło 6,5 tys. kibiców, którzy chcieli zobaczyć ogromny krok piłkarzy Wisły w kierunku Ekstraklasy. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze