Reklama

Skasowani taksówkarze

27/05/2004 16:29
Obserwujemy coraz mniej taksówek na postojach, ulicach i w samych korporacjach. Potwierdzają to również statystyki. Obecnie w płockim Urzędzie Miejskim zarejestrowanych jest nieco ponad 500 taksówkarzy pracujących w 12 działających na terenie Płocka korporacjach. To ponad dwieście mniej niż w ubiegłym roku. Tymczasem dla wielu mężczyzn była to jedyna szansa zatrudnienia, a co za tym idzie także możliwość utrzymania swoich rodzin. Czyżby sprawiło to nałożenie na taksówkarzy obowiązku montowania kas fiskalnych w pojazdach?
Nie każdego było stać na zamontowanie kasy. Wydatek ponad dwóch tysięcy złotych okazał się wielkim obciążeniem, czasami nawet połową wartości samochodu, którym jeździli.
– Jedni szybko zakładali kasy, licząc na obiecany przez rząd zwrot części poniesionych kosztów, drudzy załatwiali sobie “odroczki”, jeździli bez kas i chyba najlepiej na tym wyszli – opowiada Jan K. kierowca jednej z płockich korporacji. Co się okazało? Pieniędzy na zwroty nie ma w budżecie. Cieszyć się mogą nieliczni, którzy w grudniu już mieli urządzenia w pojazdach i prowadzoną działalność przez co najmniej trzy lata. Reszta musi cierpliwie czekać i na własny koszt naprawiać buble. Taksówkarze skarżą się bowiem, że kasy często się psują i potrzebują napraw serwisowych.
- W pewnym momencie w ogóle kas zabrakło, więc taksówkarze jeżdżą ze specjalnymi pozwoleniami uprawniającymi ich do pracy. Od początku wiedzieliśmy, że kasy fiskalne w taksówkach to pomyłka, ale nikt nie chciał nam wierzyć. W krajach unijnych nie są wymagane, więc pewnie i u nas przestaną one wkrótce obowiązywać. Po co było to całe zamieszanie i zbędne wydatki? – pytają płoccy taksówkarze, czekając, aż w końcu kasy znikną z ich pojazdów.
Oprócz tego, że uszczupliły się szeregi 12 korporacji to zmniejszyła się też ilość taksówkarzy niezrzeszonych, potocznie zwanych “słupkami”.
- Są to głównie dorabiający emeryci, policjanci. Dziś każdy radzi sobie, jak umie. My jeździmy głównie “na telefon”. Oni obstawiali postoje przy dworcach, łapiąc naiwnych przyjezdnych i biorąc za jeden kurs tyle, ile my zarabiamy za pracę w ciągu kilku godzin. Ale i “słupkom” przestało się opłacać jeździć w chwili, kiedy trzeba było zacząć odprowadzać podatki. Żeby zdobyć klienta, ratują się jeszcze upodobniając tzw. “gapy” do znaków firmowych korporacji. Ale wiadomo, że w ten sposób klient pomyli się tylko raz – twierdzą płoccy taksówkarze.
Od 1 stycznia br. weszło też rozporządzenie, że kierowca taksówki musi mieć licencję, a nie tak jak dotychczas zezwolenie. Kierowcy musieli odbyć szkolenia w ośrodkach doskonalenia kierowców, gdzie zapoznawali się z przepisami prawa miejscowego, przepisami ruchu drogowego, zasadach bhp, mieli też podstawy rachunkowości, poznawali swoje obowiązki i prawa, zdawali egzaminy z topografii. Licencje wydawane są czasowo. W 90% taksówkarze decydowali się na te obejmujące czas od jednego roku do 15 lat. – To wydatek rzędu 200-250 zł. Na tyle jeszcze można sobie pozwolić, tym bardziej że nie wiadomo, czy za rok będę jeszcze mógł jeździć, czy nie wejdą w życie kolejne wymyślne rozporządzenia – mówi Marek Z., taksówkarz z 5-letnim stażem zawodowym.
Oczywiście szczególne natężenie kursantów miało miejsce w grudniu ub. roku, ale jak się dowiedzieliśmy w ośrodkach szkolenia, obecnie na kursy uczęszczają kolejni “kandydaci” na taksówkarzy. To w końcu jeden z najprostszych sposobów zarabiania na życie dla mężczyzny, choć niestety nie gwarantujący zadowalających zarobków. – To lepsze jednak niż siedzenie w domu z założonymi rękami. Nie zapowiada się, żeby w Polsce było lepiej, a żyć z czegoś trzeba – przekonują kierowcy.
Taksówki z Płocka na pewno nie znikną, może jedynie kursy podrożeją. Na razie nadal jesteśmy jednym z najtańszych miast, jeśli chodzi o przejazdy taksówką. A do tego mamy jeszcze riksze.
BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości