Reklama

Sierpc - Niedziela w Skansenie

30/08/2001 13:11
Spotkania te maj? ju? swoj? pi?cioletni? tradycj?. Indywidualni tury?ci odwiedzaj?cy w tym czasie Muzeum Wsi Mazowieckiej maj? mo?liwo?? obejrzenia ekspozycji w dziesi?ciu zagrodach.Mog? r?wnie? zobaczy? pokazy tradycyjnego rzemios?a i r?kodzie?a ludowego: kowalstwa, tkactwa, garncarstwa, haftu, rze?by czy podbierania miodu. Pocz?tkowo, tego rodzaju spotkania odbywa?y si? tylko raz w miesi?cu. – Bardzo szybko da?o si? zauwa?y?, ?e jest to dla odwiedzaj?cych skansen du?a atrakcja. O?ywiaj?ca atmosfer?, nadaj?ca swoisty charakter temu miejscu. Doskona?y spos?b na sp?dzenie wolnego czasu z rodzin?. Postanowili?my, ?e tak zwane „ Niedziele w Skansenie” b?d? odbywa?y si? kilka razy w ci?gu roku. Pomys? zosta? dobrze przyj?ty. Od ubieg?ego roku spotkania te organizujemy od pocz?tku maja do ko?ca wrze?nia – powiedzia? Jan Rzeszotarski, dyrektor Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Stopniowo zacz??o przybywa? pokaz?w, tw?rc?w. W karczmie mo?na spr?bowa? potraw tradycyjnej kuchni regionalnej. Podczas niedzielnej w?dr?wki po skansenie co? dla siebie mog? zatem znale?? amatorzy spokoju i ciszy, smakosze i wielbiciele sztuki ludowej. Jednym s?owem co? dla cia?a i dla ducha. Tu mo?na dowiedzie? si? i zobaczy? jak wygl?da?o dawne ?ycie na wsi. Jaka jest droga od przygotowania do stworzenia pi?knych haftowanych serwet, wyrob?w kutych z metalu, czy kolorowych dywanik?w. Siedz?ca nieopodal karczmy pani Monika Mielczarska z Sierpca, jest jedn? z tych nielicznych os?b, kt?ra dzi? potrafi wyczarowa? przepi?knie haftowane obrusy, serwetki. – Od dzieci?stwa przejawia?o si? u mnie zainteresowanie hafciarstwem. Z ig?? obcowa?am ju? od si?dmego roku ?ycia. Najpierw by?o szycie ubranek dla lalek. Po kilku latach przerodzi?o si? w zainteresowanie prawdziw? sztuk? hafciarsk?. Zacz??am kupowa? ksi??ki dotycz?ce haftu, podgl?da?am warsztat innych os?b zajmuj?cych si? haftowaniem. Pierwsze pr?by pokaza?y, ?e jest to w?a?nie takie zaj?cie, kt?re sprawia mi przyjemno??. Monika Mielczarska najch?tniej haftuje jednak obrazy. Najcz??ciej pojawiaj?cym si? na nich motywem s? okoliczne pejza?e. Jak sama m?wi, ka?dy obraz jest tak? malutk? cz??ci? przedstawiaj?c? jej osobowo??, kt?ra pozostaje komu? na pami?tk?. Ulubiona praca artystki, to kopia Mak?w Moneta. Chocia? na razie nie ma uczennicy, to my?li o tym, aby w najbli?szej przysz?o?ci przekaza? zdobyt? wiedz? i umiej?tno?ci swojej nast?pczyni. Z pokolenia na pokolenie W wi?kszo?ci przypadk?w dzi?ki temu utrzymywana jest znajomo?? i umiej?tno?? wielu tradycyjnych rzemios?, kt?re niestety powolutku odchodz? w zapomnienie. Kt?? dzi? potrafi?by umiej?tnie wykona? kolorowy dywanik na tradycyjnym kro?nie? Z pewno?ci? niewiele os?b. Dlatego z tak du?ym zainteresowaniem grupka turyst?w obserwuje prac? Salomei Jastrz?bskiej. – Do skansenu przyjecha?am z Lutocina. To s? moje krosna, kt?re przekaza?a mi mama. Maj? ju? dwie?cie Na nich pracowa?a moja prababcia. lat. W naszej rodzinie jest to ju? swego rodzaju tradycja. Tka?a mama, siostra i ja. Moja c?rka tak?e potrafi obs?ugiwa? krosna. Potrafi? tka? z p??tna, lnu, materia?u. Kiedy? wykonywa?am tak?e s?omianki. Teraz nie robi?, ale umiej?tno?? t? przekaza?am wnukom. Dzi? jednak posz?o to ju? w zapomnienie. Obecnie wykonuj? chodniki z resztek kolorowych materia??w. Zanim powstanie jeden chodniczek pani Salomea musi przygotowa? poci?te na cienkie paseczki olbrzymie ilo?ci materia?u. Wykorzystuje do tego stare sukienki, pozosta?e resztki materia??w. Na wykonanie dw?ch metr?w chodniczka potrzebuje kilku godzin czasu. Do Skansenu przyje?d?a od trzech lat. Jej prace mo?na ogl?da? w zagrodach muzeum. Z ch?ci? kupuj? je r?wnie? odwiedzaj?cy skansen tury?ci. Du?ym zainteresowanie wzbudza r?wnie? praca kowala. – Czy wiesz co to jest? – pyta jednego z ch?opc?w Ryszard Wilary, kowal. – To jest ?elazko z dusz?, a to podkowa, zim? wbija si? tu specjalne gwo?dzie, dzi?ki kt?rym konie mog? bezpiecznie chodzi? po ?niegu i lodzie – t?umaczy cierpliwie dzieciom. W jego rodzinie nie by?o tradycji. Jest jedynym, kt?ry zajmuje si? wyrobem r??nych artystycznych przedmiot?w. – Koledzy szli w termin do stolarzy. Ja chcia?em robi? co? innego. Desk? jak si? ?le przer?nie, to ona idzie na opa?. A metal, nawet je?eli b?dzie zbyt kr?tko przeci?ty, mo?na poszwejcowa?, po??czy? i wykona? jaki? ciekawy przedmiot – powiedzia? Ryszard Wilary. Sw?j zaw?d traktuje jako hobby. Jest dla niego forma relaksu, wypoczynku. W jego ku?ni mo?na zobaczy? wiele narz?dzi wykorzystywanych kiedy? do codziennych zaj?? gospodarskich i domowych. Ale tak?e przynosz?ce szcz??cie ma?e, artystycznie wykonane podk?wki. Dzie?em pana Wilarego s? tak?e wszystkie kute, metalowe elementy, kt?re mo?na ogl?da? na planie „Pana Tadeusza”. Pocz?wszy od gwo?dzi, po klamki, krzy?e, kraty, zawiasy. Jego umiej?tno?ci s? wykorzystywane tak?e w Skansenie np. do obr?bki metalowymi elementami cha?up i zagr?d. Aby zobaczy? si? jak powstaje pi?kny dzbanek, czy kolorowy obrus, zgrabny przedmiot kuty w metalu nale?y wybra? si? do sierpeckiego Skansenu. Tu w ka?d? niedziel?, do ko?ca wrze?nia, od godziny 10.00. do 18.00. mo?na podziwia? prac? tw?rc?w ludowych. rad Fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości