Reklama

Siatkarze KPS Płock z historycznym awansem do I ligi mazowieckiej. I Herkules nie poradzi…

12/05/2023 13:00

W meczach barażowych o awans do I ligi KPS Płock dwukrotnie pokonał w trzech meczach UKS Herkules Sulejówek i to płocka drużyna będzie teraz występować w I lidze mazowieckiej. 

O walce o awans do I ligi mazowieckiej opowiedział nam prezes i zawodnik KPS Płock Damian Konopski. - Ten sezon musimy zaliczyć do udanych, bo doszliśmy aż do tego etapu, w którym o I ligę mazowiecką rywalizowaliśmy z UKS Herkules Sulejówek. Rywale zajęli 8. miejsce w I lidze mazowieckiej – tłumaczy Damian Konopski. 
Rywalizacja toczyła się do dwóch wygranych. Według regulaminu pierwsze spotkanie płocczanie rozegrali we własnej hali. – Po analizach spotkań przeciwników wiedzieliśmy, że rywal na pewno jest w naszym zasięgu. Bilans spotkań drużyny z Sulejówka również nie był powalający – 5 wygranych w 18 spotkaniach w I lidze. Jednak absolutnie nie było mowy o lekceważeniu rywala. Wiedzieliśmy, po co wychodzimy na boisko – zdradza Konopski. 
Pierwszy mecz został rozegrany 16 kwietnia w Blaszak Arenie i zakończył się sukcesem płocczan. 
Drugie spotkanie KPS rozegrał na wyjeździe. Od pierwszych piłek było widać, że będzie to o wiele trudniejszy pojedynek, niż mecz w Blaszaku. Rywale mocno poprawili kilka elementów, a poziom gry gości w tym meczu przypominał sinusoidę. Niestety, pojedynek ten zakończył się porażką płockich zawodników.
Trzeci mecz również został rozegrany na wyjeździe. Mobilizacja przed nim była ogromna i – jak się okazało – to goście lepiej weszli w spotkanie. - Jednak od połowy seta zaczęliśmy pościg, doprowadzając do remisu 20:20. Nasza gra się nakręcała, po rywalach było widać nerwy z powodu straconej przewagi. W ostatnich akcjach to my zachowaliśmy więcej zimnej krwi i wygraliśmy pierwszego seta 25:23 – komentuje przebieg spotkania Konopski – zadowolony z tego, że i drugi set zakończył się zwycięstwem (25:18) jego zawodników. 
Trzeci set to było dla siatkarzy Herkulesa „być albo nie być” w I lidze. - Zaczęli podejmować większe ryzyko w polu serwisowym i w ataku, co - niestety dla nas - zaczęło przynosić efekt. Połowa seta, wynik na styku, z lekką przewagą Sulejówka, ale doprowadziliśmy do remisu 16:16. Cztery następne akcje padły łupem Sulejówka, 20:16. Ponownie goniliśmy wynik, wychodząc nawet w końcówce na prowadzenie 24:23, i mieliśmy piłkę setową. W tej akcji przeciwnicy zaatakowali w aut, jednak przy próbie bloku nasz zawodnik dotknął antenki. Gdyby nie to, w tym momencie spotkanie zakończyłoby się wynikiem 3:0 dla nas, ale Sulejówek wygrał na przewagi 28:26 – opowiada prezes KPS. 
W ostatnim secie rywal dosłownie zamurował siatkę, kilka akcji zakończyło się blokiem i miejscowi wyszli na prowadzenie 13:7. – Przez długi czas ta przewaga się utrzymywała i wszyscy byli przekonani, że ponownie potrzebny będzie tie-break. Rywale mieli cztery piłki setowe, ale od stanu 24:20 dla Sulejówka 6 kolejnych akcji to było mistrzostwo w naszym wykonaniu. Efektowne bloki i obrony oraz skuteczne kontry pozwoliły nam wygrać seta 26:24, a całe spotkanie 3:1 – zakończył triumfalnie prezes Damian Konopski.
Co dalej? Na tak postawione pytanie nie uzyskaliśmy na razie odpowiedzi. Najważniejsze, że awans został wywalczony, a na stawianie sobie nowych celów jeszcze przyjdzie czas.

Jola Marciniak

Reklama

Fot. Archiwum KPS Płock

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości