W meczach barażowych o awans do I ligi KPS Płock dwukrotnie pokonał w trzech meczach UKS Herkules Sulejówek i to płocka drużyna będzie teraz występować w I lidze mazowieckiej.
O walce o awans do I ligi mazowieckiej opowiedział nam prezes i zawodnik KPS Płock Damian Konopski. - Ten sezon musimy zaliczyć do udanych, bo doszliśmy aż do tego etapu, w którym o I ligę mazowiecką rywalizowaliśmy z UKS Herkules Sulejówek. Rywale zajęli 8. miejsce w I lidze mazowieckiej – tłumaczy Damian Konopski.
Rywalizacja toczyła się do dwóch wygranych. Według regulaminu pierwsze spotkanie płocczanie rozegrali we własnej hali. – Po analizach spotkań przeciwników wiedzieliśmy, że rywal na pewno jest w naszym zasięgu. Bilans spotkań drużyny z Sulejówka również nie był powalający – 5 wygranych w 18 spotkaniach w I lidze. Jednak absolutnie nie było mowy o lekceważeniu rywala. Wiedzieliśmy, po co wychodzimy na boisko – zdradza Konopski.
Pierwszy mecz został rozegrany 16 kwietnia w Blaszak Arenie i zakończył się sukcesem płocczan.
Drugie spotkanie KPS rozegrał na wyjeździe. Od pierwszych piłek było widać, że będzie to o wiele trudniejszy pojedynek, niż mecz w Blaszaku. Rywale mocno poprawili kilka elementów, a poziom gry gości w tym meczu przypominał sinusoidę. Niestety, pojedynek ten zakończył się porażką płockich zawodników.
Trzeci mecz również został rozegrany na wyjeździe. Mobilizacja przed nim była ogromna i – jak się okazało – to goście lepiej weszli w spotkanie. - Jednak od połowy seta zaczęliśmy pościg, doprowadzając do remisu 20:20. Nasza gra się nakręcała, po rywalach było widać nerwy z powodu straconej przewagi. W ostatnich akcjach to my zachowaliśmy więcej zimnej krwi i wygraliśmy pierwszego seta 25:23 – komentuje przebieg spotkania Konopski – zadowolony z tego, że i drugi set zakończył się zwycięstwem (25:18) jego zawodników.
Trzeci set to było dla siatkarzy Herkulesa „być albo nie być” w I lidze. - Zaczęli podejmować większe ryzyko w polu serwisowym i w ataku, co - niestety dla nas - zaczęło przynosić efekt. Połowa seta, wynik na styku, z lekką przewagą Sulejówka, ale doprowadziliśmy do remisu 16:16. Cztery następne akcje padły łupem Sulejówka, 20:16. Ponownie goniliśmy wynik, wychodząc nawet w końcówce na prowadzenie 24:23, i mieliśmy piłkę setową. W tej akcji przeciwnicy zaatakowali w aut, jednak przy próbie bloku nasz zawodnik dotknął antenki. Gdyby nie to, w tym momencie spotkanie zakończyłoby się wynikiem 3:0 dla nas, ale Sulejówek wygrał na przewagi 28:26 – opowiada prezes KPS.
W ostatnim secie rywal dosłownie zamurował siatkę, kilka akcji zakończyło się blokiem i miejscowi wyszli na prowadzenie 13:7. – Przez długi czas ta przewaga się utrzymywała i wszyscy byli przekonani, że ponownie potrzebny będzie tie-break. Rywale mieli cztery piłki setowe, ale od stanu 24:20 dla Sulejówka 6 kolejnych akcji to było mistrzostwo w naszym wykonaniu. Efektowne bloki i obrony oraz skuteczne kontry pozwoliły nam wygrać seta 26:24, a całe spotkanie 3:1 – zakończył triumfalnie prezes Damian Konopski.
Co dalej? Na tak postawione pytanie nie uzyskaliśmy na razie odpowiedzi. Najważniejsze, że awans został wywalczony, a na stawianie sobie nowych celów jeszcze przyjdzie czas.
Jola Marciniak
Fot. Archiwum KPS Płock
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze