Kaskadowe wymys?y - Czytam w?a?nie tekst zatytu?owany „Co dalej z kaskadami”. Czytam i w?asnym oczom nie wierz?. By?em przekonany, ?e ci, kt?rzy g?o?no krzyczeli za budow? kaskad, odeszli w niebyt razem z poprzedni? epok?.Okazuje si? jednak, ?e maj? si? dobrze. Najwi?kszy ?miech ogarn?? mnie, kiedy przeczyta?em, ?e na budow? kaskad zostan? wykorzystane ?rodki unijne. To? to jest robienie ludziom wody z m?zgu. Tak si? sk?ada, ?e z racji mojej pracy uczestniczy?em w kilku szkoleniach organizowanych przez r??ne agendy unijne. Prowadzili je komisarze z w wielu kraj?w Europy. Podczas jednego z takich szkole? zapyta?em prowadz?cego o finansowanie kaskad ze ?rodk?w unijnych. Odpowied? by?a mniej wi?cej taka: kiedy zainteresowana kaskadami grupa ludzi pokaza?a projekt decydentom unijnym, to nieomal ich wy?miano i kazano czym pr?dzej ten projekt podrze?. Bo Unia popiera dzia?ania proekologiczne, a nie odwrotne. Powiedziano, ?e pieni?dze mog? si? znale??, ale na przyk?ad na... rozebranie zapory we W?oc?awku, bo ta dzia?a jako odstojnik i gromadzi wszelkie mo?liwe zanieczyszczenia. Gdyby w jednej chwili sp?yn??y do Ba?tyku, ten zamieni?by si? w szambo. „Pawiem narod?w by?a? i papug?” – s?usznie zauwa?y? kiedy? jeden z naszych klasyk?w. Lubimy ma?powa? to, co robione by?o 30 lat wcze?niej na Zachodzie. Kiedy? omal nie postawili?my u siebie elektrowni atomowej. Ca?e szcz??cie, ?e nie zd??yli?my, bo te si? na Zachodzie zamyka. Teraz chcemy betonowa? rzeki. Tymczasem Zach?d ju? dawno od takich rozwi?za? odszed?, mamy wi?c szanse nie pope?nia? tego b??du. A jak uchroni? si? od powodzi? Tworzy? naturalne tereny zalewowe i pog??bia? koryto rzek. Dzi?ki temu zachowamy to, co w kraju mamy najpi?kniejsze: naturaln?, nie zmodernizowan? przyrod?. I by? mo?e do Wis?y w P?ocku wr?c? w ko?cu te ryby w?drowne, dla kt?rych tama we W?oc?awku jest zapor? nie do przebycia. *** Gdzie jest lekarz? W niedziel? o si?dmej rano los zmusi? mnie do udania si? z ?on? po pomoc lekarsk? na Pogotowie Ratunkowe. Poniewa? jeste?my zapisani do Petroleku na Bia?ej, a nie mamy w?asnego pojazdu, zmuszeni byli?my uda? si? tam taks?wk?. Doszli?my do wniosku, ?e za podr?? t? zap?acimy oko?o 40 z?otych (w dwie strony) wi?c pojechali?my na Pogotowie Ratunkowe przy ulicy Strzeleckiej, gdy? op?ata za wizyt? wynios?aby co? ko?o tej samej sumy. Do decyzji tej sk?oni? nas tak?e b?l w klatce piersiowej ?ony i kr?tszy czas dojazdu. Za pi?? minut byli?my na miejscu. Sympatyczna pani piel?gniarka na recepcji poinformowa?a nas, ?e na Strzeleckiej ju? od stycznia 2001 roku nie przyjmuje ?aden lekarz. Kaza?a nam uda? si? do Petroleku, skoro tam w?a?nie jeste?my zapisani. Tymczasem ?ona blada jak p??tno kuca?a na korytarzu p?acz?c z b?lu, a pani piel?gniarka nawet nie raczy?a spojrze? w nasz? stron? – po prostu wr?ci?a do nagle przerwanej lektury jakiego? czasopisma. Ale nie o to chodzi – my?l?, ?e wi?kszo?? p?occzan, tak jak i my nie ma poj?cia, ?e w Pogotowiu Ratunkowym przy ulicy Strzeleckiej (teren by?ej jednostki wojskowej) od stycznia br. nie przyjmuje lekarz, a jest to jedynie baza samochodowa. Pytam wi?c – gdzie polityka informacyjna s?u?b medycznych, bo przecie? pacjenci nie bywaj? na pogotowiu 5 razy w tygodniu, a tylko w nag?ych wypadkach, nie wspominaj?c o wysoce moralnym podej?ciu owej pani piel?gniarki do obowi?zku wykonywania swojego zawodu, kt?ry na pewno wybra?a z powo?ania? *** Osiedla w ciemno?ci W ?rodku tygodnia jad? do domu swoim samochodem. Po godzinie 21.00 ca?a Dobrzy?ska i Skarpa ton? w ciemno?ciach. P?? godziny p??niej musze jecha? na Podolszyce. Znowu ciemno?ci. Brak o?wietlenia na po??czeniu Pi?sudskiego z Wyszogrodzk?. I to w pobli?u Zak?adu Energetycznego.... Wjecha?em na Wyszogrodzkiej w kup? szk?a. Prawdopodobnie z powodu jakiej? st?uczki. Czy tak wygl?da nasze dor?wnywanie Europie? *** Pa?ac w ??cku Chcia?abym zapyta?, jak d?ugo jeszcze trwa? b?dzie remont zabytkowego pa?acu w ??cku. Czy?by firmie, kt?ra go przej??a, zale?a?o na przed?u?aniu terminu?. Chyba s? jakie? przepisy, kt?re te sprawy reguluj?... *** Zapomniana inwestycja Chcia?bym podzi?kowa? tym, kt?rzy przypomnieli sobie o poszerzeniu ulicy Armii Krajowej na Podolszycach. Kiedy? z wielka pomp? t? ulic? budowano. M?wiono, ?e szeroka nitka po??czy dwa osiedla: Zielony Jar z p??nocnymi Podolszycami. Obiecywano porz?dne o?wietlenie. Potem o inwestycji zapomniano. Ca?e szcz??cie, ?e s? ludzie, kt?rzy interesuj? si? tak?e lokalnymi jezdniami, a nie jedynie zadaniami wojew?dzkimi. Co do o?wietlenia, miejmy nadziej?, ?e tak?e kto? sobie o nim przypomni. *** Komu to potrzebne Ostatnio przed jezdniami wzd?u? blok?w na ulicy Batalionu „Parasol” pojawi?y si? znaki drogowe zakazuj?ce zatrzymywania si?. Podobno jest to wymys? Stra?y Po?arnej. Pytam si?, po co? Rozumiem, ?e takie znaki s? niezb?dne, gdy nie mo?e si? zmie?ci? samoch?d Stra?y, ale w tym przypadku wszystko jest OK. To jedna strona medalu. Druga jest taka, ?e najlepiej postawi? znak, ale co zrobi? z samochodami, kt?rych nie ma gdzie zaparkowa?, bo zatoczek parkingowych jak na lekarstwo. Chyba ?e jakim? nieznanym si?om chodzi o to, by na si?? zmusi? ludzi do kupowania miejsca w wybudowanym nieopodal p?atnym gara?u. Okaza?o si? bowiem, ?e ta inwestycja cieszy si? mizernym zainteresowaniem...
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze