Wa?na sprawa - zoo - Tak sobie my?l?, ?e my – mieszka?cy P?ocka czasami nie zdajemy sobie sprawy, ?e nasze miasto posiada wiele ciekawych miejsc godnych odwiedzenia. Kto? powie – zabytki. Owszem, ale nie tylko.Ilekro? przeje?d?am obok zoo, zastanawia mnie ogromna ilo?? samochod?w i autobus?w z tablicami rejestracyjnymi ?wiadcz?cymi o dosy? odleg?ym miejscu zamieszkania. Przyznam, ?e sam nie docenia?em wcze?niej roli p?ockiego zoo. Okazuje si? za?, ?e jest to wizyt?wka naszego miasta. Podczas tegorocznych wakacji by?em z rodzin? w o?rodku Zacisze w Koszel?wce. Poznali?my tam mi?e starsze ma??e?stwo ze Szczecina. Wybierali si? w?a?nie odwiedza? P?ock. Kiedy spyta?em, co chc? odwiedzi?, odpowiedzieli bez zaj?knienia: „S?yszeli?my, ?e macie tam niez?e zoo”. Dosz?o do mnie, ?e ludzie mniej, niestety, zdaj? sobie spraw?, ?e P?ock to nie tylko katedra, insygnia polskich w?adc?w, zamek ksi???t mazowieckich, ?e s? inne, wa?ne dla turyst?w atrakcje. I ?e te w?a?nie atrakcje trzeba wsz?dzie jak najlepiej „sprzeda?”, czyli wypromowa?. Tymczasem je?li chodzi o zoo to jest wiele niedoci?gni??. Cho?by parking. Co z tego, ?e niedawno pobudowany, skoro i tak kilka razy za ma?y. A gdzie maj? parkowa? autobusy? Wydaje si? tak?e, ?e w?adze miasta powinny zwr?ci? jeszcze wi?ksz? uwag? na uatrakcyjnienie pobytu w ogrodzie. ?eby turyst?w zach?ci? nie tylko do biernego ogl?dania... *** Wyprostowa? Wyszogrodzk?! Wielokrotnie „Tygodnik P?ocki” monitowa? o powt?rne odmalowanie linii oddzielaj?cych poszczeg?lne (trzy) pasy jezdni na ulicy Wyszogrodzkiej obok Zak?adu Energetycznego, w kierunku miasta. Jest tam bowiem bardzo niebezpieczne zakole. Nie wiadomo czy to zas?uga „Tygodnika”, czy kto? z decydent?w poszed? po rozum do g?owy, do?? powiedzie?, ?e pasy pomalowano. Wielkie dzi?ki, wypowiadam te s?owa jako kierowca mieszkaj?cy na Podolszycach. My?l? jednak, ?e malowanie pas?w to dora?ne rozwi?zanie problemu. Rozwi?zaniem na d?u?sz? met? by?oby z?agodzenie tego ?uku. Bo chocia?by autobusy komunikacji miejskiej i tak nie mieszcz? si? na jednym pasie, musz?c zajmowa? kolejny. Mo?e warto zastanowi? si? nad „wyprostowaniem” tej drogi? *** Kot w oknie W jednym z mieszka? w bloku na ulicy Batalionu „Parasol” – we framudze okiennej ugrz?z? kot. By?o to przed po?udniem, w?a?cicieli nie by?o w domu, zawiadomi?am wi?c Stra? Po?arn?. Do?? d?ugo czeka?am na przyjazd stra?ak?w. W ko?cu si? okaza?o, ?e przyjechali bez wozu ze specjalistyczn? drabin?. A bez niego kota si? nie da?o si?gn??. Zanim wi?c uda?o si? dotrze? do zwierz?cia up?yn?? kolejny d?u?szy odcinek czasu. W efekcie kot by? ju? martwy. Przyznam, ?e spodziewa?am si? wi?cej zdecydowania ze strony funkcjonariuszy. *** ?ebracy przed Polo Marketem Chodz? cz?sto na zakupy do Polo Marketu na Zielonym Jarze. Lubi? ten sklep, bo nie ma tam t?oku, kt?ry mnie najbardziej dra?ni, a poza tym mam do czynienia z du?ym wyborem towaru. Do sklepu nie mam wi?kszych zastrze?e?, poza jednym, zasadniczym. Klienci odstraszani s? od sklepu przez zapijaczonych ?ebrak?w. Nie ma ?adnej ochrony, kt?ra by z tym lud?mi zrobi?a porz?dek (tak jak na przyk?ad sta?o si? w Auchanie). A taka sytuacja jest bardzo uci??liwa. Za ka?dym razem, kiedy parkuj? samoch?d przed sklepem, musz? wys?ucha? ca?ej litanii ?al?w i pr??b. Drogi w?a?cicielu Polo Marketu, zr?b, prosz?, z tym porz?dek. *** Zabra? ma?ym, da? du?ym... W?a?nie powsta? na moim osiedlu ma?y sklep spo?ywczy. I ca?e szcz??cie. Mog? teraz bowiem robi? zakupy na miejscu, nie musz?c je?dzi? do wielkich plac?wek handlowych. Sklep, jak na taki ma?y metra?, jest nie?le zaopatrzony. Problem w tym, ?e brakuje w nim piwa. Kiedy zapyta?em o przyczyn? takiej sytuacji, uzyska?em od ekspedientki odpowied?: „Podobno wesz?a jaka? ustawa, kt?ra w ma?ych sklepach zabrania sprzeda?y piwa”. Tu ogarn??o mnie zdziwienie. No bo jak? Kolejny raz wspieramy zagraniczny handel, pozwalaj?c im sprzedawa? wszystko bez p?acenia podatk?w? A ma?emu polskiemu handlowi rzucamy k?ody pod nogi. Skoro klient nie b?dzie m?g? kupi? wszystkich towar?w w ma?ym sklepie, to p?jdzie do du?ego. I pewnie o to w tym przepisie chodzi. Ciekawe, kto go wymy?li?: je?li jest to ustawa pa?stwowa, to w P?ocku jej nie przeskoczymy, ale je?li jest to wymys? w?adz miasta, to mo?na powiedzie? tylko jedno: wstyd! *** Dla kogo Bieg? Chcia?bym wr?ci? do Biegu Olimpijczyka, kt?ry rozgrywany w by? w P?ocku. Nie powiem, idea s?uszna, szkoda tylko, ?e organizatorom zabrak?o troch? wyobra?ni i przyzwoito?ci. Okaza?o si? bowiem, ?e impreza zamieni?a si? w wiec przedwyborczy jednego z kandydat?w. A przy okazji zapomniano o wielu wa?niejszych sprawach, cho?by o dzieciach, czyli g??wnych aktorach tej imprezy. By?am z grup? dzieci z naszej szko?y. Widzia?am dwoje dzieci, kt?re zas?ab?y. Okaza?o si?, ?e organizatorzy nie zapewnili ani, karetki, ani lekarza. Ca?e szcz??cie, ?e przypadkowo na miejscu by?a lekarka, kt?ra pracuje w Kasie Chorych. Pomog?a dziecku, niebezpiecze?stwo zosta?o za?egnane. Ale gdyby jej nie by?o...? I jeszcze jedno, bieg by? za ma?o rozpropagowany. Trzeba by?o poprosi? o wsp??prac? jakie? media.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze