Reklama

S?d Okr?gowy w P?ocku - Bestie przed s?dem

05/07/2001 13:03
„Bestie w ludzkiej sk?rze” – tak sprawc?w gwa?tu na siedemnastoletniej dziewczynie, dokonanego na ulicy Ja?minowej w pa?dzierniku ubieg?ego roku, okre?li? mecenas Edward Wende w wypowiedzi dla jednej z og?lnopolskich, komercyjnych stacji telewizyjnych.W?a?nie od obejrzenia audycji, w kt?rej pad?o to zdanie p?ocki, S?d Okr?gowy rozpocz?? kolejn? rozpraw? przeciwko sze?ciu mieszka?com naszego miasta. Dalsze zeznania sk?ada?a mi?dzy innymi matka dziewczyny. Kiedy kobieta si? przebudzi?a, w mieszkaniu byli m??czy?ni, kt?rzy pili piwo, cze?? z nich zna?a przynajmniej z widzenia. Wysz?a do ?azienki. Wtedy us?ysza?a szlochanie c?rki, dochodz?ce zza zamkni?tych drzwi kuchni. - Jeden z m??czyzn otworzy? drzwi do kuchni. M??czyzn?, kt?ry tam by? z moj? c?rk? zna?am z widzenia (w tym momencie Krystyna K. pokaza?a na Daniela M.), zeznaj?c nast?pnie przed s?dem co widzia?a i us?ysza?a. Przera?ona kobieta pobieg?a na stacj? paliw przy skrzy?owaniu ?ukasiewicza i Ga?czy?skiego, ?eby zadzwoni? na policj?. Nie potrafi?a precyzyjnie odpowiedzie? na pytania s?du i obrony, dlaczego sz?a tak daleko, skoro po drodze by?y inne aparaty telefoniczne, w pobli?u jest post?j taks?wek, nie zapuka?a te? po pomoc do s?siad?w. - Nie przysz?o mi to do g?owy – powiedzia?a Krystyna K. na stwierdzenie mecenasa Jerzego Kejny, ze przecie? na policj? mo?na dzwoni? bezp?atnie bez kart telefonicznych i ?eton?w. Telefon na stacji by? popsuty, wi?c kobieta wr?ci?a na Ja?minowa i posz?a do kole?anki w bloku naprzeciwko. Stamt?d wezwa?a policj?. Po drugim telefonie us?ysza?a, ?e ma nigdzie nie wychodzi? i za chwile przyszed? po ni? policjant z kt?rym pojecha?a do komendy. Tam dowiedzia?a si?, ?e c?rka jest w szpitalu i dopiero na Izbie przyj?? dowiedzia?a si?, co si? sta?o. Wed?ug Krystyny K. od jej przebudzenia do ucieczki z mieszkania min??o oko?o trzydziestu minut. Zanim wysz?a, mia?a us?ysze? jak jeden z m??czyzn m?wi? ?e najpierw zgwa?c? obie kobiety, a potem wyrzuc? je przez okno i zobacz? „jak lataj?”, dlatego dzwoni?c na policj?, powiedzia?a oficerowi dy?urnemu, ?e jej c?rka jest gwa?cona i wyrzucana przez okno. W dalszej cz??? zezna? opisa?a te? przypadek, kiedy w 1999 roku zosta?a dotkliwie pobita przez jednego z oskar?onych, Marcina B. M??czyzna przyszed? do jej mieszkania, chcia? pieni?dze. Kiedy ich nie dosta? pobi? kobiet? i zabra? butelk? w?dki i prodi? z kurczakami. Kolejny termin zosta? wyznaczony na po?ow? lipca, jednak nie wiadomo czy wtedy zapadnie wyrok. (jac) Fot. DarO
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości