Na początku grudnia w internetowym serwisie „Medonet” pojawił się artykuł o wynikach badań „międzynarodowego zespołu naukowców z Danii, Grecji i Niemiec” na temat skuteczności stosowania amantadyny w leczeniu Covid-19. Referowano artykuł na ten temat opublikowany „na łamach prestiżowego pisma naukowego Communications biology”, w którym przedstawiono śmiałą tezę: „badania molekularne i kliniczne na temat wpływu amantadyny na cząsteczkę koronawirusa SARS-CoV-2 wykazały korzystne działanie tego leku”. Ciekawie przedstawiono motywację podjętych badań: „pilna potrzeba leczenia COVID-19 zainspirowała strategie ponownego użycia zatwierdzonych leków”. Uczeni pisali z entuzjazmem: „Wykazujemy, że amantadyna, amiloryd heksametylenu (HMA), ale nie rymantadyna (pochodna amantadyny), blokują aktywność kanału jonowego białka E koronawirusa SARS-CoV-2 (białko E, zwane też białkiem osłonowym, odpowiada m.in. za formowanie wirionów, czyli kompletnych cząstek wirusowych, zdolnych do przetrwania poza komórką „gospodarza” i do zakażania innych”). Dodatkowo uczeni informują: „Warto zauważyć, że amantadyna blokuje również aktywność kanału jonowego ORF10, co stanowi niejako podwójną podstawę molekularną obiecujących efektów amantadyny w leczeniu COVID-19”.
Jak na te rewelacje zareagowały nasze znakomite zespoły ekspertów, niezastąpione profesory przewyższające wiedzą i osiągnięciami laureatów Nobla, a także nasze Izby Lekarskie i rzecznicy praw pacjentów do niebycia leczonymi, a także wiernie im sekundujący politrucy partyjni, w ręce których oddaliśmy nasze zdrowie? Bez entuzjazmu, nawet bardzo sceptycznie, jeśli nie powiedzieć wrogo. To akurat nie dziwi. Sami nie potrafią nic wymyślić, ale szczuć przeciwko „międzynarodowemu zespołowi naukowców” i przestrzegać przed nim, potrafią. Stąd innego wniosku spodziewać się nie mogliśmy: „to badanie w żaden sposób nie potwierdza skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19”. Jak to nie potwierdza, skoro potwierdza? Przecież ten „zespół uczonych”, którym chciało się podjąć badania, w przeciwieństwie do naszych malkontentów, którzy do dziś ich nie zrobili, w zasadzie potwierdza to samo, o czym mówią pacjenci dr. Bodnara i co potwierdza wielu znajomych, którzy skorzystali z pomocy lekarskiej i wyleczyli się tą drogą.
W tej sytuacji naszym ekspertom, Izbom Lekarskim razem z prześwietnym Rzecznikiem Praw Pacjentów nie pozostaje nic innego, jak podjąć się ścigania tego „międzynarodowego zespołu naukowców”, który ośmielił się niczym nasz „dobry doktor”, którego już ścigają, wydać tak pochlebną rekomendację dla taniego i „zatwierdzonego leku”, bo plan „międzynarodowych lóż i sekt” jest przecież zupełnie inny i nikt tego planu pokrzyżować nie może. Nie dziwi w tej sytuacji pośpiech, z jakim nasza niezastąpiona w logice Lewica złożyła w sejmie projekt ustawy „o obowiązku szczepień przeciw Covid-19 dla dorosłych i o wyłączeniu zaszczepionych z obostrzeń” (zbiegło się to z zapowiedzią gorliwych spiskowców, że będą szczepić „obowiązkowo, ale nieprzymusowo” lub „przymusowo, ale nieobowiązkowo”). Patrzcie Państwo, jak to odmieniło się nagle tym tęgim w rozumie piewcom wolności, którzy niedawno jeszcze darli ryja: „moje ciało, mój wybór”. Już nie dają nam wyboru, czyli im też firmy farmaceutyczne sypnęły groszem? Zaś co do „wyłączenia zaszczepionych z obostrzeń” to brzmi jak zachęta do przestępstwa przez rozprzestrzenianie choroby. Znam przypadek „zaszczepionego”, który korzystając z przywilejów łaził po wsi od domu do domu, bo „mu wolno”, i pozarażał, kogo chciał. Tego chcecie dla nas? Pogoni ktoś wreszcie skutecznie to bezmózgowe tałatajstwo z tego kraju? I na koniec wiadomość z ostatniej chwili: „Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o ograniczeniu dostępu do amantadyny. Decyzja wchodzi w życie już w piątek 10 grudnia” (wp.pl). I dane z 9 grudnia: na Covid zmarły 562 osoby.
Wiesław Kopeć
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze