Znakomicie radzą sobie piłkarze nożni Wisły Płock w meczach wyjazdowych rundy rewanżowej II ligi. W trzech rozegranych na boiskach rywali meczach zespół zdobył już 9 punktów. Oby w pojedynkach na płockim stadionie był on równie skuteczny.
Płocczanie swoim kibicom sprawili wspaniałą niespodziankę, wygrywając kolejne mecze na wyjeździe i awansując na I miejsce w tabeli II ligi. W minionym tygodniu Wisła wygrała najpierw ze Zniczem w Pruszkowie 3:0, a w niedzielę pokonała 2:1 Pelikana w Łowiczu.
Co można napisać po takich dwóch spotkaniach, żeby nie popaść w nadmierny optymizm? Przede wszystkim trzeba pochwalić drużynę, że potwierdza swoje aspiracje, także w pojedynkach z rywalami, którym również marzy się awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Na dodatek na ich stadionie.
Najpierw podopieczni trenera Marcina Kaczmarka pokazali piłkarzom Znicza, kto ma w tym sezonie większe szanse na awans do I ligi. Po golach: Krzysztofa Janusa w 12. min, Tomasza Grudnia w 82. min i Łukasza Sekulskiego w 90. min płocczanie dopisali do swojego konta trzy punkty.
Płocki zespół nigdy nie wygrał spotkania z Pelikanem w Łowiczu. Rywale byli faworytami kolejnego wyjazdowego pojedynku Wisły, wygrali bowiem kolejne sześć meczów, a na dodatek mogli pokazać się przed własną publicznością. Przez pierwszą godzinę pojedynku i przy wyniku 2:0 po bramkach: Filipa Burkharta w 30 min. i Krzysztofa Janusa w 59. min płocka ekipa dominowała na murawie. Niestety w 62. min bramkarz Wisły Daniel Szczepankiewicz podał piłkę rywalowi, Rafałowi Kujawie, a ten wykorzystał tak niespodziewany prezent, i wpakował ją do siatki, zdobywając kontaktowego gola. Sytuacja na boisku zmieniła się: nasza drużyna już nie była tak pewna osiągnięcia zwycięstwa, a kiedy Jacek Góralski otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko, było bardzo nerwowo.
Na szczęście nic więcej się nie wydarzyło, a wiślacy nie tylko starali się pokonać przeciwnika, ale także znakomicie współpracowali ze Szczepankiewiczem, który więcej błędów nie popełnił. Płocka ekipa zdobyła trzy punkty.
Komentarze