Iban Salvador jest zawodnikiem Wisły Płock od 1 sierpnia 2024 roku. Wcześniej w polskiej lidze bronił barw Miedzi Legnica. Kontrakt Ibana w płockim klubie jest ważny do końca sezonu. Co będzie dalej, przynajmniej na razie, nie wiadomo.
Nie da się ukryć, że to najbardziej rozpoznawalny zawodnik drużyny, który ma często „zatargi” z zawodnikami drużyn przeciwnych. Jednocześnie jest najczęściej faulowanym piłkarzem Wisły.
Nie wszyscy sędziowie rozumieją filozofię gry Ibana, który jest nie tylko Nafciarzem, ale także reprezentantem Gwinei Równikowej, w której wystąpił już ponad 50 razy.
Jak się czujesz, grając w Wiśle Płock?
Czuję się dobrze, ale na początku, było inaczej, ponieważ nie wiedziałem, jak to wszystko działa. Teraz już wiem i od grudnia zacząłem czuć się lepiej. Teraz – po awansie i wszystkim, co tu przeżyłem – cieszę się, że postanowiłem zostać w Płocku. Nie jest to mój pierwszy raz, kiedy gram na najwyższym poziomie rozgrywkowym w kraju, więc myślę, że Wisła to dla mnie dobre miejsce w tym momencie.
Jaki jest twój główny cel na koniec sezonu?
Mój cel, a w zasadzie nasz cel, to zdobycie jak największej liczby punktów do końca sezonu. To nasz cel długoterminowy. Teraz musimy skupić się na elementach do poprawy.
Jak dogadujesz się z nowymi zawodnikami w drużynie?
W naszym zespole są zawodnicy z Polski, którzy pomagają obcokrajowcom uczyć się języka polskiego. Jest to bardzo pomocne i daje nam to dużo. Chodzi przecież o to, aby wszyscy mogli lepiej się zrozumieć. Również zawodnicy, którzy nie mówią po polsku, pomagają nowym zawodnikom w aklimatyzacji, bo kiedy przyjeżdża ktoś z zagranicy, aby grać w Wiśle, łatwo jest zwrócić się do zagranicznych zawodników o pomoc. W ten sposób można się wiele nauczyć.
Na jakiej pozycji czujesz się najlepiej? Często grasz jako pomocnik, a bywa, że i na skrzydle bądź w pomocy.
Tak, trener wystawia mnie na różnych pozycjach, często bardziej na środku, ale i również w bocznych sektorach boiska. Znam swoją rolę w drużynie i wiem, jakie mam zadania podczas meczu. Mogę również grać na nowych pozycjach, ale najbardziej lubię grać jako „dziesiątka”, ponieważ czuję się wtedy jak drugi napastnik, choć to też zależy od formacji, w jakiej gramy.
Co powiedziałbyś młodym zawodnikom, żeby pomóc im zbudować mocny charakter na boisku? Wszyscy wiedzą, że jesteś z tego znany.
Zawsze staram się pomagać młodym zawodnikom, czy to u nas w klubie, wcześniej w Miedzi, czy w moich dawniejszych klubach. To, co robię w trakcie gry, to po prostu ja – jestem sobą. Wiem, że każdy zawodnik jest inny. Ja zawsze staram się pomagać. Może mój styl jest inny, nie wiem.
Jak ważna jest dla ciebie gra w reprezentacji narodowej?
Mam już na swoim koncie sporo meczów w reprezentacji. Staram się robić wszystko, aby mieć jak najwięcej występów w kadrze narodowej. Nie wiem, kiedy skończę swoją karierę, ale chciałbym zagrać jeszcze chociażby w eliminacjach do mistrzostw świata, a jest to możliwe.
Może chciałbyś powiedzieć kilka słów do kibiców, żeby zachęcić ich do przychodzenia na nasz stadion?
Myślę, że łatwiejsze jest wygrywanie, kiedy kibice przychodzą na trybuny i oglądają nasze mecze. Mam nadzieję, że z każdym meczem na naszym stadionie kibiców będzie coraz więcej.
* Z Ibanem Salvadorem rozmawiał Szymon Mielczarek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze