Uprzejmość tylko dla dorosłych? Proszę, dziękuję, uprzejmie zapraszam. Takie miłe słowa słyszy się od niedawna po zrobieniu zakupów w sklepach PSS. Podobno pracownicy tych sklepów przeszli jakiś specjalny kurs savoir-vivru. Pochwalam, bo mała zmiana w obyczajach i od razu cieplej robi się na sercu. Tylko czemu te miłe słowa kierowane są tylko do robiących zakupy moich rodziców?. Mam 17 lat, często robię zakupy w sklepie, ale słowa „dziękuję” jeszcze nie usłyszałam. Niestety. *** Nowa matura Po co mojemu dziecku nowa matura? Bo ta, według starych zasad była bardzo dobra. Każdy zdawał to, co wybrał i co mu się przydawało w dalszej nauce. Matematyka, którą muszą teraz zdawać humaniści, to naprawdę świetny (!) pomysł. Bo matura z matematyki jest konieczna, żeby moje dziecko w przyszłości wiedziało, ile na co wydaje w sklepie, ile odsetek od kredytu musi spłacić itp.. Bez tego papierka ani rusz. Toż to fikcja, gdy tworzy się klasy profilowane, humanistyczne, a uczeń musi się bardziej uczyć matematyki niż przedmiotów kierunkowych. Żeby zdać maturę z matematyki, trzeba od początku szkoły średniej korzystać z nauczania indywidualnego, czyli korepetycji. Tylko kogo na to stać? *** Ochrona danych osobowych Podobno według ustawy o ochronie danych osobowych moje nazwisko nie może figurować bez mojej zgody na liście lokatorów. A ciągle figuruje. Z jakiej racji ja ciągle dostaję z różnych firm listy reklamowe z dokładnym moim adresem? Podobno także banki zbierają informacje kredytowe o klientach, czy ci posiadają płynność finansową. Co potem dzieje się z tymi danymi? A jeśli w okienku na poczcie proszą mnie o dowód osobisty, żebym mógł odebrać list, to łamią ustawę czy nie? *** Wołowina – gorący temat Jeść czy nie jeść wołowinę? Oto jest pytanie. Dotąd chodziłem z dziećmi do Mc Donald’sa na różne burgery. Tyle się ostatnio mówi o chorobie szalonych krów, że sam już nie wiem, czy mam zacząć obserwować, kiedy pojawia się u mnie pierwsze oznaki wścieklizny albo rozmiękczenia mózgu. Wściekły jestem rzeczywiście i tylko z tego powodu zostanę wegetarianinem. Będę jadł kiełki wyhodowane w domu. Przynajmniej nie będzie w nich ołowiu. *** Psy na cenzurowanym Chciałem podziękować MTBS-om za zajęcie się ulicą Błonie w Płocku. Teren przed blokami został ładnie zagospodarowany, powstały zieleńce, nasadzono kwiaty. Byłoby miło, gdyby wszyscy mieszkańcy to docenili, a tak niestety nie jest. Właściciele czworonogów zupełnie nie zwracają uwagi, że ich pupile dewastują położone z takim trudem trawniki i zieleńce. Nie są to wcale nieliczne przypadki. Na ogół właściciele siedzą w klatce, a psy wypuszczają bezpańsko. Niech depczą, niszczą, zostawiają odchody. Podobno wchodzi ustawa, że każdy pies musi być zarejestrowany, musi posiadać świadectwo szczepienia itp. Tylko kto to sprawdzi? *** Kto odpowiada za garby? Może ktoś z czytelników, kto zna się na tych sprawach, zechce mi na łamach gazety odpowiedzieć, kto odpowiada za uszkodzenie samochodu spowodowane przez nieoznakowany poprzeczny garb na jezdni. Chodzi oczywiście o tak zwanego śpiącego policjanta. O takiej przeszkodzie powinien informować odpowiedni znak (o każdym garbie, a nie grupie garbów, jak to jest zwyczajowo), dodatkowo maluje się na niej pasy. Niestety, w Płocku jest tak tylko w teorii. Potwierdzeniem niech będzie ulica Rembielińskiego. Jedna z głównych ulic Płocka, nie osiedlowa, a garb jest tam garbem poganiany. Szkoda tylko, że kierowca, który pierwszy raz pojawi się na tej jezdni, nie ma o niczym zielonego pojęcia. Dopiero kiedy załomoce pękający resor, wszystko staje się jasne. Kogo mam za to zaskarżyć do sądu? *** Zgoda na przetwarzanie danych Chciałbym poruszyć sprawę bezpodstawnego wyciągania ode mnie moich danych osobowych. A przypadek taki miał miejsce w moim przypadku w banku PKO na Podolszycach w Płocku. Zakładałem książeczki oszczędnościowe moim dzieciom. Podpisywałem różne dokumenty, nawet im się za bardzo nie przyglądałem. Dopiero po chwili skonstatowałem, że na podstawie jednego z nich moim podpisem upoważniłem bank do przetwarzania moich danych osobowych w celach komercyjnych. Oczywiście nie miałbym żadnych pretensji, gdyby pani, która mnie obsługiwała, poinformowała mnie w czym rzecz, przed podpisaniem tego dokumentu. Że jego podpisanie jest dobrowolne. Nie zrobiła tego celowo, czy z przeoczenia?
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze