Pesymiści mogli się obawiać o wynik ligowego meczu ze Stalą Mielec tylko do 9. min, kiedy zespół Orlen Wisły przegrywał 4:5. Chwilę później Jerko Matulic wyrównał, a potem płocczanie rzucili pięć bramek z rzędu i w 17. min prowadzili 10:5.
Już przed przerwą podwyższyli różnicę do 7. goli. Ten mecz nie mógł się inaczej skończyć, jak zwycięstwem gospodarzy. I tak się skończył Orlen Wisła rzuciła w sumie 38, a straciła 22 bramki i dopisała do swojego konta komplet punktów. Spotkanie ze Stalą Mielec było rozgrzewką przed sobotnim meczem Ligi Mistrzów z Czechowskimi Niedźwiedziami. Przypominamy, że pojedynek rozpocznie się o godz. 15.00 polskiego czasu.
Jol.
D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze