Reklama

Rozbił się w lamborghini. Wypadek bramkarza pod Wyszogrodem.

28/05/2020 10:07

Marcin Bułka, reprezentant Polski, bramkarz Paris Saint Germain miał wypadek. Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem. Jego lamborghini huracan evo spider zderzyło się z hyundajem o godz. 21:35 w Wyszogrodzie na ul. Warszawskiej.

- Jak wstępnie ustalili policjanci, 20-letni kierujący lamborghini podczas wyprzedzania zderzył się czołowo z kierującym hyundaiem. Do szpitala z obrażeniami ciała przewiezieni zostali kierujący oraz pasażer hyundaia. Wszelkie okoliczności zdarzenia wyjaśni prowadzone postępowanie – informuje Marta Lewandowska oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.

Jak informuje  z kolei dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Płocku, w wypadku uczestniczyło 5 osób. Okazało się, że pasażer hyundaia po badaniach został zwolniony do domu.

Reklama

O wypadku Marcina Bułki poinformowały dwa profile na Facebooku - Krótka Piłka oraz Kanał Sportowy.

Ceb

Fot. z profilu FB Krótka Piłka.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-05-28 19:31:29

    Może zając lub inny zwierz wtargnął na drogę? Ale... YDwa tygodnie temu 15 V, w alei Jachowicza, kierowcy z pierwszego pasa jezdni zatrzymali się, aby starsi państwo mogli przejść przez jezdnię. W tym momencie drugim pasem nadjechał bardzo szybko żółtym, autem inny kierowca, który zlekceważył ten fakt i zabiłby tych ludzi, gdyby nie to, że szli wolno. Wszyscy zamarli na ten widok... Za mało radarów i kontroli prędkości, a do tego pycha i głupota odważnie dociskających gazu, którzy zapominają o przeliczeniu długości drogi hamowania i o tym, że nie jeżdżą po polu czy łące. A przecież mogli zostać rajdowcami... Za małe kary - jakby płacili renty poszkodowanym, na pewno nie doginaliby gazu...Szkoda ofiar i rodzin sprawców, bo wszyscy wtedy cierpią. A dopiero był Dzień Matki, szkoda słów...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-05-28 19:34:15

    Może zając lub inny zwierz wtargnął na drogę? Ale... Dwa tygodnie temu 15 V, w alei Jachowicza, kierowcy z pierwszego pasa jezdni zatrzymali się, aby starsi państwo mogli przejść przez jezdnię. W tym momencie drugim pasem nadjechał bardzo szybko żółtym, autem inny kierowca, który zlekceważył ten fakt i zabiłby tych ludzi, gdyby nie to, że szli wolno. Wszyscy zamarli na ten widok... Za mało radarów i kontroli prędkości, a do tego pycha i głupota odważnie dociskających gazu, którzy zapominają o przeliczeniu długości drogi hamowania i o tym, że nie jeżdżą po polu czy łące. A przecież mogli zostać rajdowcami... Za małe kary - jakby płacili renty poszkodowanym, na pewno nie doginaliby gazu...Szkoda ofiar i rodzin sprawców, bo wszyscy wtedy cierpią. A dopiero był Dzień Matki, szkoda słów...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-05-28 20:01:42

    Ehhh - szkoda. Fajne autko. Na szczęście obyło się bez ofiar. Czyżby kolejny nowobogacki, który był święcie przekonany, że do pojazdu dorzucą umiejętności gratis?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości