Marcin Bułka, reprezentant Polski, bramkarz Paris Saint Germain miał wypadek. Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem. Jego lamborghini huracan evo spider zderzyło się z hyundajem o godz. 21:35 w Wyszogrodzie na ul. Warszawskiej.
- Jak wstępnie ustalili policjanci, 20-letni kierujący lamborghini podczas wyprzedzania zderzył się czołowo z kierującym hyundaiem. Do szpitala z obrażeniami ciała przewiezieni zostali kierujący oraz pasażer hyundaia. Wszelkie okoliczności zdarzenia wyjaśni prowadzone postępowanie – informuje Marta Lewandowska oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Jak informuje z kolei dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Płocku, w wypadku uczestniczyło 5 osób. Okazało się, że pasażer hyundaia po badaniach został zwolniony do domu.
O wypadku Marcina Bułki poinformowały dwa profile na Facebooku - Krótka Piłka oraz Kanał Sportowy.
Ceb
Fot. z profilu FB Krótka Piłka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może zając lub inny zwierz wtargnął na drogę? Ale... YDwa tygodnie temu 15 V, w alei Jachowicza, kierowcy z pierwszego pasa jezdni zatrzymali się, aby starsi państwo mogli przejść przez jezdnię. W tym momencie drugim pasem nadjechał bardzo szybko żółtym, autem inny kierowca, który zlekceważył ten fakt i zabiłby tych ludzi, gdyby nie to, że szli wolno. Wszyscy zamarli na ten widok... Za mało radarów i kontroli prędkości, a do tego pycha i głupota odważnie dociskających gazu, którzy zapominają o przeliczeniu długości drogi hamowania i o tym, że nie jeżdżą po polu czy łące. A przecież mogli zostać rajdowcami... Za małe kary - jakby płacili renty poszkodowanym, na pewno nie doginaliby gazu...Szkoda ofiar i rodzin sprawców, bo wszyscy wtedy cierpią. A dopiero był Dzień Matki, szkoda słów...
Może zając lub inny zwierz wtargnął na drogę? Ale... Dwa tygodnie temu 15 V, w alei Jachowicza, kierowcy z pierwszego pasa jezdni zatrzymali się, aby starsi państwo mogli przejść przez jezdnię. W tym momencie drugim pasem nadjechał bardzo szybko żółtym, autem inny kierowca, który zlekceważył ten fakt i zabiłby tych ludzi, gdyby nie to, że szli wolno. Wszyscy zamarli na ten widok... Za mało radarów i kontroli prędkości, a do tego pycha i głupota odważnie dociskających gazu, którzy zapominają o przeliczeniu długości drogi hamowania i o tym, że nie jeżdżą po polu czy łące. A przecież mogli zostać rajdowcami... Za małe kary - jakby płacili renty poszkodowanym, na pewno nie doginaliby gazu...Szkoda ofiar i rodzin sprawców, bo wszyscy wtedy cierpią. A dopiero był Dzień Matki, szkoda słów...
Ehhh - szkoda. Fajne autko. Na szczęście obyło się bez ofiar. Czyżby kolejny nowobogacki, który był święcie przekonany, że do pojazdu dorzucą umiejętności gratis?
Młody gówniarz. Zatrudniony przez najbogatszy we Francji klub. Za dużo kasy w tym wieku, moim zdaniem.
Sportowiec za tak niesportową jazdę powinien być zdyskwalifikowany - jest żadnym wzorem !
Pojebało chyba was jego sprawa czy rozjebał lambo czy nie za tydzień kupi nowe i pompa z tych parówkarzy co mówią lamborhini
Więc niech teraz postawią mu zarzuty , bo widac sodówa do głowy uderzyła , kasa jest z PSG to już brak mózgu ma , więc niech dostanie odpowiednią karę i może jak
Może zając lub inny zwierz wtargnął na drogę? Ale... YDwa tygodnie temu 15 V, w alei Jachowicza, kierowcy z pierwszego pasa jezdni zatrzymali się, aby starsi państwo mogli przejść przez jezdnię. W tym momencie drugim pasem nadjechał bardzo szybko żółtym, autem inny kierowca, który zlekceważył ten fakt i zabiłby tych ludzi, gdyby nie to, że szli wolno. Wszyscy zamarli na ten widok... Za mało radarów i kontroli prędkości, a do tego pycha i głupota odważnie dociskających gazu, którzy zapominają o przeliczeniu długości drogi hamowania i o tym, że nie jeżdżą po polu czy łące. A przecież mogli zostać rajdowcami... Za małe kary - jakby płacili renty poszkodowanym, na pewno nie doginaliby gazu...Szkoda ofiar i rodzin sprawców, bo wszyscy wtedy cierpią. A dopiero był Dzień Matki, szkoda słów...
Może zając lub inny zwierz wtargnął na drogę? Ale... Dwa tygodnie temu 15 V, w alei Jachowicza, kierowcy z pierwszego pasa jezdni zatrzymali się, aby starsi państwo mogli przejść przez jezdnię. W tym momencie drugim pasem nadjechał bardzo szybko żółtym, autem inny kierowca, który zlekceważył ten fakt i zabiłby tych ludzi, gdyby nie to, że szli wolno. Wszyscy zamarli na ten widok... Za mało radarów i kontroli prędkości, a do tego pycha i głupota odważnie dociskających gazu, którzy zapominają o przeliczeniu długości drogi hamowania i o tym, że nie jeżdżą po polu czy łące. A przecież mogli zostać rajdowcami... Za małe kary - jakby płacili renty poszkodowanym, na pewno nie doginaliby gazu...Szkoda ofiar i rodzin sprawców, bo wszyscy wtedy cierpią. A dopiero był Dzień Matki, szkoda słów...
Ehhh - szkoda. Fajne autko. Na szczęście obyło się bez ofiar. Czyżby kolejny nowobogacki, który był święcie przekonany, że do pojazdu dorzucą umiejętności gratis?