Reklama

Rolnicy liczą straty, a mieszkańcy mają obawy...

18/09/2019 22:36

Podczas konferencji, która odbyła się w płockim starostwie poruszono jedne z najważniejszych problemów naszego regionu, czyli te związane z gospodarką wodną. Pierwszym z tematów podjętych podczas spotkania był brak pogłębiania Wisły i związane z tym obawy mieszkańców i włodarzy lewobrzeżnej części powiatu dotyczące zagrożenia powodzią. Drugim niezwykle ważnym zagadnieniem była susza, która dotknęła rolników z terenu powiatu płockiego. O jej skutkach opowiadali rolnicy z gmin Staroźreby, Słubice i Bulkowo.

Temat braku pogłębiania Wisły podjął poseł Piotr Zgorzelski, który przypomniał wydarzenie sprzed dziewięciu lat, kiedy to na terenie naszego powiatu doszło do tragicznej w skutkach powodzi. – Odkąd zmieniła się władza drastycznie zostały ograniczone środki na pogłębianie Wisły. Przypomnę, że rocznie tak zwanego namułu nachodzi na nasz teren ok. 1 700 000 metrów sześciennych, a wydobycie w ostatnich latach sięga maksymalnie 200-300 tysięcy. Dostaliśmy niepokojącą informację, że na rok 2020 nie przeznaczono nawet grosza na pogłębianie Wisły – mówił Piotr Zgorzelski. – Całkowicie zaniechane zostały też działania pielęgnacyjne wałów przy Wiśle, co też zwiększa ryzyko ewentualnej powodzi – dodawał.

Reklama

Poseł skrytykował również działalność Wód Polskich, które jego zdaniem nie robią właściwie nic w zakresie retencji i melioracji.

O problemach z  ochroną przeciwpowodziową mówił również wójt gminy Nowy Duninów podkreślając, że ten temat jest dla niego niezwykle ważny ze względu na położenie tego terenu. – Od czterech lat niewiele się dzieje, jeżeli chodzi o pogłębianie Wisły – są to śladowe prace. Jesienią 2018 roku próbowano pogłębiać Wisłę na terenach szczególnie niebezpiecznych, czyli wypłyceniach rzeki na wysokości Karolewa i Popłacina, jednak prace potrwały tylko miesiąc – mówił Mirosław Krysiak. – Nie chcemy mieć drugiej Wenecji w gminie Nowy Duninów. Chcemy poczucia bezpieczeństwa – tłumaczył.

Reklama

Bardzo dużym problemem powiatu płockiego jest susza, która wywołała ogromne straty w uprawach. – Teren powiatu płockiego jest traktowany po macoszemu, jeżeli chodzi o stwierdzenie problemu suszy. A jeśli chodzi, na przykład, o takie plantacje jak uprawy buraka cukrowego, to w ocenie Instytutu Gleboznawstwa i Nasiennictwa w Puławach nie mamy suszy – mówił starosta Mariusz Bieniek. – Producenci w  tym roku, czy to zbierając zboże czy buraki uzyskują 50 procent tego, co zbierali rok temu. To jest dramatyczna sytuacja –tłumaczył starosta.

Więcej o problemach rolników oraz mieszkańców nadwiślańskich gmin przeczytacie we wtorkowym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

(ek)

Fot. Dariusz Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości