Pani Katarzyna M. do niedawna, czyli do 31 stycznia tego roku, mieszkała we własnym domu w Rembielinie. Ten stan rzeczy zmieniła jednak wichura, która zerwała z domu dach i uszkodziła część ściany. Pani M. razem z czwórką dzieci (jest wdową), otrzymała lokal zastępczy w budynku byłej szkoły podstawowej w Strupczewie.Mimo to postanowiła, że razem z dziećmi (uczniami płockich szkół średnich i Szkoły Podstawowej w Brudzeniu) wróci do rodzinnego domu: - Zdecydowałam, że zaadaptuję sąsiadujący z domem budynek gospodarczy, ponieważ wymagało to mniej nakładów finansowych. Naszym jedynym źródłem utrzymania jest renta rodzinna, ale pomogła gmina, która w transzach przekazywała na remont 12 tys. zł. Do mnie należało znalezienie majstra, który zajmie się pracą - opowiada o swoich peregrynacjach Katarzyna M. Zwróciła się z tym do człowieka, którego polecili jej znajomi. Majster otrzymywał pieniądze, za które miał kupować materiał i remontować wyznaczony budynek. Miał, ale jak relacjonuje pani M., nie okazał się do końca uczciwy: - Wziął ode mnie 7 tys. 900 zł, materiały kupował na bieżąco, nie wiedziałam, że za te pieniądze opłaca także pracowników. Pieniądze zaczęły topnieć, a przedsiębiorca 23 sierpnia tego roku zabrał sprzęt i wyjechał z nim do Płocka, gdzie mieszka. Zdaniem Katarzyny M., zerwał obowiązującą umowę, ponieważ miał wykonać modernizację budynku do końca. Pozostawił po sobie posadzkę, ścianki działowe i futryny oraz fundament pod ganek. Podobno nie odbierał telefonów, a kiedy już odebrał, tłumaczył, że z wszystkiego się wywiązał. Majster pan C., z którym udało nam się porozmawiać przez telefon komórkowy twierdzi: - To nie ja zerwałem umowę, ale pani M. - Włożyłem tam dużo pracy, miałem dalej załatwić remont z gminą i MOPS-em, ale nic z tego nie wyszło. C. odpiera także zarzut Katarzyny M., że powinien jej zwrócić ponad 6 tys. zł. Nie wiadomo więc, jaka kwota pieniędzy zostanie zwrócona. Wiadomo jednak, że u pani M. pracuje już drugi wykonawca. W gminie Brudzeń Duży wiedzą o trudnej sytuacji rodziny M., ale na razie, dopóki Katarzyna M. nie rozliczy się z wszystkich rachunków, nie obiecują dalszej pomocy finansowej. W przypadku tej rodziny przydałaby się także pomoc materialna. Pani M. napisała prośbę o materiały budowlane do jednej z płockich firm, ale na razie nie otrzymała odpowiedzi. Czego potrzebuje do nowego domu?: pięciu okien, trzech par drzwi wewnętrznych, materiałów do ocieplenia (centralne ogrzewanie pochodzić będzie z dotychczasowego domu). Mówi o tym z nadzieją, że ludzi dobrej woli, rozumiejących, że samotnej kobiecie z czwórką dzieci należy w miarę możliwości pomagać, chyba nie brakuje? (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze