Reklama

Rembielin - Nie dokończony remont

15/11/2002 13:17
Pani Katarzyna M. do niedawna, czyli do 31 stycznia tego roku, mieszkała we własnym domu w Rembielinie. Ten stan rzeczy zmieniła jednak wichura, która zerwała z domu dach i uszkodziła część ściany. Pani M. razem z czwórką dzieci (jest wdową), otrzymała lokal zastępczy w budynku byłej szkoły podstawowej w Strupczewie.Mimo to postanowiła, że razem z dziećmi (uczniami płockich szkół średnich i Szkoły Podstawowej w Brudzeniu) wróci do rodzinnego domu: - Zdecydowałam, że zaadaptuję sąsiadujący z domem budynek gospodarczy, ponieważ wymagało to mniej nakładów finansowych. Naszym jedynym źródłem utrzymania jest renta rodzinna, ale pomogła gmina, która w transzach przekazywała na remont 12 tys. zł. Do mnie należało znalezienie majstra, który zajmie się pracą - opowiada o swoich peregrynacjach Katarzyna M. Zwróciła się z tym do człowieka, którego polecili jej znajomi. Majster otrzymywał pieniądze, za które miał kupować materiał i remontować wyznaczony budynek. Miał, ale jak relacjonuje pani M., nie okazał się do końca uczciwy: - Wziął ode mnie 7 tys. 900 zł, materiały kupował na bieżąco, nie wiedziałam, że za te pieniądze opłaca także pracowników. Pieniądze zaczęły topnieć, a przedsiębiorca 23 sierpnia tego roku zabrał sprzęt i wyjechał z nim do Płocka, gdzie mieszka. Zdaniem Katarzyny M., zerwał obowiązującą umowę, ponieważ miał wykonać modernizację budynku do końca. Pozostawił po sobie posadzkę, ścianki działowe i futryny oraz fundament pod ganek. Podobno nie odbierał telefonów, a kiedy już odebrał, tłumaczył, że z wszystkiego się wywiązał. Majster pan C., z którym udało nam się porozmawiać przez telefon komórkowy twierdzi: - To nie ja zerwałem umowę, ale pani M. - Włożyłem tam dużo pracy, miałem dalej załatwić remont z gminą i MOPS-em, ale nic z tego nie wyszło. C. odpiera także zarzut Katarzyny M., że powinien jej zwrócić ponad 6 tys. zł. Nie wiadomo więc, jaka kwota pieniędzy zostanie zwrócona. Wiadomo jednak, że u pani M. pracuje już drugi wykonawca. W gminie Brudzeń Duży wiedzą o trudnej sytuacji rodziny M., ale na razie, dopóki Katarzyna M. nie rozliczy się z wszystkich rachunków, nie obiecują dalszej pomocy finansowej. W przypadku tej rodziny przydałaby się także pomoc materialna. Pani M. napisała prośbę o materiały budowlane do jednej z płockich firm, ale na razie nie otrzymała odpowiedzi. Czego potrzebuje do nowego domu?: pięciu okien, trzech par drzwi wewnętrznych, materiałów do ocieplenia (centralne ogrzewanie pochodzić będzie z dotychczasowego domu). Mówi o tym z nadzieją, że ludzi dobrej woli, rozumiejących, że samotnej kobiecie z czwórką dzieci należy w miarę możliwości pomagać, chyba nie brakuje? (eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości