Przygodę z Wisłą Płock rozpoczął w marcu 2020 roku, tuż przed zawieszeniem rozgrywek. Jednak na murawę wybiegł dopiero 4 marca 2021 roku i zagrał tylko w siedmiu spotkaniach. Klub przedłużył umowę z Rafałem Wolskim do 30 czerwca 2023 roku.
Rafał Wolski to chyba największy pechowiec w historii Wisły Płock. Podpisał kontrakt z Nafciarzami 6 marca 2020 roku na zasadzie wolnego transferu. Wcześniej występował w Lechii Gdańsk.
Zanim zadebiutował w barwach Wisły, doznał kontuzji, która wykluczyła go na kilka tygodni z gry. Kiedy już był gotowy do wyjścia na murawę, zawieszone zostały rozgrywki.
Gdy rozgrywki odwieszono, Wolski znowu zaliczył kontuzję, z którą zmagał się do 4 marca 2021 roku. Premierowy występ w drużynie Nafciarzy zaliczył w wyjazdowym meczu z PGE FKS Stalą Mielec (2:2). Najpierw wychodził na boisko tylko na ostatni kwadrans, od meczu 28. kolejki z Lechią Gdańsk, już w podstawowym składzie.
Łącznie w sezonie 2020/2021 zagrał w siedmiu spotkaniach, w tym w trzech w wyjściowej jedenastce. Zdążył w tym czasie strzelić dwie bramki, a przy trzeciej asystować.
Na listę strzelców wpisywał się w pojedynkach z Rakowem Częstochowa (2:2) oraz KGHM Zagłębiem Lubin (4:0).
To wystarczyło klubowi, by dać zawodnikowi szansę pokazania się w kolejnym sezonie. 28-letni Rafał Wolski będzie Nafciarzem do 30 czerwca 2023 roku, a w kontrakcie zawarta została opcja przedłużenia współpracy o kolejny rok.
Podpisanie kontraktu przez Rafała Wolskiego zostało w klubie uwiecznione na nowym filmiku. Tradycją stało się, że zawodnicy podpisujący kontrakty, informują o tym świat zabawnym filmem.
Najpierw w role Jamesa Bonda wcielił się Jakub Rzeźniczak, historię rodem z komputerowej gry GTA odegrał Piotr Tomasik, a teraz Rafał Wolski po nową umowę wjechał na koniu, ubrany cały na biało.
Filmy zdobywają ogromną popularność, mają milionowe wyświetlenia.
Podobnie jak pozostali zawodnicy Wisły, Rafał Wolski rozpoczął urlop, na pierwszy trening ma się stawić w Płocku 14 czerwca.
Jol.
Fot. Wisła Płock
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze