Reklama

Raciąż bez wody?

24/05/2013 16:45
Czy w Raciążu zostanie wyłączona woda? Burmistrz Mariusz Godlewski twierdzi, że niestety jest to realne zagrożenie. A wszystko przez długi Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej wobec dostawcy prądu – Energi.
Mariusz Godlewski jest burmistrzem od nieco ponad dwóch miesięcy. Wygrał pod koniec lutego przedterminowe wybory na to stanowisko. Odbyły się one ponieważ na początku grudnia ub.r. raciążanie w referendum odwołali poprzedniego burmistrza Janusza Sadowskiego. – Zdecydowałem się kandydować, bo miałem poczucie, że dzieje się coś złego w Raciążu i ktoś musi się tym zająć. Poza tym docierały do mnie sygnały, że jestem jedyną osoba, która może liczyć na poparcie wielu środowisk – mówi Mariusz Godlewski, który w poprzedniej i obecnej kadencji samorządu był wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej.
Nowy burmistrz nie ukrywa, że znalazł kilka „trupów w szafie” po swoim poprzedniku. Za największy problem uważa sytuację w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. To spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, w której 100 proc. udziałów ma miasto. Zajmuje się mieniem komunalnym, czyli mieszkaniami, oczyszczalnią ścieków oraz sprzątaniem miasta. Kondycja finansowa spółki, która zatrudnia ok. 30 osób, jest delikatnie mówiąc zła. Ma ok. 1,6 mln zł zobowiązań, w tym milion tzw. przeterminowanych, czyli niespłaconych długów. – Byłem radnym, ale jako radni nie zdawaliśmy sobie sprawy, że sytuacja w spółce jest tak zła. Dopiero gdy objąłem stanowisko burmistrza. dotarły do mnie pewne informacje – mówi Mariusz Godlewski.
Zdaniem burmistrza najważniejszą obecnie kwestią jest dogadanie się z Energą. PGKiM ma bowiem wobec dostawcy prądu ok. 200 tys. zł długów. Firma nie płaciła za prąd, w tym za stację uzdatniania wody. Energa skierowała swoje roszczenia do egzekucji. Mariusz Godlewski twierdzi, że realne jest zagrożenie, iż Energa nie będzie już dostarczać prądu, a wtedy stacja uzdatniania nie będzie pracować i miasto zostanie bez wody.
– Prowadzę rozmowy z Energą o rozłożeniu należności na raty, bo obecnie nie jesteśmy w stanie spłacić takiego zadłużenia. Mam nadzieję, że te pertraktacje zakończą się pozytywnie – mówi Mariusz Godlewski.
Ale burmistrze pertraktuje też z ZUS-em, bo okazało się, że PGKiM nie płacił ZUS i ma ok. pół miliona złotych długów. Efekt to zajęcie hipoteki oczyszczalni ścieków i innych nieruchomości. Jak dodaje Mariusz Godlewski, już po objęciu funkcji dowiedział się, że PGKiM ma nakaz modernizacji oczyszczalni ścieków do końca czerwca, a to koszt ok. 2,3 mln zł i że jest sądowy nakaz zapłaty ok. 340 tys. zł odszkodowania za nieprawidłowe przeprowadzenie przetargu oraz zapłacenia 100 tys. zł odszkodowania jednemu z mieszkańców.
W PGKiM-ie była kontrola Najwyższej Izby Kontroli. Wyniki raportu poznamy w najbliższych dniach. – Ale z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że będzie on miażdżący dla spółki – mówi wiceburmistrz Paweł Rybka. Władze Raciąża nie wykluczają możliwości zawiadomienia prokuratury o popełnieniu przestępstwa.
Na razie w spółce jest nowa Rada Nadzorcza, która wybrała nowego prezesa. Został nim Krzysztof Talak, obecnie pełniący funkcję prezesa podobnego przedsiębiorstwa w gminie Płońsk. – To jego zadaniem będzie określenie misji spółki, tego co ona ma robić – mówi Paweł Rybka.
Burmistrz Mariusz Godlewski dodaje, że kwestia PGKiM-u to niejedyny problem stojący przed nim i Urzędem Miasta. – Na ich rozwiązanie potrzebujemy czasu. Dlatego proszę mieszkańców o cierpliwość – mówi burmistrz.    (gsz)
fot. Grzegorz Szkopek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości