Na trening siatkówki do Małachowianki przyprowadziła go mama. – Paweł był wtedy uczniem II klasy gimnazjum, ale zgodziłem się sprawdzić, czy może u nas trenować. I to była dobra decyzja, bo dziś jest zawodnikiem kadry narodowej, która wywalczyła z reprezentacją Polski awans na mistrzostwa świata juniorów. Wszyscy jesteśmy dumni z Pawła – mówi trener i nauczyciel wychowania fizycznego z Małachowianki Jacek Łazowy. 19-letni Paweł Halaba, mierzący 195 cm, tylko rok uczył się w Małachowiance. – Kiedy na pierwsze zajęcia przyprowadziła go mama, od razu zapowiedziałem, że musi mieć wysoką średnią ocen, jeśli chce u nas grać. Okazało się, że Paweł ma średnią powyżej naszych oczekiwań, a dodatkowo jest przesympatycznym, lubianym chłopakiem z charyzmą, który wokół siebie skupia nie tylko rówieśników. Nigdy nie żałowałem decyzji, gdy zgodziłem się, by został w drużynie – zapewnia trener. Pierwszą pasją Pawła był taniec towarzyski. Potem pojawił się pomysł z siatkówką, który zaaprobowali jego rodzice. – Ale od razu postawili warunek – najważniejsza jest nauka. Poza tym wspierali i pilnowali syna, by miał dobre stopnie i uczył się w najlepszej szkole – mówi. W Małachowiance Paweł uczył się tylko rok. Od początku stał się liderem drużyny, rozwijał swój talent i marzył o karierze sportowca. Widać było wyraźnie, że jest znacznie lepszy od kolegów. Nie wystarczały mu dwa treningi w tygodniu w szkolnej drużynie. Musiał wyjechać, bo w Płocku nie ma klubu na odpowiednim poziomie, w którym mógłby rozwijać swój talent.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze