Pod takim has?em wysnutym z tw?rczo?ci Zygmunta Krasi?skiego up?yn??o s?oneczne, pa?dziernikowe popo?udnie z poezj? i proz? Daniela Ratza w kawiarni „Tomasz?wka” organizuj?cej ju? od d?u?szego czasu comiesi?czne spotkania artystyczne.Podwieczorek by? ozdobiony obrazami tak?e Daniela Ratza oraz spokojn? i nastrojow? muzyk? pianisty Kamila Liszewskiego. Spotkanie w go?cinnej „Tomasz?wce” otworzy?y wiersze nagrodzone w Mi?dzynarodowym Konkursie Poetyckim im. C.K. Norwida zorganizowanym przez Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki w Warszawie pod patronatem Polskiego Komitetu ds. Unesco. W pa?dzierniku 200 roku w Nowym Yorku na Uniwersytecie Columbia Anna Frajlich bezradnie usi?uje wyt?umaczy? bezstresowym ameryka?skim studentom co znaczy „kruszyna chleba” w wierszu Norwida bezradnie milknie d?ugo a? czuj? niepok?j w ko?cu g?ucho m?wi „kruszyna chleba to jest to czego przed wiekami w getcie innego kraju brakowa?o mi najbardziej i tylko do niej t?skni?am bo bliskich ju? nie by?o”. Wielce poeci polscy, wielcy romantycy s? szczeg?lnie bliscy Danielowi poprzez ich do?wiadczenia, wygnania, zmagania si? z samotno?ci? i przeznaczeniem. Cz?sto uto?samia si? z ich prze?yciami, gdy? by? tak?e d?ugie lata emigrantem – nie z w?asnej woli. W ubieg?ym roku otrzyma? nagrod? za cykl wierszy po?wi?conych Zygmuntowi Krasi?skiemu. Mia?y charakter list?w poety do ojca, urzek?y juror?w i s?uchaczy w grudniowy wiecz?r w Ciechanowie. W „Tomasz?wce” tak?e odbierano te wiersze w zadumie i ze wzruszeniem: tu zawsze pi?knie/ ale drogi Papo/ napisz prosz? czy w Opinog?rze/ jesie? jak zawsze z?ota/ i czy go??bie siadaj? blisko okien (...) Wiersze Daniela wywo?uj? zamy?lenie, spok?j wewn?trzny i refleksj? nad losem cz?owieka i jego miejscem na ziemi. S? nieustaj?cym listem i podr??? do ludzi. S? tak?e pytaniem do nas – jacy jeste?my? Du?e wra?enie na Danielu wywar?a poezja Anny Frajlich Zaj?c, emigracyjnej polskiej poetki na sta?e mieszkaj?cej w Nowym Yorku, gdzie wyk?ada slawistyk? na Uniwersytecie Columbia. ?ycie ludzkie chadza przer??nymi drogami, w r??ne strony ?wiata niesie cz?owieka i czasem zamiast ojczyzny ma si? tylko w ogrodzie doniczk? kopru z Polski. Za tym krajem t?skni r?wnie? poeta lekarz z Huston, pan Tadeusz R??ycki. W roku 1999 przeczyta? tomik poezji i prozy Daniela Moje podr??e do ludzi i ksi??ka tak mu si? spodoba?a, ?e postanowi? odwiedzi? autora w P?ocku -–co si? spe?ni?o w 2000 roku. S? takie miejsca na ?wiecie, kt?re czyni? cz?owieka poet?. Dla Daniela by?y to Lw?w, Wilno i Druskienniki. Wsz?dzie tam czuje si? jak u siebie w domu. Proz? Daniela Ratza prezentowa?a Danuta Rychlewska. Powiedzia?a wiele ciep?ych s??w o jego opowiadaniach, zwracaj?c uwag? na dar wnikliwej obserwacji autora, umiej?tno?? pochylenia si? nad lud?mi, kt?rych inni nie widz? i omijaj? – spiesz?c donik?d. Podkre?li?a, ?e autor opr?cz tego, ?e pisze o ludziach i zdarzeniach, kt?re uleg?y zapomnieniu – podnosi je do rangi los?w ?wiata i ocalaj?c od zapomnienia czyni jednocze?nie przestrog? dla innych, nast?pnych. Daniel Ratz w swoich utworach bez moralizatorstwa m?wi, jak si? powinno ?y? i czego mo?na od ludzi ??da?. Takie pytanie do ludzi: „jacy jeste?my”, to wa?ne pytanie. Daniel Ratz stawia to pytanie nam od wielu lat i winni?my na nie odpowiedzie?. Wszystkie utwory poetyckie czyta?a Wanda Go??biewska – znana poetka P?ocka. Na podwieczorku by?y tak?e: chleb z Wilna, smalec domowej roboty Daniela, i wino tak?e jego autorstwa. Dwa obrazy Daniela przez kogo? nazwane z powodu swoistego klimatu „le?mianami”, ?wiece i jesienne kwiaty dope?nia?y obrazu tego artystycznego podwieczorku. Wszystkie kwiaty darowane przez przyjaci??, Daniel zreszt? zapomnia? zabra? z kawiarni do domu, ale to zapewne znak, ?e jeszcze do „Tomasz?wki” wr?ci. (sz) Fot. Andrzej Sitkiewicz Podpis pod zdj?ciem: Daniel Ratz (w ?rodku), Danuta Rychlewska i Wanda Go??biewska.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze