Dwa przetargi na organizację przyszłorocznego pikniku lotniczego zostały unieważnione. Zdecydowały zbyt wysokie ceny zaproponowane przez potencjalnych organizatorów imprezy. Ale miasto ma też plany inwestycyjne związane z nabrzeżem wiślanym, nad którym miały się odbywać pokazy lotnicze.
W ostatnim tygodniu sierpnia przyszłego roku w Płocku miały odbyć się międzynarodowe pokazy lotnicze. Impreza miała trwać dwa dni. Miasto chciało na jej sfinansowanie przeznaczyć 500 tysięcy złotych. Oprócz akrobacji lotniczych w planach były także pokazy maszyn lotniczych historycznych i wojskowych, śmigłowców, motolotni, motoparalotni, wiatrakowców, szybowców, motoszybowców oraz samolotów ultralekkich.
W pierwszym przetargu wzięły udział dwie firmy, w drugim jedna. W obu postępowaniach oferty były jednak zbyt drogie, dlatego miasto przetargi na organizowany piknik unieważniło. – Nie będziemy przeznaczać na niego więcej pieniędzy, niż zarezerwowaliśmy w budżecie miasta. Kwota 500 tys. zł jest moim zdaniem wystarczająca. Na drugie ogłoszenie o przetargu na zorganizowanie imprezy wpłynęła jedna oferta, na blisko 100 tys. zł więcej i – przepraszam – ale nie zdecydujemy się na dołożenie tych pieniędzy, bo szanujemy publiczne środki – wyjaśnia powody decyzji o unieważnieniu przetargu na swoim blogu prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.
Prezydent przypomina, że miasto nigdy nie było organizatorem pikniku lotniczego. Do 2013 pokazy przygotowywał Aeroklub Ziemi Mazowieckiej. Urząd Miasta był głównym sponsorem. Od czasu wycofania się AZM z organizacji imprezy miasto już dwukrotnie próbowało wybrać organizatora w drodze przetargu. – Trzeba pamiętać, że imprezy jak piknik lotniczy mają budżet w granicach 600 tys. zł. Jeśli chcemy być głównym sponsorem – możemy sfinansować ją w 80-90 procentach. Resztę organizator powinien znaleźć sam, przy pomocy innych sponsorów. Ta reszta, owe 10-20 procent, to zarobek organizatora, bo przecież mamy świadomość, że takiego przedsięwzięcia społecznie nikt nie robi. Największe festiwale, jakie są organizowane w Płocku, mają swoich sponsorów. Największy – Audioriver – finansujemy, według naszej oceny, na poziomie około 30 procent. Pozostałe środki zdobywa sam organizator – dodaje na blogu Andrzej Nowakowski.
Prezydent dodaje także, że przed samorządem jest perspektywa przebudowy nabrzeża wiślanego, na którą miasto chce pozyskać środki unijne. – Może warto poczekać na zmianę tego miejsca i zorganizowanie nowej imprezy na jego uroczystą inaugurację? – kończy internetowy wpis Andrzej Nowakowski.
Po tragicznym wypadku, do którego doszło podczas pikniku lotniczego w 2011 roku, następna impreza odbyła się dopiero w 2013 roku. To jak do tej pory ostatni piknik lotniczy zorganizowany w Płocku. Po tragedii sprzed czterech lat Urząd Lotnictwa Cywilnego wprowadził minimalne wysokości, na jakich mogą się odbywać pokazy.
W ubiegłym roku Urząd Miasta także nie wybrał organizatora. Zaproponowana cena była zbyt wysoka, poza tym miasto zaplanowało remont alejek na skarpie, a to najlepsze miejsce widokowe, z którego można śledzić pokazy. W tym roku wyremontowane alejki zostały oddane do użytku.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze