Reklama

Przepisy pani Adamczyk

18/12/2003 16:45
Wigilia. W powietrzu unosi się zapach migdałów i orzechów. Choinka już ubrana, a Mikołaj podobno czeka tuż za progiem. Za chwilę na niebie zabłyśnie pierwsza gwiazdka. Będą życzenia, a po nich wszyscy zasiądą do jedynej w roku, niezwykłej kolacji zwanej wieczerzą wigilijną. W domu państwa Adamczyków w Kowalewku będzie aż jedenaście osób. Podobno to dobrze, gdy liczba jest nieparzysta.
Sabina Adamczyk, znana z tego, że równie dobrze gotuje, jak piecze, wspomina, jak to kiedyś zasiadała do wieczerzy w domu rodzinnym, razem z pięciorgiem rodzeństwa. Teraz każdy z nich ma już własne, dorosłe dzieci, pojawiły się wnuki, więc Wigilię urządza się w swoim domu. Przy stole w salonie oprócz niej i męża Jana miejsca zajmą: córka Agnieszka z mężem Leszkiem i synkami Dominikiem i Adasiem, syn Dariusz z żoną Teresą i córeczką Magdą oraz drugi syn Piotr z żoną Anną - trzy pokolenia Adamczyków.
Na stole pojawią się potrawy tradycyjne, typowo polskie, choć nie obędzie się też bez kulinarnych nowinek. Kiedy więc i od czego rozpoczną się przygotowania do wieczerzy wigilijnej? Może to nastąpić nawet tydzień wcześniej, oczywiście, jeśli pani domu zamierza podać na stół smażone ryby w marynacie. Rybę najpierw się moczy, dzieli na części, panieruje mąką oraz jajkiem i smaży, a potem wkłada do słoika i zalewa octową marynatą. Sabina Adamczyk marynatę przygotowuje z przegotowanej wody z dodatkiem cukru, octu, soli, pieprzu i ziela angielskiego oraz cebuli (wcześniej parzonej). Podobnie marynuje rybę w oleju. Wcześniejszego przygotowania nie potrzebuje również podawana na stół ryba w majonezie, którą przyrządza się w ostatniej chwili: rybę kroi w kostkę, dodaje pokrojoną cebulę, jabłko starte na tarce, ogórek, majonez. U Adamczyków rybę na Wigilię podaje się z chlebem. Oprócz śledzia uczestnicy wieczerzy kosztują smażonego na oleju, tuż przed ucztą, karpia.
W przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia gospodyni osobno obgotowuje kapustę i fasolę (po uprzednim namoczeniu). Następnego dnia, na dwie godziny przed kolacją, łączy kapustę z fasolą, dodaje olej i przyprawy. Rano w Wigilię pani Sabina moczy grzyby do pierogów, potem je obgotowuje. Do farszu potrzebuje też kapusty (to część tej ugotowanej dnia poprzedniego do fasoli), cebuli i przypraw. Wszystko miesza, faszeruje pierogi, gotuje, a przed podaniem na stół polewa gorącym masłem.
Wieczerza u Adamczyków nie może się obejść bez swojskiej zupy z suszonych owoców z kluskami, ten jeden dzień w roku przygotowywanymi własnoręcznie. Zupę z suszonych jabłek, gruszek i śliwek gotuje dzień wcześniej, jedynie z dodatkiem cukru i odrobiny soli. Zupa jest oczywiście czysta, bez grama śmietany czy mąki.
Nowum na wigilijnym stole stanowią kotlety z jaj: jajka gotowane kroi się w kostkę, cebulę przesmaża, dodaje bułkę tartą, sól i pieprz, miesza, formuje, obtacza bułką i smaży na oleju. Podaje na ciepło. Bywa, że w ten sposób Sabina Adamczyk przyrządza kotlety z surowej i zmielonej ryby.
Spożywanie wieczerzy wigilijnej rodzina rozpoczyna od potraw podawanych na gorąco. A na deser jest ciasto. Ostatnio wypieku synowej, na przykład sernik i makowiec: - Cały dzień przed wieczerzą wigilijną pościmy - nie jemy nic do kolacji. Bo co to byłyby za święta bez postu w Wigilię? - zastanawia się Sabina Adamczyk. Najbliższym przy dzieleniu się opłatkiem będzie przede wszystkim życzyć zdrowia. Przed północą całą rodziną wybiorą się na pasterkę do oddalonego o 3 km kościoła w Białej.
Wierna tradycji do stołu w dzień Wigilii podaje to, co podawały jej matka i teściowa, ale z czytelnikami “Tygodnika Płockiego” chce podzielić się przepisami na potrawy, które mogą urozmaicić świąteczny stół. Będą to: kapusta po japońsku, pieczeń po hazańsku i torcik węgierski. W końcu niedługo będziemy “w Europie”, a stamtąd bliżej do Azji.

Kapusta
po japońsku
Potrzeba: po pół kg piersi z kurczaka (kostka), cebuli (półkrążki), pieczarek (plasterki), marchwi (startej na tarce jarzynowej) i kapusty. Dwie kostki rosołu drobiowego rozpuścić w 1 szklanki wody, ugotować. Piersi przesmażyć na oleju. Wszystkie składniki po kolei wrzucać do wspólnego garnka, podlewać rosołem, niczym nie przyprawiać. Porcja na 6 osób.
Pieczeń
po hazańsku
Upiec porcję wołowiny, posypanej solą, pieprzem, majerankiem i czosnkiem. Po upieczeniu nakroić i nadziać cebulą. Cebulę wcześniej pokroić w kostkę i przesmażyć na maśle, dodać tartą bułkę - dzięki niej cebula nie wypłynie z mięsa.
Torcik węgierski
Upiec biszkopt: 2 jaja, po pół szklanki cukru i mąki, łyżeczka proszku do pieczenia, 2 łyżeczki kakao. Po ostudzeniu biszkopt przekroić na dwie części, przełożyć masą: pół kostki masła roślinnego, pół szklanki cukru, owoce z kompotu, migdały, orzechy, dwie galaretki pokrojone w kostkę (wcześniej rozpuszczone w jednej szklance wody i wystudzone). Masę przykryć drugim krążkiem biszkoptu, polać polewą, przybrać orzechami lub wiórkami.
Elżbieta Grzybowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości