Reklama

Przed meczem: KIF Kolding - Orlen Wisła

18/10/2013 08:25
W niedzielę o godz. 17.00 w Kopenhadze rozpocznie się mecz między trzecią i czwartą drużyną grupy B Ligi Mistrzów. Najlepsza ekipa Danii, KIF Kolding podejmować będzie drugi zespół Polski, Orlen Wisłę Płock. - Mamy taki sam cel, jak Kolding, ale my wiemy, jak im uniemożliwić wygraną – zapewnia prezes SPR Wisła Płock Robert Raczkowski.
W rozgrywkach Ligi Mistrzów zespół Orlen Wisły pokonał Dunkierkę HB (28:25) i przegrał z THW Kiel (33:34) oraz Vive Targi Kielce (28:30), i zajmuje IV miejsce w tabeli grupy B. Duńczycy ulegli THW Kiel (26:29), pokonali Dunkierkę (20:18) i FC Porto Vitalis (25:20), są teraz na III miejscu w tabeli. Stawką bezpośredniego spotkania będzie III miejsce w tabeli grupy B.
Prezes Raczkowski nie ma wątpliwości, że drużyna jedzie do Kopenhagi po zwycięstwo. - Gra się po to, by wygrać. To jest dokładnie taka sama sytuacja, jak w innych dziedzinach życia, dwa podmioty mają ten sam cel, my chcemy im uniemożliwić jego realizację i wiemy jak to zrobić. Duńczycy mają silną ekipę, zresztą w Lidze Mistrzów nie ma słabych zespołów, ale naszym atutem jest nasza drużyna. Jesteśmy jedną całością.
Prezes niechętnie przyznaje, że największą bolączką są urazy zawodników. - To taka dyscyplina sportu, w której dolegliwości i urazy są na porządku dziennym. Mam jednak nadzieję, że już wkrótce wyjdziemy na prostą, zawodnicy się wyleczą i będziemy mieli jeszcze więcej atutów - zapewnia.
W ostatnich spotkaniach, w barwach Orlen Wisły nie wystąpili Nikola Eklemovic i Ivan Milas, który był mocno potłuczony po upadku w meczu z Zagłębiem w Lubinie. Obaj prawdopodobnie pojadą do Kopenhagi i mogą być wsparciem dla drużyny. Na pewno nie zagra w tym meczu Paweł Paczkowski, którego czeka dłuższa przerwa w rozgrywkach.
Swoją podróż na czwarty mecz piłkarze Orlen Wisły rozpoczną w piątek wieczorem. Po noclegu w warszawskim hotelu, rano odlecą do Kopenhagi, gdzie zameldują się około godz. 10.00. Po krótkim odpoczynku czeka ich oglądanie i analiza meczów rozegranych przez Mistrza Danii w tej edycji Ligi Mistrzów. Na godz. 18.00 trener Manolo Cadenas zaplanował trening.
Po niedzielnym śniadaniu w planach jest dalsze oglądanie i analiza spotkań rywala. Po obiedzie, po godz. 15.00 piłkarze wyjadą na Kolding Hallen, gdzie o godz. 17.00 rozpocznie się pojedynek. Zwycięstwo Orlen Wisły większą niż 4 różnicą bramek sprawi, że płocczanie awansują na III miejsce w tabeli. Remis lub zwycięstwo Duńczyków da im pewne III miejsce. Do Płocka piłkarze wrócą późnym wieczorem w poniedziałek.
Wisła Płock po raz pierwszy w swojej historii spotkała się z KIF Kolding w Lidze Mistrzów w 2006 roku. W fazie grupowej przegrała obydwa spotkania, pierwsze na wyjeździe wysoko, 38:29, rewanż u siebie 19:25. W tej edycji rozgrywek, Wisła sprawiła ogromną niespodziankę, pokonując w Płocku THW Kiel 32:31.
Warto wspomnieć wyjazd na pierwsze spotkanie do Danii. - Do dziś pamiętam tamten wyjazd. Wylatywaliśmy z Okęcia. Pierwszy samolot nie wystartował, bo miał bodajże nieszczelne luki bagażowe. Drugi zawrócił i musieliśmy wysiąść. Przenocowaliśmy na lotnisku, LOT zafundował nam nocleg w Hiltonie, wtedy doba kosztowała tysiąc złotych i bardzo rano wylecieliśmy, już bez przeszkód do Kopenhagi. Dolecieliśmy około godz. 10.00, a o 14.00 już graliśmy spotkanie, to była masakra – wspominał po latach masażysta drużyny Mariusz Jaroszewski.
Jeden z piłkarzy Wisły z 2006 roku panicznie bał się latać samolotami. - Był ogromny problem, bo po pierwszym podejściu nie chciał nawet myśleć, by wsiąść do samolotu. Po drugiej nieudanej próbie stwierdził, że może do Kopenhagi jechać tylko samochodem, ale drużyna by wtedy nie zdążyła na rozpoczęcie pojedynku. W rezultacie niemal siłą został zapakowany do samolotu, ale na miejscu nie było z niego większego pożytku – dodaje ówczesny bramkarz drużyny Andrzej Marszałek.
Również Zbigniew Kwiatkowski nie chce wspominać meczu, który płocka ekipa rozegrała wtedy z Kolding. - Weszliśmy w ten mecz z marszu, niemal prosto z samolotu, który specjalnie dla nas podstawiono, bo wcześniej dwa nie wyleciały i jeśli dobrze pamiętam, to I połowę przegraliśmy 19:4. Pocieszam się tylko, że obie drużyny dziś są na zupełnie innym etapie. Nie damy się rywalowi.
Spotkanie czwartej kolejki KIF Kolding – Orlen Wisła Płock rozpocznie się w niedzielę o godz. 17.00. Trener Azotów Puławy Bogdan Kowalczyk na pomeczowej konferencji w środę po spotkaniu obu drużyn powiedział. - Wisła ma znakomity zespół, złożony z graczy wybitnych, będący w stanie wygrywać na arenie międzynarodowej. Zespół, któremu już teraz musi się kłaniać wicemistrz Francji, a już wkrótce także Duńczycy. Uważam, że chłopaki z Wisły zjedzą mistrzów Danii.
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości