Reklama

Premiera spektaklu „Trzy Razy On. Rzecz o Wincentym Witosie”. Gościnnie u „Szaniawskiego”

W Teatrze im. J. Szaniawskiego w Płocku odbyła się premiera spektaklu „Trzy razy On”, opartego na biografii trzykrotnego premiera Polski, Wincentego Witosa. Reżyserowi i autorowi scenariusza Leszkowi Zduniowi zależało, by opowieść o charyzmatycznym polityku zainteresowała młodego odbiorcę. Już w prologu pojawiają się współcześnie ubrani beatboxerzy z telefonami komórkowymi, którzy scrollują hasła dotyczące bohatera.

Biografię premiera reżyser podzielił na kameralne sceny. Kolejne odsłony opowiadają o najważniejszych wydarzeniach z życia Witosa i jego rodzącym się zainteresowaniu polityką. Od chwili, gdy do Wierzchosławic trafia „Przyjaciel Ludu”, do którego pisuje artykuły, aż do powrotu z emigracji politycznej w Czechosłowacji. Rozmowy z Juliuszem Leo, Włodzimierzem Tetmajerem i Andrzejem Średniawskim, świadczą o tym, jak cenionym był działaczem. Konflikt z Piłsudskim obrazuje wymowna scena, w której dwaj adwersarze przedstawiają swoje racje. Witos wypomina Piłsudskiemu, że zamknął go w Berezie. Marszałek ripostuje, że warunki miał łagodniejsze niż inni więźniowie.

Znakomitym pomysłem, podkreślającym korzenie Witosa, jest udział w spektaklu Zespołu Pieśni i Tańca Swojacy z Wierzchosławic, miejsca urodzenia premiera. Tancerze inscenizują wesele Witosa i Katarzyny Tracz, które odbyło się w 1898 roku. Oglądamy tradycyjne oczepiny, tańce, słuchamy żartobliwych przyśpiewek.

Reklama

Oszczędna, minimalistyczna scenografia (Marek Chowaniec) – ekran zakończony wieńcem dożynkowym ze wstążkami – wpisuje się w nowoczesną konwencję spektaklu. Na nim oglądamy m.in. mapę Polski pod zaborami i doczytujemy pozostałe fakty z biografii Witosa.

W roli głównej wystąpił, znany płockiej widowni, Sebastian Ryś. Przez kilka sezonów był w zespole Teatru im. Szaniawskiego. Wystąpił m.in. jako Albin w „Ślubach Panieńskich” Fredry, Hamlet w Szekspirowskim dramacie oraz w spektaklu „Trzech mężczyzn w różnym wieku”, jako Szymon Bogacz. Witosa zagrał przekonywająco, udanie łącząc postać polityka, męża i ojca.

Reklama

W pozostałych rolach: Tomasz Osica, Marceli Borowiec, Maciej Wyczański (Józef Piłsudski), Joanna Kwiatkowska-Zduń (Katarzyna), Marta Dylewska (Julia), Sebastian Skoczeń (Juliusz Leo), Ksawery Szlenkier (Włodzimierz Tetmajer), Bartosz Turzyński (Tadeusz Rozwadowski) i Leszek Zduń (Andrzej Średniawski).

Organizatorem spektaklu jest Biuro Wydarzeń Kulturalnych Instytutu Pamięci Narodowej. Partnerem – Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Witosa w Wierzchosławicach. Patronat honorowy sprawują: Sejm RP i marszałek Województwa Mazowieckiego.

Reklama

W płockiej premierze wzięli udział: praprawnuk Witosa, Wojciech Steindel z żoną i dziećmi, wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik, Starosta Płocki Sylwester Ziemkiewicz, zastępca prezesa IPN dr. Mateusz Szpytma oraz prezes Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Wincentego Witosa w Wierzchosławicach Ryszard Ochwat.

Piotr Zgorzelski przypomniał, że premier Witos odwiedził Płock 104 lata temu. W towarzystwie ministra spraw wewnętrznych Leopolda Skulskiego wizytował miasto i powiat.

Reklama

- Warto o tym pamiętać także w kontekście tego, że klub parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego złożył projekt ustawy o wychowaniu patriotycznym, w którym bardzo dużo mówi się o historii regionalnej i patriotyzmie lokalnym. Żeby w pełni kochać tę wielką ojczyznę, jaką jest Polska, należy w pełni poznać i ukochać tę małą ojczyznę, jaką jest wieś rodzinna, sołectwo, gmina czy też dla nas ukochana ziemia płocka – mówił Zgorzelski.

 

Adam Struzik podkreślał zasługi utworzonego podczas trwania wojny polsko-bolszewickiej Rządu Obrony Narodowej pod kierownictwem Witosa.

Reklama

- Do tego rządu weszły wszystkie ugrupowania polityczne bardzo podzielonego wtedy Sejmu. Ten cud polegał na zjednoczeniu partii politycznych w jednym celu i zjednoczeniu narodu. 30 lipca Witos wydał odezwę do włościan, a nie było łatwo tłumaczyć, co to jest Ojczyzna oraz co to jest państwo chłopom, którzy przez 123 lata tej Polski nie znali. (…) I to był taki cud zjednoczenia wszystkich sił w państwie po to, żeby to państwo odrodzone, dopiero co odzyskane, uratować. Wojciech Steindel podziękował za pamięć o Witosie:

- Jego działalność, choć niezwykle istotna, była przez lata marginalizowana, a nawet wymazywana z kart historii. Dzisiaj dzięki takim inicjatywom jak ta, jego postać powraca na należne mu miejsce. Ryszard Ochwat stwierdził, że widowisko przywraca Wincentego Witosa Polsce i Polakom.

Reklama

 

Jak zapowiedzieli realizatorzy „Trzy Razy On. Rzecz o Wincentym Witosie” będzie wędrować po Polsce, starając się zachęcić młodych ludzi „do poznawania dziejów naszej Ojczyzny”. Premierę poprzedziło złożenie wieńca pod pomnikiem upamiętniającym bohaterskich obrońców Płocka na Placu Narutowicza.

Fot. Marta Kunavar

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości