Reklama

Powstaje Stowarzyszenie Stara Wiara

04/05/2011 13:09
Na meczu na szczycie II ligi w Płocku Wisła – Olimpia Elbląg pojedynek z trybun obserwowało około 5 tys. widzów. To bez wątpienia rekord współczesnej Wisły, by tak wielu kibiców zechciało przyjść na stadion. Ale bywały czasy, gdy było ich jeszcze więcej.
Działo się tak wówczas, gdy Wisła odnosiła największe sukcesy. I nie chodzi tu wcale o udział w europejskich pucharach, ale o kolejne awanse, do III, II, wreszcie do I ligi. Wielu kibiców nie potrafi wymienić nazwisk zawodników, którzy grali w zespole w poprzednim sezonie, za to bez większego problemu przypomną sobie piłkarzy, dla których przychodzili na stadion w latach osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych czy w XXI wieku.
Zawodnicy, z których większość była wychowankami płockiego klubu, dawno zakończyli kariery. Czasami tylko zagrają w zespole oldbojów, przyjdą na mecz, by zobaczyć, jak prezentuje się obecna drużyna. Niestety, wielokrotnie mieli problemy z wejściem na stadion. Z klubu nie dostawali wejściówek, a wpuszczający zwykle ich nie znali, nie wiedzieli, że to oni byli bohaterami wielu ligowych spotkań.
Jacek Kruszewski wiceprezes Wisły Płock, nie ukrywa, że od dawna nosił się z zamiarem zmiany tego stanu rzeczy. – Już wcześniej rzucałem pomysł, by uhonorować byłych zawodników klubu. ale nikt nie był nim zainteresowany – mówi. – Nie szanujemy ludzi, a w klubie nie ma żadnych kronik, archiwaliów, pamiątek, zdjęć. Jakby tu nie było żadnej tradycji, tożsamości, żadnej historii. A przecież to nie jest prawda. Mieliśmy wspaniałe drużyny, znakomitych zawodników i trenerów, którzy byli przykładem dla młodych. Dlatego postanowiłem próbować stworzyć Klub Seniora Stara Wiara.
Najpierw trzeba było sprawdzić, czy to ma sens, czy byli zawodnicy są zainteresowani zrzeszeniem się w takim klubie. Szybko okazało się, że chętnych nie będzie brakować. Na nieśmiały pierwszy apel odpowiedzieli miedzy innymi: Paweł Kędzierski, który podjął się liderowania temu projektowi, oraz Wojtek Małocha i Bogdan Pachelski. – Zacząłem rozmawiać ze swoimi ulubionymi piłkarzami i jak się okazało, żaden nie odmówił, wszyscy popierali projekt – dodaje J. Kruszewski. I tak doszło do pierwszego spotkania, w którym uczestniczył również trener legenda płockiego klubu Tadeusz Prosowski. Jak zwykle z boku, ale w pełni poparł pomysł Jan Waćkowski, który przez lata fotografował wszystkie najważniejsze wydarzenia z dziejów klubu.
Ale to oczywiście nie wszystkie nazwiska piłkarzy zainteresowanych udziałem w projekcie. Na pewno dołączą: Jan Polańczyk i Marek Rzepka. Nie odmówią przyłączenia się byli piłkarze do dziś związani z Płockiem: Darek Kowalski, Paweł Dylewski, Włodzimierz Dorobek. Nazwiska można wymieniać długo, wierząc, że nikt z tych wielkich nie odmówi udziału w Klubie Stara Wiara.
O co chodzi z tą Starą Wiarą? Przede wszystkim o to, by zawodnicy oraz trenerzy, działacze i inni ludzie, którzy nawet nie byli związani umowami z klubem, mogli założyć stowarzyszenie i podejmować szeroko rozumiane, legalne działania, przy współpracy z Wisłą. – Chcemy, aby Ci, którzy wciąż mają Wisłę w sercu, wspólnymi siłami promowali nasz klub, także przypominali o jego 64-letniej historii i o sobie, wiślackich sławach – wyjaśnił credo Stowarzyszenia J. Kruszewski. – Stara Wiara będzie miała swoje miejsce na stronie internetowej Klubu, a także na trybunach oraz możliwości spotkań w kawiarence klubowej i grania na naszych boiskach. Nie chcemy, by powtórzyła się sytuacja, że zasłużeni zawodnicy nie byli traktowani w Wiśle w należyty sposób.
Na razie nie wiadomo, czy będzie to organizacja nieformalna, czy oficjalnie zarejestrowana. Rozstrzygnięcia co do form działalności powinny zapaść najpóźniej po wakacjach. Najpierw trzeba przygotować regulamin, w którym zostanie określone, kto może przystąpić do Klubu. W końcu to przez te lata w Wiśle grały setki zawodników, niektórzy z nich bardzo krótko, niektórzy tylko się chwalą, że nosili „petkę” na piersiach. Ma to być organizacja elitarna, której każdy członek będzie dumny z tego, że do niej przynależy. Prawdopodobnie członkowie będą się wyróżniać identyfikatorami, a może jednakowymi koszulkami.
Zanim powstanie Klub Stara Wiara, już teraz Wisła Płock serdecznie zachęca dawnych zawodników, działaczy, szkoleniowców i innych ludzi, którzy uczestniczyli w wiślackich historycznych wydarzeniach, do zapisywania się. Stara Wiara ma nieograniczoną ilość miejsc, a chęć uczestnictwa w niej można już zgłaszać wysyłając e-mail na adres poczta@wisla.plock.pl lub dzwoniąc pod nr telefonu (24) 367 65 25.
Podobnego, oficjalnego stowarzyszenia nie ma chyba w żadnym polskim klubie, ale istnieją drużyny oldbojów. Już teraz Bogdan Pachelski obiecał, że ściągnie do Płocka zespół Lecha Poznań na wspólny mecz przed ważnym wydarzeniem w historii Wisły. Byli piłkarze zapewniają, że będą chętnie jeździć do szkół na spotkania z młodymi kibicami. Ze starszymi, pamiętającymi dawne czasy, będą mogli spotykać się, choćby w klubowej kawiarence.
Jacek Kruszewski zapewnia, że Stara Wiara to nie tylko piłkarze nożni. – Kiedyś to był przecież klub dwusekcyjny, dlatego na pewno zaprosimy również osoby związane z Sekcją Piłki Ręcznej – tłumaczy. – Już nieoficjalnie zaprosiliśmy w swoje szeregi panią Halinę Ludasową.
Stara Wiara to nie tylko ludzie związani z płocką Wisłą, także pamiątki z dawnych czasów. W klubie mają nadzieję, że kibice poszukają w szufladach, na strychach i przyniosą do klubu to, co im zostało z czasów, gdy przychodzili na stadion. Na pewno mają zdjęcia, koszulki, może puchary, medale, wszystko to, co wydawano z różnych okazji w klubie. Nie jest wykluczone, że jeśli będzie z czego, to powstanie coś w rodzaju izby pamięci, gdzie zainteresowani będą mogli obejrzeć stare bilety na mecze, proporczyki wydawane przy okazji ważniejszych uroczystości, znaczki klubowe, a może okazjonalne publikacje. Wiadomo, że jeden z byłych trenerów ma w swoich zbiorach puchar, który drużyna otrzymała po jednym z awansów. Jest nadzieja, że wypożyczy tę cenną pamiątkę, by także inni mogli nacieszyć nią oczy.
O stowarzyszeniu czy też klubie Stara Wiara (nazwa zostanie wybrana) będziemy pisać na łamach Tygodnika Płockiego. Jak bowiem wynika z wyliczeń Jacka Kruszewskiego, tylko w starych i nowych egzemplarzach Tygodnika można znaleźć wszystkie informacje o Wiśle Płock. Wszak piszemy o klubie i jesteśmy z nim nierozerwalnie związani od kilkudziesięciu lat.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości