Reklama

Powrót na ziemię

30/06/2021 19:14

Przez dziewięć dni polski kibic lewitował, unoszony nadzieją, że tym razem się uda. Otóż to! W takich momentach z nutą nostalgii wspominam słynną wypowiedź zmarłego w tym roku Ryszarda Szurkowskiego. Kim był, starszym Czytelnikom nie muszę wyjaśniać, a młodzież odsyłam do Wikipedii. Kiedy zakończył karierę, zapanowała w naszym kolarstwie posucha. Kibice powoli zapominali o latach sukcesów. I w tych okolicznościach Szurkowski został trenerem kadry. Kiedy na Wyścigu Pokoju (młodzież proszę o zerknięcie do Skarbnicy Wiedzy Wszelakiej) jego podopieczny wygrał etap, jeden z dziennikarzy rozpoczął wywiad od słów „panie trenerze, udało się dziś wygrać…”. Tu trener mu przerwał. „Nie, panie redaktorze, nie udało się. Myśmy po prostu dzisiaj wygrali”. Wiedział co mówi, wygrali jeszcze kilka etapów. I cały wyścig… Można też przywołać wypowiedź, która zapewne była inspiracją dla sławnego kolarza. Przed olimpiadą w Montrealu dziennikarz zadał pytanie Hubertowi Wagnerowi (nie wierzę, że kibic siatkówki, nawet bardzo młody, nie wie kto to był), czy jego drużyna będzie walczyć na igrzyskach o medal. Nie interesuje mnie medal, interesuje mnie złoto – usłyszał w odpowiedzi. I nasi zdobyli złoto! Jedyny, choć trudno w to uwierzyć, medal olimpijski polskich siatkarzy!
Przypominam te wypowiedzi, by sobie i zawiedzionym rodakom poprawić humory. Chociaż… czy można mówić o zawodzie? Czy trener przed wyjazdem na Euro obiecywał medale? Ba, czy którykolwiek polski selekcjoner, Kazimierza Górskiego nie wyłączając, mógł takie deklaracje składać w pełni władz umysłowych? A, przepraszam! Był taki jeden. Jacek Gmoch przed Mundialem w Argentynie. Zajął 5 – 6 miejsce. Taka jest polska piłka. Poza „srebrną dekadą” lat siedemdziesiątych i początku osiemdziesiątych jesteśmy w futbolu ubogimi krewnymi. 
Jedyny atut, jakim dysponujemy, to stadiony! Rzeczywiście, nabudowano ich mnóstwo, nawet w miejscach, gdzie mają drużyny na czwartym szczeblu rozgrywek w naszym pięknym kraju (Lublin na przykład). Tyle, że stadiony nie grają! A polska „myśl szkoleniowa” (cudzysłów jak najbardziej zamierzony) zatrzymała się gdzieś na początku wspomnianych wyżej lat siedemdziesiątych. Niestety, świat nie stoi w miejscu i w naszym pięknym kraju na boiskach piłkarskich uprawia się dyscyplinę, która z prawdziwym futbolem ma tyle wspólnego, co futbol amerykański. No, może trochę przesadziłem… Dla niewtajemniczonych wyjaśnienie, że w futbol amerykański gra się rękami. Jeśli szukać pozytywów w koszmarnym występie naszych orłów, to od dzisiaj fani piłki nożnej nie muszą oglądać „popisów” w wersji retro…

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości