EHF podjęła decyzję o przyznaniu dzikich kart do gry w Lidze Mistrzów w sezonie 2022/23. Przypomnijmy, że po ogłoszeniu 9 drużyn, które mają zapewnione miejsce w Lidze Mistrzów, pozostało siedem wolnych miejsc dla 13 aplikujących klubów.
Orlen Wisła wraca po dwóch latach nieobecności w Lidze Mistrzów i dołącza do dziewięciu drużyn z ustalonym miejscem w rozgrywkach: duńskiego GOG, hiszpańskiej Barcelony, francuskiego Paris Saint-Germain Handball, niemieckich SC Magdeburg i THW Kiel, węgierskiego Pick Szeged, polskiej Łomża Vive Kielce, portugalskiego FC Porto oraz rumuńskiego CS Dinamo Bucuresti.
Obok Orlen Wisły dzikie karty dostali także: chorwacki HC PPD Zagrzeb, duński Aalborg Håndbold, francuski HBC Nantes, węgierski Telekom Veszprém HC, norweski Elverum oraz słoweńska RK Celje Pivovarna Lasko.
– Oczywiście bardzo się cieszymy z powrotu do Ligi Mistrzów. Przez ostatnie dwa lata występowaliśmy w Lidze Europejskiej i awansowaliśmy do Final4. Byliśmy nawet pierwszą rezerwową drużyną, ale wreszcie nam się udało. Wiemy, że największy wpływ miały ostatnie mecze z Łomża Vive Kielce, widowiskowa walka o tytuł mistrza Polski i zwycięstwo z Kielcami w Pucharze Polski. O tych meczach dużo się mówiło w świecie, a ja sam usłyszałem mnóstwo gratulacji podczas ostatniego Final4 w Kolonii. Mamy nadzieję pokazać się z dobrej strony także w nowym sezonie – powiedział dyrektor sportowy SPR Wisła Płock Adam Wiśniewski.
Do tematu wrócimy w następnym numerze TP.
Jol.
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze