Reklama

Powiat płocki - Płetwonurkowie szukają ofiar wody.

29/08/2002 12:33
W Grabinie turysta z Warszawy zauważył zwłoki dziecka w pobliżu jednego z pomostów w rejonie Debowej Góry. Na miejsce wyruszyli natychmiast strażacy płetwonurkowie, ale poszukiwania nie przyniosły rezultatu.Zgłoszenie otrzymaliśmy w niedzielę, 18 sierpnia, po południu. Wypoczywający w Grabinie turysta z Warszawy zauważył pod woda zwłoki dziecka, w wieku, jak określił około dwunastu lat. Na miejsce pojechali strażacy z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 2, ale poszukiwania nie przyniosły efektu. Następnego dnia została uruchomiona grupa płetwonurków, która pracowała pod woda około czterech godzin. Przeszukano rejon pomostu i nie tylko. Nadal bez rezultatu. Akcja została zakończona i nie będzie kontynuowana, ponieważ nie odnotowano żadnego zgłoszenia o zaginięciu dziecka. Nie wiadomo też na pewno, czy mężczyzna widział zwłoki, ponieważ widoczność jest ograniczona i nie wyobrażam sobie, żeby bez sprzętu do nurkowania mógł określić nawet wiek – powiedział st. bryg. Hilary Januszczyk, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Płocku. Także 18 sierpnia strażacy otrzymali zgłoszenie, że utonął 70-letni mężczyzna. Miało to miejsce w Józefowie, gmina Brudzeń. Na miejsce pojechali strażacy z JRG 1. Także następnego dnia do akcji wkroczyli płetwonurkowie, ale zwłok nie znaleziono, gdyż w jeziorze są różne głębokości, nawet do 20 metrów – dodał Hilary Januszczyk. Płoccy strażacy z sekcji ratownictwa wodnego mają pod swoją "opieką" nie tylko powiat płocki. W tym roku do podobnych akcji wyjeżdżamy bardzo często, nie tylko w powiecie płockim. Uczestniczyliśmy w akcji w powiecie płoński, gdzie odnalezione zostały zwłoki dwóch osób oraz w powiecie sochaczewskim, gdzie utonęła jedna osoba – powiedział komendant Januszczyk. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy poszukiwania są wynikiem braku ludzkiej wyobraźni. W poniedziałek, 19 sierpnia, otrzymaliśmy informację, że w gminie Staroźreby, OSP z Góry oraz rodzina mieszkańca tej miejscowości poszukuje zaginionego z piątek 29-letniego mężczyzny. O godzinie 20.00 w poniedziałek zaczęliśmy przygotowywać siły do dalszych poszukiwań – dodał Hilary Januszczyk. Wiadomo było jedynie, że mężczyzna pozostawił przy drodze swój samochód i od tego momentu ślad po nim zaginął. Do poszukiwań na wtorek zadysponowano 15 jednostek OSP, łącznie około 150 osób. W czasie akcji miały też być penetrowane akweny wodne, wprawdzie niewielkie, ale jednak występujące w rejonie, gdzie prowadzone były poszukiwania. Około godziny 22.00 otrzymaliśmy informację, że mężczyzna jednak wrócił do domu i całą akcję trzeba było odwoływać – powiedział Hilary Januszczyk. (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości