W Grabinie turysta z Warszawy zauważył zwłoki dziecka w pobliżu jednego z pomostów w rejonie Debowej Góry. Na miejsce wyruszyli natychmiast strażacy płetwonurkowie, ale poszukiwania nie przyniosły rezultatu.Zgłoszenie otrzymaliśmy w niedzielę, 18 sierpnia, po południu. Wypoczywający w Grabinie turysta z Warszawy zauważył pod woda zwłoki dziecka, w wieku, jak określił około dwunastu lat. Na miejsce pojechali strażacy z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 2, ale poszukiwania nie przyniosły efektu. Następnego dnia została uruchomiona grupa płetwonurków, która pracowała pod woda około czterech godzin. Przeszukano rejon pomostu i nie tylko. Nadal bez rezultatu. Akcja została zakończona i nie będzie kontynuowana, ponieważ nie odnotowano żadnego zgłoszenia o zaginięciu dziecka. Nie wiadomo też na pewno, czy mężczyzna widział zwłoki, ponieważ widoczność jest ograniczona i nie wyobrażam sobie, żeby bez sprzętu do nurkowania mógł określić nawet wiek – powiedział st. bryg. Hilary Januszczyk, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Płocku. Także 18 sierpnia strażacy otrzymali zgłoszenie, że utonął 70-letni mężczyzna. Miało to miejsce w Józefowie, gmina Brudzeń. Na miejsce pojechali strażacy z JRG 1. Także następnego dnia do akcji wkroczyli płetwonurkowie, ale zwłok nie znaleziono, gdyż w jeziorze są różne głębokości, nawet do 20 metrów – dodał Hilary Januszczyk. Płoccy strażacy z sekcji ratownictwa wodnego mają pod swoją "opieką" nie tylko powiat płocki. W tym roku do podobnych akcji wyjeżdżamy bardzo często, nie tylko w powiecie płockim. Uczestniczyliśmy w akcji w powiecie płoński, gdzie odnalezione zostały zwłoki dwóch osób oraz w powiecie sochaczewskim, gdzie utonęła jedna osoba – powiedział komendant Januszczyk. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy poszukiwania są wynikiem braku ludzkiej wyobraźni. W poniedziałek, 19 sierpnia, otrzymaliśmy informację, że w gminie Staroźreby, OSP z Góry oraz rodzina mieszkańca tej miejscowości poszukuje zaginionego z piątek 29-letniego mężczyzny. O godzinie 20.00 w poniedziałek zaczęliśmy przygotowywać siły do dalszych poszukiwań – dodał Hilary Januszczyk. Wiadomo było jedynie, że mężczyzna pozostawił przy drodze swój samochód i od tego momentu ślad po nim zaginął. Do poszukiwań na wtorek zadysponowano 15 jednostek OSP, łącznie około 150 osób. W czasie akcji miały też być penetrowane akweny wodne, wprawdzie niewielkie, ale jednak występujące w rejonie, gdzie prowadzone były poszukiwania. Około godziny 22.00 otrzymaliśmy informację, że mężczyzna jednak wrócił do domu i całą akcję trzeba było odwoływać – powiedział Hilary Januszczyk. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze