Restrukturyzacje w rolnictwie zmuszają niejednego właściciela mało produktywnego gospodarstwa rolnego do zastanowienia się nad faktem, czy warto uprawiać ziemię, która jest mało urodzajna i nie przynosi należytego dochodu. Jedną z propozycji rozwiązania tego problemu jest coraz popularniejsze zalesianie terenów porolnych.W tej sytuacji rolnik przestaje być właścicielem gruntów rolnych, ale staje się właścicielem lasu. W tym roku w powiecie płockim planuje się zalesić ponad 210 ha gruntów u rolników indywidualnych. Posadzono by więcej, gdyby udało się na ten cel znaleźć więcej pieniędzy, zwłaszcza na całkowite zalesienia. Zalesianie gruntów porolnych w powiecie płockim jest kontynuacją funkcjonującego od 1995 r., a więc opracowanego jeszcze dla byłego województwa płockiego, „Krajowego programu zwiększania lesistości”. Dziś jest jednym z priorytetów powiatowego „Programu zrównoważonego rozwoju oraz ochrony środowiska”. Dlaczego zaleca się zalesianie: - Głównym celem jest restrukturyzacja płockiej wsi, polegająca na przeznaczeniu pod zalesienia gruntów marginalnych to jest gruntów rolnych słabszych klas bionitacji, bo wiadomo, że na takiej glebie plon będzie słaby – wyjaśnia Janina Kawałczewska, dyrektor wydziału ochrony środowiska w płockim starostwie powiatowym. – Drugim celem jest zwiększenie w powiecie lesistości. Średnia wynosi 19,7 %, ale są i takie gminy, w których lesistość wynosi niespełna 2 % (np. gmina Radzanowo). Zwiększenie lesistości daje też możliwości retencjonowania wody, ogranicza efekt cieplarniany oraz zapewnia ochronę biologiczną brzegów rzek i jezior, które są bardzo podatne na degradację. W ramach wspomnianego programu w latach 1999-2000 zalesiono 141 ha gruntów rolnych klasy V i VI, chociaż planowano 290. Mniej, głównie ze względu na środki finansowe. W 2001 r. powiat mógłby zalesić 235 ha (na tyle jest zgłoszeń), ale wszystko będzie zależało od środków finansowych. Rolnicy, którzy zgłosili w tym roku swe grunty pod zalesienia chcą, żeby były to zalesienia całkowite tzn. żeby posadzić im las. Niestety, powiat nie jest w stanie finansowo tego dokonać. Procedura jest następująca: najpierw rolnik zgłasza grunt pod zalesienie w gminie, jej zarząd musi wydać pozytywną opinię (sprawdzić, czy jest to zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego), potem kierowane jest to do powiatu, który z kolei każdy wniosek poddaje analizie: jak długo teren leży w czarnym ugorze, czy nie ma na nim pędraków i jaki byłby najkorzystniejszy skład uprawy (skład gatunkowy lasu). Najwięcej zgłoszeń od rolników wpłynęło w tym roku z gmin Brudzeń, Mała Wieś, Nowy Duninów, Słubice i Wyszogród. Do dziś powiatowi udało się obejrzeć 50 % tych terenów. Są one położone na terenach cennych przyrodniczo, co pokrywa się z priorytetami powiatu. Przydałoby się jednak więcej wniosków np. z gminy Radzanowo, ale tam występują gleby o wysokiej bonitacji i rolnicy nie są zainteresowani ich zalesianiem. Najmniej wniosków wpływa z gmin Radzanowo, Słupno, Stara Biała i Łąck, które są położone blisko Płocka, więc z ekonomicznego punktu widzenia rolnicy wolą sprzedać ziemię na działki budowlane czy pod działalność usługową, niż ją zalesiać. W ubiegłym roku powiat wystąpił o środki finansowe na zalesianie w roku 2001 z trzech źródeł: od Wojewody Mazowieckiego, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i Funduszu Leśnego (dysponuje nimi Generalny Dyrektor Lasów Państwowych): - Dziś wiemy już, że nie dostaniemy żadnych środków od wojewody. Z Funduszu Leśnego otrzymamy pieniądze na część terenów położonych na terenie gminy Wyszogród. Z kolei Wojewódzki Fundusz finansuje tylko sadzonki. W tej sytuacji rolnik dostaje sadzonki, powiat może mu pomoc w posadzeniu lasu (np. poprosimy o pomoc młodzież ze szkół średnich), ale niewątpliwą barierę stanowi przygotowanie gleby, bo często rolnicy nie mają własnego ciągnika, konia czy też potrzebnych narzędzi i rezygnuję z zalesiania – mówi j. Kawałczewska. Szacując dokładnie swoje możliwości powiat płocki zamierza posadzić w 2001 roku wiosną i jesienią około 210 ha lasów. Pierwsze zalesienia rozpoczną się w kwietniu. Już posadzony las trzeba pielęgnować np. odchwaszczać. O wszystkim rolnik dowiaduje się z „Poradnika prywatnego właściciela lasu”, który otrzymuje od starostwa powiatowego. Powiat sprawdza później udatność lasu: czy nadal rośnie, czy był właściwie pielęgnowany, czy nie zniszczyły go dzikie zwierzęta. Po trzech latach po posadzeniu lasu grunt powinien być przekwalifikowany z rolnego na leśny. Zadanie to rolnik zgłasza do geodezji. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze