Reklama

Powiat płocki - Las zamiast pola

28/03/2001 10:39
Restrukturyzacje w rolnictwie zmuszają niejednego właściciela mało produktywnego gospodarstwa rolnego do zastanowienia się nad faktem, czy warto uprawiać ziemię, która jest mało urodzajna i nie przynosi należytego dochodu. Jedną z propozycji rozwiązania tego problemu jest coraz popularniejsze zalesianie terenów porolnych.W tej sytuacji rolnik przestaje być właścicielem gruntów rolnych, ale staje się właścicielem lasu. W tym roku w powiecie płockim planuje się zalesić ponad 210 ha gruntów u rolników indywidualnych. Posadzono by więcej, gdyby udało się na ten cel znaleźć więcej pieniędzy, zwłaszcza na całkowite zalesienia. Zalesianie gruntów porolnych w powiecie płockim jest kontynuacją funkcjonującego od 1995 r., a więc opracowanego jeszcze dla byłego województwa płockiego, „Krajowego programu zwiększania lesistości”. Dziś jest jednym z priorytetów powiatowego „Programu zrównoważonego rozwoju oraz ochrony środowiska”. Dlaczego zaleca się zalesianie: - Głównym celem jest restrukturyzacja płockiej wsi, polegająca na przeznaczeniu pod zalesienia gruntów marginalnych to jest gruntów rolnych słabszych klas bionitacji, bo wiadomo, że na takiej glebie plon będzie słaby – wyjaśnia Janina Kawałczewska, dyrektor wydziału ochrony środowiska w płockim starostwie powiatowym. – Drugim celem jest zwiększenie w powiecie lesistości. Średnia wynosi 19,7 %, ale są i takie gminy, w których lesistość wynosi niespełna 2 % (np. gmina Radzanowo). Zwiększenie lesistości daje też możliwości retencjonowania wody, ogranicza efekt cieplarniany oraz zapewnia ochronę biologiczną brzegów rzek i jezior, które są bardzo podatne na degradację. W ramach wspomnianego programu w latach 1999-2000 zalesiono 141 ha gruntów rolnych klasy V i VI, chociaż planowano 290. Mniej, głównie ze względu na środki finansowe. W 2001 r. powiat mógłby zalesić 235 ha (na tyle jest zgłoszeń), ale wszystko będzie zależało od środków finansowych. Rolnicy, którzy zgłosili w tym roku swe grunty pod zalesienia chcą, żeby były to zalesienia całkowite tzn. żeby posadzić im las. Niestety, powiat nie jest w stanie finansowo tego dokonać. Procedura jest następująca: najpierw rolnik zgłasza grunt pod zalesienie w gminie, jej zarząd musi wydać pozytywną opinię (sprawdzić, czy jest to zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego), potem kierowane jest to do powiatu, który z kolei każdy wniosek poddaje analizie: jak długo teren leży w czarnym ugorze, czy nie ma na nim pędraków i jaki byłby najkorzystniejszy skład uprawy (skład gatunkowy lasu). Najwięcej zgłoszeń od rolników wpłynęło w tym roku z gmin Brudzeń, Mała Wieś, Nowy Duninów, Słubice i Wyszogród. Do dziś powiatowi udało się obejrzeć 50 % tych terenów. Są one położone na terenach cennych przyrodniczo, co pokrywa się z priorytetami powiatu. Przydałoby się jednak więcej wniosków np. z gminy Radzanowo, ale tam występują gleby o wysokiej bonitacji i rolnicy nie są zainteresowani ich zalesianiem. Najmniej wniosków wpływa z gmin Radzanowo, Słupno, Stara Biała i Łąck, które są położone blisko Płocka, więc z ekonomicznego punktu widzenia rolnicy wolą sprzedać ziemię na działki budowlane czy pod działalność usługową, niż ją zalesiać. W ubiegłym roku powiat wystąpił o środki finansowe na zalesianie w roku 2001 z trzech źródeł: od Wojewody Mazowieckiego, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i Funduszu Leśnego (dysponuje nimi Generalny Dyrektor Lasów Państwowych): - Dziś wiemy już, że nie dostaniemy żadnych środków od wojewody. Z Funduszu Leśnego otrzymamy pieniądze na część terenów położonych na terenie gminy Wyszogród. Z kolei Wojewódzki Fundusz finansuje tylko sadzonki. W tej sytuacji rolnik dostaje sadzonki, powiat może mu pomoc w posadzeniu lasu (np. poprosimy o pomoc młodzież ze szkół średnich), ale niewątpliwą barierę stanowi przygotowanie gleby, bo często rolnicy nie mają własnego ciągnika, konia czy też potrzebnych narzędzi i rezygnuję z zalesiania – mówi j. Kawałczewska. Szacując dokładnie swoje możliwości powiat płocki zamierza posadzić w 2001 roku wiosną i jesienią około 210 ha lasów. Pierwsze zalesienia rozpoczną się w kwietniu. Już posadzony las trzeba pielęgnować np. odchwaszczać. O wszystkim rolnik dowiaduje się z „Poradnika prywatnego właściciela lasu”, który otrzymuje od starostwa powiatowego. Powiat sprawdza później udatność lasu: czy nadal rośnie, czy był właściwie pielęgnowany, czy nie zniszczyły go dzikie zwierzęta. Po trzech latach po posadzeniu lasu grunt powinien być przekwalifikowany z rolnego na leśny. Zadanie to rolnik zgłasza do geodezji. (eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości