Śląsk ostatni raz w tym sezonie zdobył komplet punktów 15 grudnia. Wisła przed tygodniem po raz piąty cieszyła się z wygranej. Patrząc tylko na te statystyki, można było stwierdzić, że to płocczanie byli faworytami pojedynku. Niestety, podopieczni trenera Jerzego Brzęczka nie wygrali meczu we Wrocławiu, ale zainkasowali punkt, dzięki któremu już na 100 procent są pewni gry w grupie mistrzowskiej.
Sobotnie spotkanie lepiej rozpoczęli Nafciarze. Byli dokładniejsi, szybsi, stwarzali więcej sytuacji. Starali się długo grać piłką i dokładnie budować swoje ataki. W 10. min pierwszy strzał oddał Giorgi Merebaszwili, który miał szansę przelobować Jakuba Słowika. Chwilę później płocczanie mieli rzut rożny, po którym na bramkę gospodarzy minimalnie niecelnie głową uderzał Alan Uryga.
Płocczanie dominowali na murawie około 20 minut. Potem do akcji zaczęli włączać się gospodarze. I choć coraz łatwiej odbierali piłkę Nafciarzom, to do stworzenia groźnej sytuacji podbramkowej było bardzo daleko. Najbliższej szczęścia był dwukrotnie Marcin Robak, któremu zabrakło precyzji.
W 37. min świetną akcję przeprowadził José Kanté z Merebaszwilim. Prostopadłe podanie otrzymał Gruzin, a chwilę później w polu karnym został sfaulowany przez Tima Riedera. Sędzia bez wahania wskazał na 11 metr, a gola strzelił Semir Štilić.
Po radości ze zdobytej bramki goście mieli chyba zamiar podwyższyć wynik, bo zaczęli atakować wyraźnie mocniej, ale bezskutecznie. Za to w doliczonym czasie pierwszej połowy w polu karnym padł Michał Chrapek i sędzia znów wskazał na jedenastkę, którą w gola zamienił Robak.
W drugiej połowie meczu działo się sporo, ale Wisła nie była usatysfakcjonowana wynikiem. W 54. min boisko musiał opuścić kontuzjowany Thomas Dähne, którego zastąpił Seweryn Kiełpin. Płocki bramkarz, po dwóch niewielkich błędach, interweniował także w bardzo trudnych sytuacjach. Najgroźniejsza miała miejsce w 72. min. Strzelał Robak, ale bohaterem był Kiełpin.
Najciekawszym fragmentem meczu było doliczone przez sędziego 8 minut. Płocczanie próbowali zdobyć zwycięską bramkę, ale ostatecznie musieli zadowolić się remisem, który zapewnił im grę w grupie mistrzowskiej ekstraklasy. Śląsk Wrocław: Jakub Słowik – Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Tim Rieder, Mateusz Lewandowski (87. Mariusz Pawelec) – Michał Chrapek (46. Arkadiusz Piech), Augusto – Mateusz Cholewiak (76. Jakub Kosecki), Sito Riera, Robert Pich – Marcin Robak. Wisła Płock: Thomas Dähne (54. Seweryn Kiełpin) – Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Adam Dźwigała, Arkadiusz Reca – Damian Rasak, Dominik Furman – Nico Varela (72. Konrad Michalak), Semir Štilić (88. Oskar Zawada), Giorgi Merebashvili – José Kanté. Pozostałe wyniki: Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 0: 0, Lech Poznań – Lechia Gdańsk 3: 0, Bruk Bet Termalica Nieciecza – Pogoń Szczecin 2: 4, Jagiellonia Białystok – Arka Gdynia 3: 2, Korona Kielce – Górnik Zabrze 2: 2, Cracovia – Sandecja Nowy Sącz 2: 1, Legia Warszawa – Wisła Kraków 0: 2.
Wisła po 28. kolejce zajmuje 5 miejsce w tabeli.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze