Na skrzyżowaniu ul. Tysiąclecia z ul. Zgliczyńskiego samochód potrącił na przejściu dla pieszych 16-latkę. Podobna sytuacja miała miejsce na ul. Dobrzyńskiej. Tu również na przejściu dla pieszych poszkodowany został 53-letni mężczyzna. Miał mniej szczęścia, bo trafił do szpitala.
Kolejny tydzień i Policja znów informuje o kolejnych wypadkach, w których poszkodowani zostali piesi. Znów nie mogli się czuć bezpieczni na przejściach dla pieszych.
- Dziś po godz. 6 na ul. Dobrzyńskiej doszło do potrącenia pieszego. 21-letni kierujący volkswagenem najprawdopodobniej nie ustąpił pierwszeństwa 53-letniemu pieszemu, który znajdował się na przejściu dla pieszych – relacjonuje przebieg zdarzeń sierż. sztab. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
W wyniku poniesionych obrażeń pieszy trafił do szpitala. Kierujący pojazdem był trzeźwy.
Do kolejnego zdarzenia na „zebrze” doszło tuż przed godz. 8 na skrzyżowaniu ul. Tysiąclecia z ul. Zgliczyńskiego.
- Kierujący Hyundaiem nie ustąpił pierwszeństwa 16-latce, która znajdowała się na przejściu dla pieszych – dowiadujemy się w KMP w Płocku.
Na szczęście, nikt nie doznał poważnych obrażeń. Kierujący był trzeźwy.
- Sprawca zdarzenia został ukarany mandatem oraz 15 punktami karnymi – informuje policjantka.
Czy ta surowa kara wystarczy, by w Płocku było bezpieczniej na przejściach dla pieszych? Raczej trudno w to wierzyć. Policja apeluje o większą ostrożność pieszych przechodzących przez przejścia a kierowców uczula o większą uważność za kierownicą.
Dodajmy, że według statystyk właśnie w grudniu dochodzi do największej ilości tego typu zdarzeń na drogach w całym roku. Szkoda, że akurat ta statystyka w Płocku jest aż tak prawdziwa…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oczywiście zwalniam przez przejściami, uważnie patrzę, czy nie ma pieszych. Ale żeby jeszcze ci piesi mieli trochę wyobraźni. Deszcz pada, szaro, nic nie widać a oni wchodzą pod samochód, bo przecież mają pierwszeństwo. Ale idiotyczne przepisy ktoś wymyślił.
Oczywiście zwalniam przez przejściami, uważnie patrzę, czy nie ma pieszych. Ale żeby jeszcze ci piesi mieli trochę wyobraźni. Deszcz pada, szaro, nic nie widać a oni wchodzą pod samochód, bo przecież mają pierwszeństwo. Ale idiotyczne przepisy ktoś wymyślił.