W pierwszym listopadowym numerze Tygodnika Płockiego opisaliśmy sytuację, która miała miejsce przed Świętem Zmarłych na cmentarzu w Starej Białej. Dwaj pracownicy Zarządu Dróg Powiatowych, baza w Sikorzu, na prośbę jednej z pań wywieźli z cmentarza, na dodatek służbowym samochodem, krzewy ozdobne.
Ponieważ takich „informacji” dostajemy sporo, zajmujemy się tylko tymi, które są podpisane i udokumentowane zdjęciami. Tak było i w tym przypadku. Dowiedzieliśmy się, kiedy pracownicy, którzy w tym czasie powinni wykonywać zupełnie inną pracę, byli na cmentarzu i wywozili stamtąd zielone rośliny.
Fakt, że pracownicy robili coś innego i korzystali z samochodu służbowego bez zgody przełożonego, potwierdził nam ustnie kierownik Bazy. Kilka dni później przyznał to samo na piśmie: „Dwóch pracowników Bazy nr 1 w Sikorzu, podczas wykonywania obowiązków służbowych (…) w godzinach służbowych podjęli inne prace związane z wycinką krzaków na cmentarzu parafialnym w miejscowości Stara Biała. Bezpośredni przełożeni zostali poinformowani o wykonywaniu dodatkowych czynności dopiero po fakcie”.
Kierownik Bazy dodał w piśmie, że wobec dwóch pracowników wykonujących te prace wyciągnięte zostały konsekwencje służbowe. Jak się później okazało, zostali zwolnieni z pracy. Co prawda za porozumieniem stron, ale jednak stracili źródło utrzymania, a znalezienie nowej pracy w małych miejscowościach jest niezwykle trudne.
Dziwić może, że pod zwrotem „wyciągnięte zostały konsekwencje służbowe”, w tym przypadku kryło się podsunięcie zwolnienia z pracy. W końcu to obaj panowie nie zrobili nic złego, wprost przeciwnie, wykonali kawał dobrej roboty – bo tak o tej pracy pisał w liście do redakcji kierownik bazy. Tyle że bez zgody przełożonego.
O tym, co zrobili obaj panowie, dowiedzieliśmy się kilka dni później z listu pani Mirosławy, która o ową dodatkową pracę poprosiła pracowników bazy.

Jola Marciniak
fot.archiwum
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najłatwiej zwolnić prostego człowieka. A że ten nie ma co do garka włożyć? A co to pana kierownika Rejonu obchodzi.
A ja myślałam że czasy komuny , kiedy jeden drugiego podgląda ...i donosi , mam już za sobą..
Najłatwiej zwolnić prostego człowieka. A że ten nie ma co do garka włożyć? A co to pana kierownika Rejonu obchodzi.
A ja myślałam że czasy komuny , kiedy jeden drugiego podgląda ...i donosi , mam już za sobą..