Występujące w III lidze piłkarki nożne Klubu Sportowego Królewscy Płock powróciły na ligowe boiska w III Mazowieckiej Lidze Kobiet. Przed własną publicznością dziewczęta zagrają 12 kwietnia o godz. 13.00 na sztucznym boisku Wisły przy ul. Łukasiewicza 34.
– Jak przed każdym sezonem, przygotowywaliśmy się do rundy rewanżowej bardzo solidnie – tłumaczy trener piłkarek nożnych Adrian Piankowski. – Z powodu poważniejszych kontuzji, a także zdarzeń losowych, wypadły nam z drużyny na dłużej cztery zawodniczki. Reszta trenowała cztery razy w tygodniu. Jesteśmy bardzo zadowoleni, ponieważ pierwszy raz mogliśmy rozegrać aż trzy mecze sparingowe przed ligą.
Płocczanki zmierzyły się w meczach kontrolnych z czołowymi zespołami II ligi kobiet: Pelikanem Łowicz i AZS-em KU UW Warszawa oraz męską drużyną juniorów Sparty Mochowo.
Zdaniem trenera, żaden mecz kontrolny nie zakończył się dla żeńskiej drużyny pozytywnym rezultatem, jednak każdy z nich przyniósł bardzo potrzebne doświadczenie i mnóstwo materiału wideo do analizy. – Wiem, że zawiesiłem dziewczynom poprzeczkę na wysokim poziomie. Większość z nich musi być przygotowana, aby zagrać na kilku pozycjach. Cały czas szukamy optymalnego ustawienia i wykorzystania najlepszych cech każdej zawodniczki na potrzeby zespołu. Moje podopieczne wiedzą już naprawdę dużo o zawiłościach taktycznych i są świadome wielu rzeczy, które dzieją się na boisku. Mamy nadzieję, że zaprocentuje to w rozgrywkach. Korzystając z okazji, chciałem bardzo serdecznie podziękować zawodniczkom za włożoną pracę, zaangażowanie, oddanie, wytrwałość, a także godne reprezentowanie Królewskich. To duże wyróżnienie dla mnie, móc pracować z taką grupą kobiet.
Pierwszy mecz u siebie Pomarańczowe rozegrają 12 kwietnia o godzinie 13 na boisku ze sztuczną murawą Wisły Płock. – Bardzo serdecznie zapraszamy wszystkich na to spotkanie. Przyjdźcie zobaczyć jakie postępy zrobiły zawodniczki podczas przerwy zimowej – zachęca trener Królewskich.
Swój pierwszy mecz w tym sezonie płocczanki skutecznie zagrały w Siedlcach. Dwie pierwsze akcje zakończyły się bramkami: w 2 minucie Angeliki Materek i w 4 minucie Dominiki Przybyszewskiej. W 15 minucie na 3:0 podwyższyła wynik Dagmara Świt, a w 27 Dominika Przybyszewska. Po bardzo ładnym podaniu z głębi pola od Anny Wojtkowskiej, zagrała mocno piłkę po ziemi przed bramkę przeciwniczek, a obrończyni siedlczanek wbiła gola samobójczego. Ostatnia akcja pierwszej połowy była popisem Dominiki Przybyszewskiej, która w sytuacji 1 na 1 z bramkarką popisała się techniczną sztuczką, przerzucając nad nią piłkę.
Wysokie prowadzenie odebrało drużynie z Siedlec chęci do dalszej gry. 4 minuty po wznowieniu, do bramki ponownie trafiła Materek, a wynik na 7:0 ustaliła Dominika Przybyszewska, zdobywając swoją czwartą bramkę w tym meczu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze