Przeczyta?am w?a?nie w „Tygodniku P?ockim” artyku? dotycz?cy zakupu podr?cznik?w do szko?y. Temat oczywi?cie na czasie, bo mamy w?a?nie rok szkolny.Chcia?abym przy okazji poruszy? pewien aspekt tej sprawy. Aspekt ma?o chlubny. Przyj??o si? w niekt?rych szko?ach, ?e o ksi??ki nie martwi? si? ani rodzice, ani sami uczniowie. Robi to za nich szko?a, a konkretnie poszczeg?lne nauczycielki. Rozwi?zanie bardzo dobre, bo zwalania nas to z obowi?zku biegania po ksi?garniach. Szkoda tylko, ?e nie wszyscy pracownicy o?wiaty podchodz? do tego temu w spos?b czysty. Tajemnica poliszynela jest, ?e wydawcy podr?cznik?w kusz? nauczycieli rozmaitymi profitami po to, by ci wybrali ksi??ki akurat z tego wydawnictwa. Niewa?ne czasami, ?e gorsze. ?e jest ich kilka razy za du?o. Niestety, swobodny wyb?r podr?cznik?w przez poszczeg?lnych nauczycieli powoduje takie a nie inne sytuacje. Moim zdaniem to dyrektorzy szk?? powinni mie? ostateczny wgl?d w podr?czniki do poszczeg?lnych klas. Uniknie si? w?wczas takich sytuacji, ?e dziecko w klasie drugiej musi zap?aci? za 15(!) podr?cznik?w, licz?c ksi??ki, ?wiczenia, skrypty itp. Przecie? to jest chore. *** Sklep na Zielonym Jarze Mieszkam na osiedlu Zielony Jar w P?ocku, konkretnie przy ulicy Batalionu „Parasol”. Wok?? mojego bloku zgrupowanych jest wiele innych. Ca?kiem mi?e osiedle; zwracaj? uwag? doskonale zagospodarowane place zabaw dla dzieci. Przez kilka lat funkcjonowa? du?y sklep osiedlowy: REMA 1000. Niestety, miesi?c temu zamkn?? podwoje i koniec. Klienci zacz?li si? od tego sklepu odwraca? przede wszystkim z powodu wysokich cen, ale nie tylko. Miedzy innymi ca?y „zieleniak” w tym sklepie by? pod psem. Zgni?e owoce, przywi?d?e warzywa by?y na porz?dku dziennym. St?d mniej klient?w, st?d decyzja o zamkni?ciu sklepu. A wielka szkoda, bo mimo tych mankament?w, zawsze tam robi?em zakupy. Ale nie w tym rzecz. Efekt sytuacji jest bowiem taki, ?e pot??ne osiedle zosta?o pozbawione sklepu spo?ywczego z prawdziwego zdarzenia, takiego, w kt?rym mo?na kupi? dos?ownie wszystko. Mam propozycj? do dyrekcji p?ockiej PSS „Zgoda”. Mo?e by rozwa?y?a za?o?enie w miejscu po Remie swojego sklepu. Mieszka?cy naszego osiedla na pewno byliby wdzi?czni. Na brak klient?w, pod warunkiem, uprzejmej, kulturalnej obs?ugi, nie trzeba by by?o narzeka?. Na s?siednim osiedlu, w okolicach ulic Monte Cassino i Andersa s? dwa tego typu du?e sklepy: PSS i Sesam. O jeden za du?o. My?l?, ?e sklep PSS z powodzeniem mo?na by by?o przenie?? na nasze osiedle. *** Powodzianom do puszek Tyle si? porobi?o w P?ocku r??nych naci?gaczy, ?e cz?owiek, id?c Tumsk?, tylko si? ogl?da, ?eby? kt?ry? z nich nie wcisn?? mu czego? zupe?nie zb?dnego. Cz??? z nich jest tak nachalna, ?e trzeba si? jeszcze t?umaczy?, dlaczego si? nie chce kupi? jakiego? produktu. Podobnie si? ma sprawa z tymi, kt?rzy sprzedaj? krzy??wki. Stan? we dw?ch w najmniejszym miejscu ulicy, udaj? wolontariuszy pracuj?cych spo?ecznie i reklamuj? sw?j produkt twierdz?c, ?e chodzi o pomoc dla chorych dzieci. Zreszt? nawet datki na pomoc dla konkretnych os?b zbierane s? w spos?b tak nachalny, ?e cz?owiek, dla ?wi?tego spokoju, widz?c zbieraj?cych pieni?dze, omija takie miejsce z daleka. W efekcie nawet szlachetne intencje nie przynosz? czasem zak?adanego efektu. I teraz inna scenka dla por?wnania. By?em podczas urlopu w Zakopanem, oczywi?cie tak?e na najs?ynniejszych Krup?wkach, czyli takiej p?ockiej Tumskiej. Widzia?em stoj?cych z boku m?odych ludzi z puszkami. ?aden z nich nikogo nie zaczepia?a, nie namawia?, nie grozi?. I chyba dlatego mn?stwo ludzi podchodzi?o i wrzuca?o pieni?dze do puszek. Zreszt? na szczytny cel, bo na pomoc dla powodzian. Sam z przyjemno?ci? to uczyni?em. I tu nasuwa si? spostrze?enie. Dlaczego nikt w P?ocku nie zaj?? si? takim w?a?nie zbieraniem pieni?dzy do puszek w celu niesienia pomocy ofiarom pomocy. Nie dla medialnego rozg?osu, jak to czasami, niestety, ma miejsce, ale z rzeczywistej potrzeby serca. My?l?, ?e bardzo du?e pole do popisu ma tutaj PCK czy ewentualnie Caritas. To te jednostki koordynuj? przecie? ca?a pomoc dla powodzian. A „Tygodnik P?ocki” tez m?g?by patronowa? takiej inicjatywie. Przecie? jest tego warta. Pami?tajmy, ?e pomoc bie??ca w postaci, ?ywno?ci, lekarstw i ubra? niczego nie za?atwia. Ci biedni ludzie potrzebuj? pieni?dzy cho?by po to, by odbudowa? sw?j zniszczony dobytek. *** Zielone ?wiat?o Skrzy?owanie Armii Krajowej z Wyszogrodzk? jest ostatnio dla zmotoryzowanych prawdziwym utrapieniem. Z powodu budowy drugiej nitki zamkni?to jedno z pasm ruchu. Ca?y ruch dwukierunkowy odbywa si? drugim pasmem. Niby rzecz normalna, ale ten, kto to wymy?li?, nie wpad? na pomys? u?atwienia ruchu w tym ba?aganie. ?wiat?o zielone dla wyje?d?aj?cych z Armii Krajowej pali si? dos?ownie kilkana?cie sekund. Dla por?wnaniu dla przeje?d?aj?cych Wyszogrodzk? kilka minut. W efekcie na Armii Krajowej ca?y czas tworz? si? pot??ne korki. Ale nie to jest ich najwi?ksza przyczyn?. Korki powoduje chyba zwyk?e niedopatrzenie. Ot?? wcze?niej funkcjonowa?a tak zwana warunkowa strza?ka zielona – dla wyje?d?aj?cych z Armii Krajowej w Wyszogrodzk? – w kierunku miasta. Po zamkni?ciu jednej nitki sygnalizator ze strza?k? nie zosta? czasowo przewieszony na s?upek obok jezdni, kt?ra si? odbywa ca?y ruch. W efekcie tego? kierowcy, kt?rzy sygnalizuj? zamiar skr?tu w prawo i mogli by w znaczny spos?b odblokowa? jezdni?, czekaj? na zapalenie si? ?wiat?a zielonego (takie przecie? s? przepisy) i dopiero po jego zapaleniu si? skr?caj? w prawo. A ci, kt?rzy zlecili przebudow? drogi, mogli przecie? wcze?niej troch? pomy?le?...
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze