O 18.45 rozpoczął się pierwszy domowy pojedynek ORLEN Wisły Płock w obecnym sezonie Ligi Mistrzów. Po pierwszej połowie na tablicy widniał wynik 13:13. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 26:30.
Na pierwszy ogień we własnej hali w Lidze Mistrzów Nafciarzom przyszło mierzyć się z nie byle jakim rywalem, bo z obecnym Mistrzem Danii i złotym medalistą duńskiego Super Cup. Zespół ze Skandynawii rywalizację w EHF Champions League rozpoczął od triumfu nad słoweńskim RK Celje Pivovarna Lasko 38:36 i z kompletem punktów uplasował się po pierwszej rudzie na trzecim miejscu w tabeli grupy B.
Świetną postawę w bramce Nafciarzy prezentował Alilovic, który już w pierwszych 10 minutach spotkania wybronił dwa groźne strzały. Choć gra toczyła się dynamicznie, bramka za bramką, to przez większość pierwszej połowy piłkarze ORLEN Wisły prowadzili – raz jedną, raz dwiema bramkami. Zawodnikom GOG na chwilę udawało się doprowadzać do wyrównania, jednak Nafciarze nie byli chętni oddać przewagi. Nie zabrakło jednak nieudanych prób zdobycia bramki, jak w sytuacji, której nie wykorzystał Serdio w 16 minucie.

W 20 minucie na prowadzenie wyszedł zespół GOG, a o czas poprosił trener Xavi Sabate. Po wznowieniu gry do bramki rywali trafił Fazekas, doprowadzając do remisu. Niestety, goście odpowiedzieli na to golem. Na dwie minuty kary parkiet opuścił Lindskog. W 24 minucie doskonałą okazję do strzału zmarnował Fazekas, trafiając mocno w poprzeczkę. Kolejną świetną interwencją popisał się Alilovic w bramce. W 25 minucie sytuację sam na sam wykorzystał zawodnik ORLEN Wisły, doprowadzając do kolejnego w tym spotkaniu remisu (13:13).
Na półtorej minuty przed końcem pierwszej połowy o czas poprosił trener GOG. Po wznowieniu Duńczycy próbowali zdobyć bramkę, ale Nafciarze z Aliloviciem na bramce nie pozwolili im na wiele. Wynik 13:13 został utrzymany do końca I połowy.
W drugiej pierwszego gola próbowali zdobyć zawodnicy GOG, lecz skutecznie zatrzymał ich Alilovic. Akcja przeniosła się pod bramkę GOG, lecz nie zakończyła golem. Na tego trzeba było poczekać do 3 minuty. Przewaga ORLEN Wisły trwała jednak chwilę, bo za moment Alilovicia pokonał zawodnik GOG.
W piątej minucie II połowy GOG prowadziło już dwiema bramkami. Rzut karny dla Wisły w 7 minucie wykorzystał Daszek. Na tablicy widniał jednak wynik 16:18 dla GOG. Odrobienie dwóch bramek straty wydawało się ciężkie do osiągnięcia, tym bardziej, że świetną postawą w bramce popisywał się golkiper gości. Niemoc Nafciarzy przełamał w 9 minucie Zhitnikov, zdobywając 17 bramkę dla gospodarzy. Jednak to piłkarze ręczni GOG wciąż wygrywali. W 15 minucie, po kolejnej stracie bramki, o czas poprosił trener Sabate. Po powrocie na parkiet Nafciarze strzelili 18 gola (Mihic). Po chwili znów zrobiło się gorąco pod bramką gospodarzy, a kolejną doskonałą paradą popisał się Alilovic. W 17 minucie w końcu udało się Nafciarzom doprowadzić do remisu, po golu Zhitnikova. Radość nie trwała jednak długo, bo już po chwili GOG powróciło do jednobramkowej przewagi. Na tablicy wynik 19:20.
W 18 minucie cenną bramkę wrzucił do bramki rywali Daszek, na co jednak błyskawicznie odpowiedzieli piłkarze ręczni GOG. Chwilę potem Serdio doprowadził do stanu 21:21. Ale Duńczycy nie byli chętni, by oddać swoją przewagę. W 22 minucie znów remis – 22:22. Ostatnie 10 minut to szukanie okazji, by doprowadzić do remisu i możliwie odskoczyć przeciwnikom. W lepszej sytuacji częściej znajdowali się piłkarze GOG. Praktycznie cała II połowa to ich jednobramkowe prowadzenie i próby Nafciarzy, by wyrwać im z rąk zwycięstwo. Na 5 minut przed końcem drużyna z Płocka znów przegrywała dwiema bramkami. Wtedy do rzutu karnego po raz kolejny podszedł Daszek, trafiając i zdobywając 24 bramkę dla Wisły.

Walka była zacięta do samego końca. Sytuacja ORLEN Wisły stawała się jednak coraz bardziej napięta. Na trzy minuty przed końcem strata do GOG wynosiła już 3 bramki. Wtedy o czas poprosił Xavi Sabate. Po tym Zhitnikov rzucił 25 bramkę na konto płocczan. Za moment rzut karny dla GOG wykorzystał Madsen. Nie minęło pół minuty, a karnego dla Nafciarzy wykorzystał Daszek. 2-minutową karę otrzymał Mihic. Gola osłabionej Wiśle wbił zawodnik GOG. Nie było już szans na doprowadzenie choćby do remisu. Ostatecznie drużyna z Płocka przegrała 26:30.
Skład ORLEN Wisły: 3 Daszek, 4 Zarabec, 6 Lucin, 7 Piroch, 17 Serdio, 19 Susnja, 21 Samoila, 24 Fazekas, 26 Krajewski, 29 Perez Arce, 30 Terzic, 32 Alilovic, 34 Mihic, 55 Mindegia, 75 Jastrzębski, 89 Zhitnikov.
(kw)
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze