Na mapie sportowej Płocka pojawili się w 2010 roku i od tamtej pory jest o nich coraz głośniej. Zawodnicy są w czołówce krajowej w swoich kategoriach wiekowych i już przygotowują się do rywalizacji z seniorami. PSP SWIM Płock to klub o krótkiej, ale bardzo ciekawej historii.
Przed pięcioma laty klub tworzyli rodzice pływaków, między innymi: Dariusz Solak, Marta Kraśniewska i Sławomir Sobczak. Pierwszym prezesem był Robert Mikuła, doskonale znany kibicom pływania reprezentant Płocka i Polski. Potem dochodzili kolejni, ale zawsze łączyło ich jedno – wszyscy są rodzicami trenujących w klubie dzieci. Trenerami młodych pływaków są: Marek Stasiak, Honorata Hirszfeld i Artur Piekut, którzy prowadzą grupę zaawansowaną, średnio zaawansowaną i początkującą.
Młodzi pływacy startują już w poważnych zawodach. Widać ich podczas mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych, pokazują się również na Grand Prix, a ostatnio nieźle radzili sobie w Polskiej Lidze Pływania – w zawodach za granicą, gdzie reprezentują Płock. Najstarsi, czyli 15 i 16-letni pływacy zaczynają rywalizować z seniorami, zaś najmłodsi wygrywają w zawodach międzywojewódzkich.
Najgłośniejsze nazwiska to: rodzeństwo Ania i Łukasz Solak, Wiktoria Niewiadomska, Marta Marcinkiewicz i Mikołaj Sobczak. W swoich kategoriach wiekowych walczą i zajmują miejsca na podium. W seniorskich na razie zdobywają doświadczenie, ale wkrótce powinni trafiać do finałów A i walczyć o miejsca na podium.
Dzieci trenują na Jagiellonce. Tam uczą się pływać i przygotowują do zawodów. We wrześniu będzie przeprowadzony nabór do poszczególnych grup wiekowych, ale wcześniej, już podczas wakacji, chętni do nauki pływania lub doskonalenia swoich umiejętności mogą tego dokonać w PSP SWIM Płock.
Dziś na czele zarządu stoi Dariusz Solak, tata utalentowanego rodzeństwa, Ani i Łukasza, których umiejętności są doceniane nie tylko w kraju. Wiceprezesem jest Honorata Hirszfeld, a w skład zarządu wchodzą także Monika Nowacka i Katarzyna Sienkiewicz. Nowy zarząd dziękuje Markowi Komorowskiemu, który włożył bardzo dużo pracy, by klub zaistniał, a jego zawodnicy mogli wyjeżdżać na zawody i zdobywać medale. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze