Reklama

Plon niesiemy, plon

01/09/2010 07:45
Była uroczysta msza święta, imponujące wieńce dożynkowe z sołectw, chleb upieczony z tegorocznych już zbiorów i mnóstwo dobrej zabawy. W sobotę w Drobinie odbyły się gminne dożynki.
Najpierw była zbiórka pod urzędem miasta i gminy, później przy akompaniamencie orkiestry dętej drobińskiej OSP przemarsz do kościoła. Tam podczas uroczystej mszy świętej zostały m.in. poświęcone wieńce dożynkowe przygotowane przez sołectwa oraz chleb upieczony z mąki z tegorocznych zbiorów.
Tymczasem na placu św. Floriana rozpoczynały się przygotowania do dożynek. Rozstawiło się wesołe miasteczko z prawdziwego zdarzenia z kilkoma poważnymi karuzelami. Prezentowane były olbrzymie kombajny i ciągniki, były stoiska poszczególnych wsi, gdzie można było spróbować regionalnych produktów, np. maślanki ze szczypiorkiem. Na straganach z różnościami oczywiście nie mogło zabraknąć tradycyjnych obwarzanków. Dużym wzięciem wśród najmłodszych cieszyły się przejażdżki na kucyku, który praktycznie cały czas przechadzał się po placu.
Po mszy na placu św. Floriana najpierw pojawiła się orkiestra dęta. Tuż za nią w bryczce zaprzężonej w dwa dorodne konie na plac wjechali starościna i starosta drobińskich dożynek. W tym roku starościną była Marianna Tarnicka z Łęgu Probostwa, która z mężem zajmuje się 35-hektarowym gospodarstwem, nastawionym na produkcję mleka. Starostą był Andrzej Samoraj. Jego gospodarstwo ma ponad 50 hektarów. Między starościną a starostą spoczywał w bryczce dorodny bochen chleba. Później można było podziwiać dożynkowe wieńce i kosze przygotowane przez poszczególne sołectwa. Wszystkie prezentowały się niezwykle okazale. Motywy były bardzo różne, ale dominowały te religijne. Chociaż w wieńcach pojawiły się np. miniatury maszyn rolniczych. Zgodnie z drobińską tradycją wypuszczono też gołębie. W tym roku poszybowało ich blisko 300.
– Tradycja naszych dożynek sięga daleko w przeszłość. Nawet nie będę się starał określić, od jak dawna są u nas dożynki, bo są chyba od zawsze – mówił burmistrz Drobina Sławomir Wiśniewski. Podczas prezentacji dożynkowych obrzędów w wykonaniu Szkolnego Zespołu Ludowego Karolinki z SP w Cieszewie to właśnie burmistrz i przewodniczący rady miejskiej Maciej Klekowicki odebrali z rąk starościny i starosty bochen chleba. – Będziemy go dzielić sprawiedliwie, aby starczyło dla wszystkich mieszkańców – deklarował Sławomir Wiśniewski. Zgodnie z tradycją gospodarze dożynek podlali jeden z wieńców i musieli go „obtańcować”. Przy skocznych dźwiękach akordeonu burmistrz i przewodniczący ruszyli więc do tańca.
Sobotnia impreza była też okazją do nagrodzenia wyróżniających się rolników. Dyplomy otrzymali Kazimierz Janasz, Bohdan Jerzewski, Janusz Ciarka, Waldemar Samoraj, Grzegorz Mrozowski, Ryszard Żabowski, Andrzej Pokorski. Podsumowano również XI edycję gminnych konkursów „Ciekawie zagospodarowana działka przydomowa” i „Balkon w kwiatach”. W tym pierwszym zwyciężyła Ewa Głażewska z Rogotwórska, a w drugim Wojciech Chojnacki z Kłaków.
Dożynki były też okazją do dobrej zabawy. Drobinian bawił zespół Jorrgus, były występy amatorskich zespołów „Uśmiech Seniora”, solistów Katarzyny Kwiatkowskiej i Grażyny Zielińskiej, a na zakończenie imprezy zabawa dożynkowa z zespołem Soft.    GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości