Reklama

Płockie spotkania z Krzysztofem Pendereckim

08/04/2020 11:00

– Muzyka jest abstrakcyjna. Przy pomocy muzyki nie możesz mówić wprost, ale możesz tworzyć atmosferę – powiedział Krzysztof Penderecki w jednym z telewizyjnych wywiadów. Artysta należący do grona najznakomitszych kompozytorów XX wieku zmarł 29 marca, w wieku 86 lat. W 2007 roku poprowadził koncert „Missa pro Pace” w bazylice katedralnej, na którego program obok jego utworów, złożyły się kompozycje Henryka Mikołaja Góreckiego i Feliksa Nowowiejskiego.

Kompozytor i dyrygent Krzysztof Penderecki urodził się w 1933 roku w Dębicy. Uczył się gry na pianinie i skrzypcach. Pobierał lekcje kompozycji u Franciszka Skołyszewskiego, następnie – Artura Malawskiego i Stanisława Wiechowicza w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie (obecnie Akademia Muzyczna, której był także rektorem). 
Pisał symfonie, opery, dzieła oratoryjne, koncerty instrumentalne, utwory kameralne. W 1960 roku skomponował „Ofiarom Hiroszimy – Tren”, a w pięć lat później – „Pasję według świętego Łukasza” (1965). Wśród innych jego słynnych dzieł wymieniane są: „Polskie Requiem”, „Siedem bram Jerozolimy”, II koncert skrzypcowy „Metamorfozy” napisany dla znakomitej niemieckiej skrzypaczki Anne-Sophie Mutter czy wcześniejszy II koncert wiolonczelowy skomponowany dla Mścisława Rostropowicza (1982). Muzykę Pendereckiego mogli usłyszeć nie tylko melomani. Rozbrzmiewała w filmach „Lśnienie” Stanleya Kubricka, „Egzorcysta” Williama Friedkina, „Dzikość serca” Davida Lyncha, „Rękopis znaleziony w Saragossie” Wojciecha Jerzego Hasa, „Katyń” Andrzeja Wajdy, „Demon” Marcina Wrony czy np. w serialu „Czarne lustro”. W 2012 roku dziennik „The Guardian” nazwał go „najprawdopodobniej największym żyjącym polskim kompozytorem”. 
W 2007 roku kompozytor przyjechał do Płocka. Wystąpił w roli dyrygenta na  koncercie „Missa pro Pace” w bazylice katedralnej. Maestro Pendereckimu towarzyszyli: Chór Polskiego Radia w Krakowie oraz organista Robert Grudzień. Koncert odbył się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej. „Tygodnik Płocki” relacjonował: „Do historii tej edycji przejdzie koncert specjalny Missa pro Pace pod batutą Krzysztofa Pendereckiego. Penderecki dyrygował w Płocku po raz pierwszy. Po raz pierwszy też w roli gospodarza bazyliki katedralnej wystąpił biskup Piotr Libera.  (…) Koncert rozpoczął się od znakomitego utworu Amen Henryka Mikołaja Góreckiego. Ta powstała w 1975 roku nowoczesna kompozycja jest wspaniałym połączeniem muzyki i słowa. Amen – słowo mające w religii chrześcijańskiej szczególne znaczenie, powtarza się szesnaście razy, wyznaczając szesnaście muzycznych fraz. Kolejne utwory publiczność nagradzała burzą oklasków. Usłyszeliśmy przejmujące Agnus Dei Pendereckiego (fragment Polskiego Requiem), powstałe w ciągu jednej nocy, w roku 1981 po śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego, De Profundis – jedną z części Siedmiu Bram Jerozolimy, napisanej dla uczczenia jubileuszu 3000 lat Świętego Miasta oraz Pieśń Cherubinów. Cały repertuar był po raz pierwszy słyszany w katedrze i to w tak znakomitym wykonaniu. W II części chór już na górze, w dialogu ze stuletnimi płockimi organami (organista Robert Grudzień), wykonał „Mszę Pokoju” Feliksa Nowowiejskiego, klasyczne dzieło muzyki liturgicznej na chór i organy, dedykowane tym, którzy oddali życie, by świat mógł żyć w pokoju”. 

„Muzyczny ingres” z Maestro Pendereckim 
Wspaniały wieczór z muzyką polskich kompozytorów rozbrzmiewającą w prastarej bazylice zapisał się w pamięci słuchaczy jako wydarzenie. Spotkanie z maestero Pendereckim wspomina ks. biskup Piotr Libera: – 31 maja 2007 roku rozpocząłem pracę w Płocku. Odbyłem w tym dniu ingres do bazyliki katedralnej na Tumskim Wzgórzu. Jednym z pierwszych moich gości w domu biskupim był pan profesor Krzysztof Penderecki. Było to 13 czerwca, w środę, 2007 roku. Maestro został podjęty w moim domu kawą o godzinie 17.30 oraz ciastkami upieczonymi przez siostry służki. Jeśli dobrze pamiętam, towarzyszył mu jego impresario oraz ktoś z organizatorów koncertu. Posadziłem pana Krzysztofa w moim fotelu i spędziliśmy na miłej rozmowie około godzinę czasu. Pan Krzysztof, pomimo wielkiej, zasłużonej sławy, jaką cieszył się w świecie, był w bezpośrednim kontakcie niezwykle miłym i otwartym człowiekiem. Pamiętam, że to czerwcowe popołudnie było bardzo gorące, ciężkie i że zanosiło się na burzę. Jednak przy biskupiej kawie Maestro chętnie dzielił się wrażeniami ze swoich ostatnich podróży muzycznych. Wrócił wtedy z koncertów w Niemczech i już nazajutrz miał lecieć do Japonii. Podziwiałem kondycję pana Krzysztofa, ale przede wszystkim było mi miło gościć tak wielkiego kompozytora pod moim dachem. Po zakończonej rozmowie pan profesor udał się do naszej katedry, gdzie o godzinie 19.00 rozpoczął się koncert pod jego batutą. Katedra, pamiętam, była wypełniona melomanami, miłośnikami muzyki poważnej. Sam również uczestniczyłem w tymże koncercie, wsłuchując się z uwagą w muzykę naszego wielkiego kompozytora. Można powiedzieć poniekąd, że był to jakby mój „muzyczny ingres” do katedry płockiej. 
Koncertu pod batutą mistrza słuchał również dyrektor Płockiej Orkiestry Symfonicznej Adam Mieczykowski.

Reklama


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.  W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.

Lena Szatkowska
fot. archiwum W. Mieczykowskiego

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości