Do Sądów Okręgowych napływają pisma z różnego rodzaju stowarzyszeń z prośbami, by sędziowie zasądzali na ich rzecz nawiązki, lub innego rodzaju świadczenia na cele społeczne, przewidziane w przepisach prawnych. Łomżyńskie Stowarzyszenie Społeczno-Oświatowe posunęło się jeszcze dalej.Wystosowało pismo do Sądów Okręgowych z prośbą o nawiązki, w zamian obiecując - najbardziej „szczodrym” sędziom - atrakcyjne dziesięciodniowe wczasy w jednym z europejskich kurortów. -Jest to jawne naruszenie przepisów, a jednocześnie ośmieszanie powagi sądu - stwierdził płocki prezes Sądu Okręgowego - Gustaw Szulc. Zanim skierował sprawę do prokuratury, doszukiwał się w całej sprawie nieporozumienia lub nieznajomości prawa. Gdy jednak okazało się, że na czele wspomnianego Stowarzyszenia stoi sędzia, specjalista prawa karnego, mało tego nie widzi w swojej akcji niczego zdrożnego, płocki sędzia jako pierwszy podjął jedyną słuszną decyzję. Społeczno-Oświatowe Stowarzyszenie Pomocy Pokrzywdzonym i Niepełnosprawnym „Edukator” z siedzibą w Łomży, zajmuje się prowadzeniem szkół średnich w Wysokim Mazowieckiem, Smolnikach i Jedwabnem, udziela także szeroko pojętych porad prawnych. Do jego największych zasług zalicza się m.in. przejmowanie prowadzenia małych wiejskich szkół, przeznaczonych przez gminy do likwidacji. Założycielem stowarzyszenia jest sędzia Sądu Rejonowego w Łomży - Stanisław Dworakowski. Do 31 stycznia 2001 roku pełnił także funkcję przewodniczącego Wydziału Karnego. Po zmianie przepisów dotyczących nakładania przez sądy obligatoryjne kar grzywnych na pijanych kierowców, stowarzyszenie „Edukator” „poprawiło” swój statut. Okazało się, że od sierpnia 2000 roku źródłem przychodów Stowarzyszenia stają się „środki zasądzane przez sądy z tytułu nawiązek i świadczeń na cele społeczne.” Jednocześnie już miesiąc wcześniej Stowarzyszenie rozesłało do sądów okręgowych w całej Polsce pisma z prośbami o zasądzanie nawiązek na konto „Edukatora”. Żeby zachęcić sędziów do „przychylniejszego rozpatrzenia sprawy”, ogłoszono konkurs z atrakcyjnymi nagrodami. A oto reguły. Wyścigi o wczasy Sędzia, który w ciągu roku na rzecz Stowarzyszenia zasądzi największą kwotę, wygrywa dziesięciodniową wycieczkę dla dwóch osób, do jednego z europejskich krajów. Nagradzane miały być trzy najlepsze wyniki. Jednak pozostałe miejsca kryły tylko czternasto- i dziesięciodniowy wypoczynek na terenie kraju. Konkurs zakrojony był na szeroką skalę, a do tego kilka lat naprzód. Ten sędzia, któremu udałoby się utrzymać „palmę pierwszeństwa” przez trzy lata, mógł liczyć ze strony stowarzyszenia na wystosowanie wniosku do prezydenta RP o przyznanie odznaczenia państwowego. Sędzia stawałby się także honorowym członkiem Stowarzyszenia. Zaskakujący w tej sprawie jest również fakt, że sędzia, mógł nieświadomie przystąpić do konkursu. Wystarczyło tylko zasądzić pieniądze na rzecz „Edukatora”, by automatycznie stać się uczestnikiem „wyścigu o wczasy”. I tak z większą lub mniejszą świadomością sędziowie m.in. z Łodzi, Mławy, Oławy czy Kołobrzegu zasądzali nawiązki w wysokości od 200 do 400 złotych. Dowiedzieliśmy się także, że Departament Sądów Notarialnych Ministerstwa Sprawiedliwości w osobie ministra sprawiedliwości udzielił w 2001 roku Stowarzyszeniu Edukator dotacji w wysokości 30 tysięcy złotych z funduszu pomocy postpenitencjarnej. Prośby Stowarzyszenia spełniano więc bardzo skrupulatnie. Wielu prezesów sądów okręgowych przekazywało prośby o nawiązki swoim podwładnym. Jak Polska długa i szeroka nikt nie miał żadnych zastrzeżeń co do formy zachęty, mającej na celu powiększenie majątku stowarzyszenia. Wyjątek z Płocka W grudniu pismo dotarło także do Płocka. -Często dostajemy pisma od stowarzyszeń, byśmy brali je pod uwagę, w przypadku zasądzania nawiązek na cele społeczne -powiedział „TP” Gustaw Szulc, prezes płockiego Sądu Okręgowego. - Nikt nam jednak w zamian niczego nie obiecuje. W przypadku „Edukatora” był ewenement. Początkowo nawet myślałem, że to jakaś pomyłka. Sąd musi być bezstronny. Nie ulega jakimkolwiek manipulacjom, czy naciskom. W tym przypadku obietnica nagrody, to naruszenie prawa. Może stanowić ona także przestępstwo. Mówi o tym art. 229 kodeksu karnego. Udzielenie lub obietnica korzyści majątkowej lub osobistej osobom pełniącym funkcje publiczne podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. -Prosiłem o wytłumaczenie sprawy - mówi płocki sędzia. - Nie przyniosło to żadnego skutku. Kategorycznie zażądałem, by nie przesyłano więcej tej oferty. W miarę upływu czasu okazało się, że coraz więcej sędziów w Polsce miało wątpliwości względem konkursu, z kolei Stanisław Dworakowski nie widział w całej sytuacji nic złego. Prezes Sądu Okręgowego w Płocku złożył więc doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. - Uważam, że stowarzyszenia mogą mieć własne cele i dążyć do nich, jednak nie za wszelką cenę i nie ośmieszając przy tym instytucji sądu - podkreśla Gustaw Szulc. Członkowie Stowarzyszenie „Edukator” nie mogą w tej sprawie podpierać się argumentem, że nie byli świadomi popełnienia błędu. Na jego czele stał przecież sędzia, warto jeszcze raz przypomnieć, że sędzia prawa karnego, który jednocześnie podkreślił, że zrobiłby to ponownie. Obecnie tą kontrowersyjną sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Ełku. Stanisław Dworakowski z dniem 3 stycznia 2001 został odwołany z funkcji przewodniczącego Wydziału Karnego. Zrezygnował z funkcji prezesa Stowarzyszenia „Edukator”. Sprawa konkursu jest ogólnie potępiana przez środowisko prawnicze. Barbara Kuczałek - wiceprezes Stowarzyszenia zgadza się z opinią, że forma w jakiej oferowano sędziom nagrody była dość niestosowna. Konkurs trwa jednak nadal. 26 lutego br. zmieniono zasady. Z nagród, z pewnością nie będą mogli korzystać sędziowie, prokuratorzy i kierownicy urzędów państwowych. Jak się dowiedzieliśmy, być może dzięki darowiznom stowarzyszenie będą wspierać osoby prywatne. Jest to teraz nie tylko doskonała okazja do odliczenia pewnej sumy od podatku, ale przy odrobinie szczęścia także wspaniałe wakacje w kraju lub za granicą. Blanka Stanuszkiewicz fot. Dariusz Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze