Reklama

Płocki kalejdoskop „Kamerą i Literą” (63) Żółte - za, niebieskie - p

07/05/2001 12:11
Piknik Europejski to impreza cyklicznie odbywająca się w Płocku. Z roku na rok ma ona coraz więcej zwolenników. Wyraźnie widać zainteresowanie społeczeństwa tematami unijnymi. -Jesteśmy przekonani, że w końcu nasz kraj do Unii przystąpi.Zanim to jednak stanie się faktem, szerzymy świadomość społeczną w naszym mieście - podkreślił na kolejnym spotkaniu z cyklu płocki kalejdoskop „Kamerą i Literą” - viceprezydent Miasta Płocka - Zbigniew Buraczyński. Gościem zaproszonym do studia była również Grażyna Szubska - kierownik Ośrodka Informacji Europejskiej w Płocku. Program wspólnie poprowadzili redaktorzy Magdalena Walewsaka (Tele Top) i Blanka Stanuszkiewicz (Tygodnik Płocki) Magda Walewska: Skąd w Płocku wzięła się idea Pikniku Europejskiego? Zygmunt Buraczyński: Pomysł zrodził się w Wydziale Promocji Urzędu Miejskiego. Szukaliśmy formy wspólnej dyskusji z mieszkańcami. Po pierwsze chcieliśmy się zorientować na ile płocczanie myślą kategoriami europejskimi. Po drugie doszliśmy do wniosku, że trzeba mówić o Europie, żeby wyjść z opłotków naszego miasta. Zwróciliśmy się później do przedstawicielstwa Komitetu Integracyjnego, żeby dowiedzieć się w jaki sposób można to osiągnąć. I w ten sposób 3 lata temu miał miejsce „Piknik Europejski” w Płocku Nadal jest on popierany. Wszystko wskazuje na to, że znajdziemy się w Unii Europejskiej, a więc poznanie zagadnień w sferze kultury, czy wiedzy o Europie przy zachowaniu własnej tożsamości jest chyba najważniejszą istotą tego spotkania. Blanka Stanuszkiewicz: Chodzi jednak nie tylko o poszerzanie wiedzy dorosłej części społeczeństwa. Ważne jest także zaangażowanie w europejski proces poznawczy również i młodzieży. Co w tym kierunku zostało zrobione? Grażyna Szubska: Bez udziału płockich szkół i bez zaangażowanych nauczycieli nie byłoby tej imprezy. Od pierwszego pikniku oddźwięk w szkołach był ogromny i z roku na rok rośnie. W tej chwili liczba szkół, które współpracują z nami przy organizacji pikniku przekroczyła 15. Są to szkoły płockie szczebla podstawowego, gimnazjalnego i średniego. Przyłączyły się także szkoły wiejskie, które mają trudniejszy dostęp do internetu, czy też innych środków nowoczesnej komunikacji, jednak chcą się włączyć. Jest to doskonała płaszczyzna, na której młodzież szkolna i dzieci mogą coś osiągnąć. ZB: Przypomnijmy, że ważną imprezą dla młodzieży podczas pikniku będzie „Kramowisko”. Z własnej inicjatywy dzieci będą musiały przygotować różne potrawy europejskie, jakie są przyrządzane w różnych krajach. Będą pokazywane stroje, charakterystyczne dla krajów. Z jednej strony więc forma zabawy, z drugiej przybliżenie problematyki innych krajów. Ogólnie czekają wszystkich niespodzianki, dlatego zapraszam państwa na tą imprezę. MW: Jakie jeszcze atrakcje przewidziane są na płockim „Pikniku Europejskim”? ZB: -Możemy ostatecznie powiedzieć, że na koncercie finałowym wystąpi Kayah. To jest ważne z punktu widzenia samej zabawy. Zaprezentuje ona program będący owocem współpracy z Bregowicem. Z drugiej strony będziemy świętować szczęśliwie zakończenie wojny na Bałkanach. Chcemy odnowić współpracę z miastem partnerskim sprzed wielu wielu lat - Lożnicą. Przyjeżdża stamtąd delegacja, jak również zespoły muzyczne. Będziemy mogli wspólnie mówić o powrocie tego regionu do Europy. BS: Piknik to nie tylko zabawa. Na konferencjach naukowych jakie poruszane będą zagadnienia? ZB: - W bieżącym roku konferencje odbędą się w naszej nowej uczelni czyli w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej. Z poważniejszych zagadnień będą poruszane sprawy strukturalne i kulturowe, jak również możliwość podnoszenia kwalifikacji na uczelniach europejskich. Cieszy fakt, że właśnie i to środowisko podjęło tak ważny temat. MW: Czy organizacja płockiego pikniku wzorowana jest na „Piknikach Europejskich” w innych krajach? ZB: --Miałem osobiście okazję być w krajach Beneluxu, jak również naszych miastach partnerskich. Rzeczywiście sama impreza bardzo podobnie wygląda. Z tą różnicą, że w innych krajach jest większa chęć powrotu do swoich korzeni kulturowych. Przykładem służy chociażby Darmstadt, które wielokrotnie robiło już wielką europejską imprezę. Odbywają się tam festyny przyjaźni z Europą, prowadzone są ekologiczne programy. Z kolei we Forli we Włoszech prowadzą wielką akcję rysowania rysunków przez dzieci, jak siebie widzą nawzajem w Europie. Podczas jednego z tamtejszych pikników wyprodukowano też największą pizzę. Ogólnie Płock nie odbiega od normy Nigdzie jednak nie zetknąłem się z formalną nazwą „Piknik Europejski”. Myślę, że jest to cecha polskiego nazewnictwa, wynikająca z prostego bardzo przesłania. Po 89 roku chcieliśmy się odgrodzić od folkloru, od tego, co jest związane z naszą kulturą, pokazaniem naszej tożsamości. Natomiast w krajach zachodniej Europy, jeszcze ówczesnego podziału, dbano o tą tożsamość narodową i kulturową. Tworzymy więc nazwą „piknik” pomost, a tak naprawdę jest to przypomnienie o nas samych, że jesteśmy po prostu w Europie. GS -Wydaje mi się, że idea pikników, czyli festynów ludowych jest stara i za granicą i w Polsce. Ten piknik, ma pomagać idei integracji. Natomiast tożsamość kulturowa przejawia się w tym, że od pierwszego pikniku podkreślamy różnorodność wszystkich państw wchodzących w skład Unii. Chcemy pokazać, że Unia to jest taka jedność, w skład której wchodzi różnorodność i nikt nie zatraca swojego dziedzictwa będąc w Unii. Temu służą kramy, prezentacja państw unijnych od początku pikniku ZB: -Maj - to również nie jest przypadkowy termin pikniku. Proszę sobie przypomnieć, gdybyśmy to spotkanie nazwali majówkami, źle by się ono ludziom kojarzyło. Myślę, że może kiedyś wrócimy do tej formy, bo z drugiej strony majówka to piękna polska tradycja. BS: Wiadomo dziś, że podczas pikniku przeprowadzona zostanie wśród zebranych ankieta. Czego będzie ona dotyczyć? GS: - Po raz pierwszy chcemy zapytać mieszkańców, czy są za przystąpieniem Polski do Unii, czy przeciw. Będzie to prosta ankieta, dostępna na dwóch kolorowych kartkach. (Żółte za, niebieskie przeciw). Dodatkowo ankieta zawierać będzie pytania dotyczące wieku, zawodu respondentów. Chcemy w ten sposób uzyskać nie tylko podstawowe liczby, ale przeprowadzić też szczegółową statystykę, dowiedzieć się, jakie grupy społeczne są przeciwne Unii, a jakie są za. Ankieta posłuży dalszej pracy naszych Ośrodków. Będziemy później mogli lepiej informować i trafiać do wszystkich zainteresowanych. MW: Imprezie będą towarzyszyć konkursy z atrakcyjnymi nagrodami. Czy łatwo będzie je zdobyć? GS: Stało się tradycją, że na pikniku organizujemy konkurs wiedzy o Unii. Wziąć w nim udział mogą wszyscy jego uczestnicy. Wystarczy, że wypełnią kupon i poprawnie odpowiedzą na trzy pytania. W tym roku podnosimy jednak poprzeczkę. Działalność naszego ośrodka, działającego w ramach Biura Planowania Przestrzennego i Regionalnego Centrum Informacji Europejskiej, skupionego przy szkole Wyższej im. Pawła Włodkowica, powinna w końcu przynieść efekty, dlatego pytania będą mało banalne. Jednak nagrody są bardzo atrakcyjne. Są to m.in. dwuosobowa wycieczka do Włoch, rower, czy sprzęt turystyczny. MW: Czym będzie różnił się piknik od poprzednich? ZB -Wiele zależne jest od pieniędzy. One decydują o możliwościach. W tym roku włączyło się w akcję wielu sponsorów. Orlen spowodował, że atrakcyjność pikniku wzrośnie poprzez występ Kayah i innych zespołów profesjonalnych. GS - Po każdym pikniku robimy spotkanie podsumowujące imprezę. Ostatnie dotyczyło m.in. weryfikacji programu szkół. W tym roku przeważać będą występy muzyczne, mniej będzie słowa mówionego, które się nie sprawdza na tego typu imprezach. Pojawi się nowy konkurs dla młodzieży szkolnej na wystrój stoiska prezentującego państwa unijne. Najlepsza szkołą dostanie wyposażenie pracowni komputerowej. MW: Dziękuję bardzo za rozmowę zanitowała BeS Fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości