W gronie przyjaciół i sympatyków świętowano jubileusz 60-lecia Szkoły Podstawowej nr 12 w Płocku. Rocznicowe spotkanie było czasem wspomnień, wzruszeń i przypominania o tym, że w życiu trzeba spełniać marzenia. O tym mówiła dyrektor szkoły Agata Bogiel, nawiązując do postaci patronki szkoły Miry Zimińskiej – Sygietyńskiej. O tym także mówił absolwent „dwunastki” - Szymon Marciniak, międzynarodowy sędzia piłkarski.
Jak mówiła Agata Bogiel, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 12 w Płocku jubileuszowe spotkanie to czas wielkiej radości, wielu wzruszeń i przede wszystkim wspomnień. – Trudno nam zachować obojętność, kiedy część z naszych gości po wielu latach wraca do szkolnych korytarzy, sal lekcyjnych, gdzie jako byli uczniowie, czy też nauczyciele zostawili część swojego życia, pasję, trud, poświęcenie. Ale też uśmiech, satysfakcję i młodzieńczy zapał. Ciesze się, że dzisiaj wspólnie świętują absolwenci, byli i obecni pracownicy. To właśnie wspólne przeżycia i osiągnięcia składają się na bardzo bogaty obraz 60-letniej historii szkoły. Każde zwycięstwo w konkursach, olimpiadach przedmiotowych, każdy sportowy sukces, każde dobre słowo o naszych absolwentach stanowi dla nas powód do dumy. To nasi wychowankowie, którzy na przestrzeni lat spełniali swoje marzenia i realizowali swoje ambicje są najpiękniejszym prezentem dla naszej jubilatki – mówiła podczas jubileuszowej gali Agata Bogiel.
Na przestrzeni sześciu dekad fundamentem szkolnej codzienności były takie wartości jak szacunek, odpowiedzialność, odwaga i życzliwość. To jak zaznaczała dyrektor Bogiel drogowskazy, które pomagają każdemu, młodemu człowiekowi w drodze ku dorosłości. Ważnym elementem w pracy szkoły jest pielęgnowanie tradycji oraz umiejętność korzystania z mądrości ludzi, którzy tworzyli tę szkołę. I umiejętność czerpania z życiowego doświadczenia patronki Miry Zimińskiej – Sygietyńskiej. – Zawsze odważnie stawiała na indywidualizm. Niejednokrotnie udowadniała, że należy spełniać marzenia, nawet te najbardziej abstrakcyjne – mówiła wspominając historię szkoły Agata Bogiel.
Do spełniania marzeń zachęcał obecny na jubileuszowej gali absolwent SP 12 Szymon Marciniak. – Ważne jest to jakie mamy marzenia, pasje, zaangażowanie w to, co chcemy osiągnąć. Uwierzcie mi, że warto. Sport może być drogą pozwalającą osiągnąć wspaniały sukces. Pracą, którą się kocha, która pozwala zwiedzać świat. I tego wszystkim życzę spełniania marzeń, które będą dawały satysfakcję – mówił Szymon Marciniak, przekazując jubileuszowe życzenia i podziękowania dla swoich nauczycieli i wychowawców
Sześćdziesięcioletnia historia, to czas wielu trudnych sytuacji, diametralnych zmian wyglądu szkoły. Nie ma już dawnych mebli i wyposażenia. Te zamieniły nowoczesne tablice multimedialne, dzienniki elektroniczne, komputery. A na świetnie wyposażonym boisku można nie tylko rozwijać swoje sportowe pasje, ale i odpocząć podczas przerw. – Wkraczamy w nowe technologie, ale nadal najważniejszy jest dla nas młody człowiek, który pełen ufności wkracza w mury naszej szkoły i staramy się sprawić, aby uwierzył w swoje siły nie bał się marzyć. O naszej szkole można by wiele mówić. Na przestrzeni lat zmieniała swoje oblicze i swoją strukturę, ale w istocie pozostała taka sama. Jest nie tylko ważną częścią lokalnej rzeczywistości Osiedla Wyszogrodzka, ale naszego życia. Jest postrzegana jako przyjemna i radosna nie tylko dzięki pięknemu położeniu, ale dzięki naszym pracownikom, uczniom, absolwentom – zaznaczała dyrektor SP nr 12 w Płocku, dodając, że historia szkoły, to wielu wspaniałych ludzi absolwentów, uczniów, byłych i obecnych pracowników, rodziców, przyjaciół z działającego od 14 lat stowarzyszenia „Szkoła Pod Brzozami” i Rady Osiedla Mieszkańców Wyszogrodzka.
Podczas jubileuszowej gali wręczono nagrody prezydenta Płocka i dyrektora szkoły.
Fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za moich czasów to patronem dwunastki to był niejaki Leszczyński-Leński.
Za moich czasów to patronem dwunastki to był niejaki Leszczyński-Leński.