Zdaniem przedstawicieli Prezydium Konferencji Założycieli Uczelni Niepaństwowych, tak są traktowane polskie, prywatne uczelnie. Punktem wyjścia do takiej oceny był, obecnie szeroko dyskutowany projekt prawa o szkolnictwie wyższym, dotyczący jego stanu i przyszłości..W ubiegłym tygodniu, w Szkole Wyższej im. Pawła Włodkowica, odbyła się konferencja prasowa dotycząca tej tematyki. Generalnie dyskusja skupiła się wokół propozycji, że MEN weług której Ministerstwo będzie miało wpływ na odwołanie rektora uczelni niepaństwowej. W opinii przedstawicieli stowarzyszenia, uczelnie same powinny ustalać decyzje związanych z kwestiami wewnętrznymi. Same powinny także decydować o kształcie gospodarki finansowej. Krytykowana była również kwestia tak zwanego drugiego etatu. Mówi ona, że nauczyciele akademiccy mogą być zatrudniani wyłącznie na jednym etacie w swojej uczelni macierzystej. Dwukrotnie wyższe zarobki w uczelniach prywatnych zdecydują o tym, że wykładowcy będą wybierali niepaństwówki. Obecnie w całej Polsce na 185 uczelniach prywatnych studiuje prawie 600 tysięcy osób. Rektor Wyższej Szkoły Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie, uzasadniał, że uczelnie prywatne są traktowane przez państwo po macoszemu. – Ministerstwo nie przekazuje im żadnych środków finansowych na rozwój. Sami inwestujemy w rozbudowę infrastruktury i dalszy rozwój. Są za to podejmowane próby kontrolowania finansów prywatnych uczelni – powiedział profesor Mirosław Zdanowski . r
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze