Reklama

Płock ma budżet na 2012

04/01/2012 08:39
W ubiegłym tygodniu płoccy radni, w atmosferze politycznych sporów, przyjęli budżet miasta na 2012 rok. Opozycja z PiS chciała wprowadzenia zaproponowanych przez siebie inwestycji. Burzę wywołał pomysł dofinansowania przez płocki samorząd zabiegów in vitro.
Za przyjęciem tegorocznego budżetu głosowało 20 z 25 radnych. Wszyscy byli zgodni, że to pierwszy samodzielny budżet prezydenta Andrzeja Nowakowskiego. Poza wydatkami związanymi z bieżącym funkcjonowaniem miasta nie zabrakło w nim inwestycji. To przede wszystkim remont Małachowianki, na którego dofinansowanie Urząd Miasta otrzymał zewnętrzne środki. Ruszy także budowa obwodnicy północno-zachodniej na odcinku od Długiej do Bielskiej. Rozpoczną się również przygotowania to budowy drogi pomiędzy rondem Wojska Polskiego na Wyszogrodzkiej z Otolińską, która będzie stanowiła wewnętrzną obwodnicę miasta. Będą budowane uliczki osiedlowe. Duże wyzwanie stoi przed Miejskim Zarządem Dróg, który będzie mógł przystąpić do weekendowych remontów ulic, przebudowy skrzyżowań. Nie zabraknie nowych parkingów, nie będą jednak wielopoziomowe. – To niełatwy budżet, naznaczony niepewnością jutra i wymogami ministra finansów, według których budżety gmin do 2014 r. muszą się bilansować. Wtedy wejdą nowe przepisy dotyczące zadłużenia. Przestajemy wreszcie zadłużać miasto – mówi prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.
Na koniec tego roku deficyt budżetowy ma wynieść 6 mln złotych. Miasto spłaci wraz z odsetkami około 55 milionów złotych zaciągniętych zobowiązań. – Ponad 700 milionów złotych to duży budżet, który daje szanse na rozwój. Był jednak tworzony i będzie realizowany w niesprzyjających warunkach ekonomicznych – uważa radny PJN Paweł Kolczyński. Z ograniczenia zadłużenia miasta jest zadowolony przewodniczący Rady Miasta Artur Jaroszewski z PO: – Jest to budżet kompromisu pomiędzy oczekiwaniami mieszkańców i możliwościami finansowymi gminy – przyznaje.
– Szaleństw w tym budżecie nie ma. Gmina musi oszczędzać, nie ma spektakularnych inwestycji, z wyjątkiem tych, które już są realizowane. Wszyscy musimy oszczędzać. Dotyczy to między innymi spółki, w której pracuję, Wisły Płock, która będzie miała niższy budżet niż w 2011 roku – mówi radny Platformy Obywatelskiej Maciej Wiącek.
– Nie jest to budżet wyśniony przez samorządowców. Brakuje pieniędzy na podwyżki, płace będą zamrożone. Zbyt małe jest zaangażowanie w budowę obwodnic czy budowę wiaduktu nad torami kolejowymi na Piłsudskiego. Można jeszcze wiele takich rzeczy wymieniać. Natomiast cieszy pewna otwartość przy konstruowaniu budżetu. Prezydent chciał się wsłuchać w to, co mówi opozycja – mówi Arkadiusz Iwaniak, szef klubu radnych SLD. – Udało się wpisać kilka kluczowych naszym zdaniem inwestycji, takich jak budowa drogi łączącej Wyszogrodzką z Otolińską. Przygotowana zostanie koncepcja finansowa i prawna stworzenia Uniwersytetu Płockiego.
Nie wszyscy jednak byli tak wyrozumiali: – To pierwszy samodzielny budżet koalicji PO i SLD. Brakuje w nim wizji rozwoju miasta. Gdzie są wyborcze obietnice: bezkolizyjne skrzyżowania, obwodnice, parkingi, ekrany dźwiękochłonne przy torach, buspasy i nowe autobusy? Na pozór budżet jest niezły, ale to plan wirtualny i niewykonalny. Przeszacowano dochody na kwotę 60 – 65 milionów oraz nie uwzględniono wydatków na około 20 – 23 miliony złotych. To już na starcie daje dziurę budżetową na około 80 – 85 milionów złotych – uważa jeden z liderów opozycji Mirosław Milewski.
Jego zdaniem, żeby miasto się rozwijało, trzeba przebudować ulicę Zglenickiego, wybudować kompleks oświatowy przy ulicy Harcerskiej, budować ulice w Radziwiu, przebudować stadion Stoczniowca, Plac Obrońców Warszawy i zacząć przygotowania do budowy sali koncertowej filharmonii. To tylko część z propozycji M. Milewskiego. Zdaniem opozycji potrzebne są też pieniądze na dodatki motywacyjne dla nauczycieli oraz na podwyżki dla ratuszowych urzędników, a nie tylko prezesów gminnych spółek. – Pokażcie nie tylko, co chcecie zrobić, ale skąd wziąć na to pieniądze. Powiedzcie, komu trzeba zabrać, żeby ktoś inny był zadowolony – dociekał radny PO Marcin Flakiewicz. Zdaniem opozycji środki można przesunąć z planowanej budowy obwodnic i pieniędzy dla MZD. Miałoby to dać w sumie ponad 8 milionów złotych.

Miasto dofinansuje in vitro

Miasto nadal będzie dofinansowywało zdrowotne programy profilaktyczne oraz pomoc społeczną: – Cieszy nas wprowadzenie do budżetu finansowania analizy programu wsparcia dla osób starszych. Trudno na razie powiedzieć, czy zakończy się budową samorządowego domu dla osób starszych, czy będzie to forma wsparcia finansowego dla osób korzystających z prywatnych placówek. Cieszy także program leczenia bezpłodności metodą in vitro – mówi Arkadiusz Iwaniak.
Okazało się, że nie wszyscy radni o środkach na in vitro wiedzieli. Wprawdzie radni PiS w projekcie budżetu widzieli dodatkowe 300 tysięcy złotych na zdrowotne programy profilaktyczne, twierdzą jednak, że nie zdawali sobie sprawy, na co te środki mają być przeznaczone. – Nie zgadzamy się. Robicie z tego tajemnicę. Nie możecie tak z nami pogrywać – oponowali Wioletta Kulpa i Tomasz Korga.
– Czekamy na ustawę regulującą leczenie bezpłodności metodą in vitro i chcemy być przygotowani, gdy wejdą nowe przepisy, i być może będziemy zobowiązani realizować takie zadania – tłumaczył zastępca prezydenta Płocka Cezary Lewandowski.    Jacek Danieluk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości